W drugim kwartale 2020 r., kiedy skutki pandemii w pełni dały o sobie znać w gospodarce światowej, kapitał inwestorów VC płynął do start-upów w podobnej wartości jak w poprzednich okresach. W ostatnim kwartale 2019 r. było to ponad 64 mld dol., w pierwszym 2020 r. 61 mld dol., a w drugim – prawie 63 mld dol. Te dane wynikają z analizyOtwiera się w nowym oknie KPMG. Dobrze wypada porównanie wartości transakcji w kwartałach rok do roku. W drugim kwartale 2020 r. inwestycje były o prawie 10 mld dolarów wyższe niż rok wcześniej, jedynie Azja nie zanotowała wzrostu w stosunku do pierwszego słabego kwartału w porównaniu z 2019 r. Praktycznie nie zmieniła się wartość transakcji na rynku amerykańskim, tu jednak trzeba zaznaczyć spadek liczby transakcji zarówno w stosunku do drugiego kwartału 2019 r. (o ponad 300), jak i w relacji do pierwszego kwartału 2020 r. (o 100). Wynika to z przesunięcia finansowania na większe, znajdujące się w późniejszych fazach rozwoju start-upy.

Wspomaganie w warunkach pandemii

Pandemia zmieniła jednak podejście inwestorów, a na ich decyzjach zaważyły:
• wpływ kryzysu na zachowania biznesu i konsumentów w segmentach, w których operują start-upy;
• sytuacja dotycząca rentowności i płynności;
• negatywna presja na wyceny;
• restrykcje dotyczące podróży, co uniemożliwia dokonanie oceny inwestycyjnej start-upów i premiuje transakcje na rynkach krajowych;
• przyjęcie dłuższej perspektywy czasowej;
• ochrona posiadanego już portfela inwestycyjnego.





W drugim kwartale 2020 r. w dalszym ciągu za obiecujące uznawano firmy wspomagające konsumentów i biznes w funkcjonowaniu w warunkach pandemii. Stąd napływ środków do firm zajmujących się dystrybucją żywności. Brytyjska firma Deliveroo otrzymała w kwietniu zastrzyk 575 mln dol. w rundzie inwestycyjnej wspieranej głównie przez Amazona, a holenderska firma Eat Takeway.com ogłosiła przejęcie za 7,3 mld dol. amerykańskiego Grubhub.com.

Całkowita wartość kapitału VC wspierająca start-upy w sektorze ochrony zdrowia w pierwszej połowie 2020 r. wyniosła 9,1 mld dol., notując wzrost o 19 proc. rdr. Rosnącym zainteresowaniem inwestorów cieszył się sektor cyfrowego zdrowia. Jak podaje firma Mercom Capital Group inwestycje w tym segmencie wyniosły 6,3 mld dol. To o 24 proc. więcej niż w 2019 r., choć w drugim kwartale 2020 r., w porównaniu z pierwszym kwartałem, wartość inwestycji spadła do 2,8 mld dol. Największa inwestycja dotyczyła skupiającej się na sekwencjonowaniu genów chińskiej firmy MGI Tech (miliard dolarów). Grail z Kalifornii, specjalizujący się we wczesnej diagnostyce nowotworów, otrzymał 390 mln dol. Nieco mniejsze kwoty popłynęły do specjalizującego się w ubezpieczeniach zdrowotnych Oskar Health (225 mln dol.), szwajcarskiej firmy Arville Therapeutics, która pozyskała 222 mln dol. i belgijskiej Iteos Therapeutics (208 mln dol.).

Reklama
W drugim kwartale 2020 r. największe inwestycje funduszy VC miały charakter długoterminowy oraz strategiczny

Trwa też dobra passa inwestycyjna dla start-upów oferujących rozwiązania z zakresu zdalnej edukacji. Od początku 2020 r. do lipca edtechy na całym świecie pozyskały 4,1 mld dol. – informuje portal inwestycyjny Crunchbase. W Stanach Zjednoczonych drugi kwartał 2020 r. był pod tym względem rekordowy, a wartość inwestycji w porównaniu z pierwszym kwartałem skoczyła o 60 proc. Niektóre firmy notowały wzrost przychodów od 50 do 100 proc., co musiało przyciągać inwestorów. Na świecie prym jednak wiedli inwestorzy chińscy – firma Yuanfudao, będąca największą, chińską platformą edukacyjną dla dzieci ze szkół podstawowych i średnich oraz jej konkurent Zuoeban pozyskały odpowiednio miliard i 750 mln dol., a amerykańska Coursera wyceniona została na 2,5 mld dol.

Długoterminowe i strategiczne inwestycje

Największe inwestycje funduszy VC w drugim kwartale 2020 r. miały jednak charakter długoterminowy oraz strategiczny i nie musiały mieć bezpośredniego związku z kryzysową sytuacją w gospodarce. Trzy miliardy dolarów pozyskał funkcjonujący w ramach koncernu Alphabet i wyceniany na około 30 mld dol. Waymo, który rozwija technologię pojazdów autonomicznych. W tym samym sektorze chiński Didi Autonomous Driving zdobył od inwestorów pół miliarda dol., a jego siostrzana firma Didi Bike okrągły miliard. Kontrolowany przez Elona Muska SpaceX tylko w majowej rundzie inwestycyjnej otrzymał 346 mln dol. na rozwój pojazdów kosmicznych, a amerykański lider przemysłowych zastosowań internetu rzeczy (IoT) Samsara 700 mln dol.

