Chiny wciąż trzymają się mocno

Nie będzie to jednak tak łatwe, jak myślano na początku pandemii, gdy Chiny jako pierwsze zmuszone były ograniczać produkcję i mobilność obywateli. W obliczu zamknięcia chińskich dostawców naturalnym wydawało się, że produkcja będzie przenosić się bliżej.

Reklama

To przekonanie narastało wraz z zamknięciem granic między państwami Starego Kontynentu na przełomie marca i kwietnia. Zerwane łańcuchy dostaw pogłębiały niepewność i naliczane z każdym dniem miliardowe straty. Stanęły zakłady samochodowe, działalność ograniczyły też firmy chemiczne, producenci stali czy zakłady produkujące AGD.

Okazało się jednak, że pomimo przejściowych problemów firmy niechętnie wychodzą z Chin. Państwo Środka szybko poradziło sobie z pandemią i jako jedyne odnotowało wzrost PKB w roku pandemicznej recesji. Chiny nadal skupiają ok. 25 proc. produkcji przemysłowej świata i jak na razie nie wypuszczają jej z rąk. Prognozy wskazują, że udział ten będzie dalej rósł.

Giganci motoryzacyjni planują zwiększać swoją obecność na olbrzymim chińskim rynku, firmy odzieżowe nie zamierzają się wycofać, a Chiny wraz z innymi państwami Dalekiego Wschodu kuszą też kolejne sektory produkcyjne, które nie muszą tam borykać się z restrykcyjnymi obostrzeniami klimatycznymi.

Nowe łańcuchy dostaw szansą dla Polski

Nie oznacza to jednak, że Europa z góry nie może być atrakcyjna inwestycyjnie. Zwłaszcza rozwijająca się Środkowo-Wschodnia jej część, która z jednej strony wciąż ma niższe koszty produkcji niż Zachód, a jednocześnie dysponuje coraz bardziej wykwalifikowaną kadrą pracowników.

Polska wciąż jest atrakcyjnym miejscem dla przemysłu. Nasz kraj dzięki swojemu położeniu ma szansę faktycznie wykorzystać trwającą rewolucje przemysłową i stać się ważnym ogniwem odbudowywanej po pandemii produkcji. Przykładem mogą być działające w kraju fabryki AGD, które odnotowują rekordowe wzrosty zapotrzebowania na swoje produkty, czy też kolejne zapowiedzi inwestycji w fabryki akumulatorów do samochodów elektrycznych. W 2020 r. wyprodukowano 30 mln urządzeń AGD, w tym 24 mln szt. dużego AGD. To o 3 proc. więcej niż w roku 2019 r., a ten rok zapowiada się równie obiecująco. Jednocześnie wyeksportowano z Polski baterie do samochodów warte ok. 4 mld euro - to dwukrotnie lepszy wynik niż rok wcześniej.

Eksport idzie w górę

To wszystko może wpłynąć na dalsze śrubowanie wskaźników. Udział sektora przemysłowego w tworzeniu wartości dodanej w polskiej gospodarce wyniósł w 2019 r. aż 24,7 proc. Jednocześnie wciąż dynamicznie rozwija się nasz eksport. Według GUS w latach 2015-2019 wartość polskiego eksportu w przeliczeniu na euro wzrastała w tempie 7,1 proc. W minionym roku przez kryzys związany z koronawirusem miało miejsce gwałtowne hamowanie, ale i tak mamy powody do zadowolenia.

O tym jak znaleźć drogę do podtrzymania korzystnego trendu i przekuć to w powrót do wzrostu gospodarczego będą rozmawiać eksperci, a także przedstawiciele świata polityki i biznesu podczas tegorocznego kongresu Impact’21. Temu właśnie poświęcona będzie m.in. debata zatytułowana „Zerwane łańcuchy dostaw na świecie szansą dla polskiego biznesu”, która odbędzie się już 12 maja o godz. 12:35. Transmisja z wydarzenia będzie dostępna online.