Największe inwestycje funduszy VC w drugim kwartale 2020 r. miały charakter długoterminowy oraz strategiczny.

Warto też zwrócić uwagę na przedsięwzięcia Facebooka, choć to nie są typowe inwestycje typu VC. Ten gigant mediów społecznościowych wraz z PayPalem wyłożył nieujawnione fundusze na rozwój indonezyjskiego start-upu Gojek, który jest firmą przewozową i dostawcą posiłków, a całość pozyskanego przez niego kapitału w 2020 r. sięga 3 mld dol. Flagową inwestycją firmy Marka Zuckerberga w 2020 r. była warta 5,7 mld dol. transakcja zakupu udziałów w chińskim konglomeracie, działającym także w branży telekomunikacyjnej, Jio Platforms, wchodzącym w skład kontrolowanego przez Mukesha Ambani Reliance Industries.

Istotnym segmentem rynku technologicznego wspieranego przez kapitał VC jest branża fintech. Pandemia nie wpłynęła znacząco na wysokość finansowania, które mieściOtwiera się w nowym oknie się w trendach zeszłorocznych. W drugim kwartale 2020 r. było to o 18 proc. więcej (w sumie 9,3 mld dol.) w porównaniu z pierwszym kwartałem. Jedynym rynkiem, gdzie spadła wartości inwestycji VC i to aż o 37 proc., do 1,6 mld dol. w drugim kwartale, była Azja. Natomiast globalnie spada liczba transakcji – 397 w stosunku do 540 w 2019 r. i o 55 mniej w porównaniu z pierwszym kwartałem 2020 r. Także na rynku fintechów mamy do czynienia z realizacją dużych przedsięwzięć inwestycyjnych w dojrzałe firmy – drugi kwartał 2020 r. był rekordowy w historii. Aż 28 transakcji było wartych ponad 100 mln dol. Najwięcej funduszy od inwestorów w drugim kwartale, podobnie jak w pierwszym, i o 23 proc. więcej niż w 2019 r. (3,5 mld dol.), dostały firmy zajmujące się płatnościami i pożyczkami, takie jak: amerykański Stripe (0,85 mld dol.), niemiecki, w pełni cyfrowy bank N26 (0,57 mld dol.) oraz brytyjski WEX (0,4 mld dol.) i Starling Bank (0,12 mld dol.). To pokazuje, że jest coraz więcej dojrzałych i dużych fintechów, które są gotowe do wejścia na rynek publiczny. Takie działania zapowiedział m.in. amerykański insurtech Lemonade oraz kontrolowany przez Alibabę gigant rynku pieniężnego i płatności Ant Financial (Alipay), który poprzez IPO chce zdobyć aż 30 mld dol., oferując zaledwie 15 proc. swoich akcji.

Istotnym segmentem rynku technologicznego wspieranego przez kapitał VC jest branża fintech.

Beneficjentami pandemii stają się też firmy oferujące graczom eCommerce wbudowane funkcje płatnicze. Wspomniany Stripe stworzył platformę Atlas, która umożliwia przedsiębiorcom samodzielne uruchamianie firm z takimi rozwiązaniami. Innymi fintechami, które je oferują są między innymi brytyjskie Airwallex (pozyskał 160 mln dol.) i Checkout.com (150 mln dol).

Start-upy na polskim rynku VC

Wartość finansowania start-upów na polskim rynku VC w drugim kwartale 2020 r. wyniosła 169 mln zł, prawie 80 mln mniej niż w pierwszym kwartale i dużo mniej niż w 2019 r. Ale na wynikach tego kwartału zaważyła nadzwyczajna jak na polski rynek mega transakcja o wartości 344 mln zł dotycząca aplikacji DocPlanner.

W Polsce, w przeciwieństwie do światowych trendów, dominują inwestycje w firmy na wczesnym etapie rozwoju. Najwięcej (25 mln zł) otrzymał działający na rynku europejskim Symmetrical.ai, który zbudował platformę udostępniającą pracodawcom narzędzia do wspierania finansowego pracowników (krótkoterminowe pożyczki, chwilówki, doradztwo finansowe). Ta runda była sfinansowana przez zagraniczne fundusze VC. Warto też odnotować inwestycję 12 mln zł w aplikację Less służącą do sprzedaży i zakupów odzieży z drugiej ręki, którą wsparł m.in. Robert Lewandowski. Jednak stałą specyfiką polskiego rynku jest dominacja funduszy inwestujących kapitał publiczny (70 proc. wartości wszystkich transakcji). W czasie kryzysu pełni on funkcję stabilizatora, gdyż mniejsze, zalążkowe start-upy miałyby dużą trudność w pozyskaniu finansowania z innych źródeł.

W przeciwieństwie do światowych trendów w Polsce dominują inwestycje w firmy na wczesnym etapie rozwoju.

Cechą charakterystyczną inwestycji VC w okresie pandemii jest skupienie się na inwestycjach w już znajdujące się w portfelu start-upy. Jest ku temu kilka powodów. Firmy te są bardziej transparentne, a więc ich strategie są bardziej przewidywalne, a inwestorom zależy na podwyższeniu wycen. Z reguły są to dojrzałe biznesy, więc inwestycje będzie można w 2021 r., po opanowaniu pandemii, zmonetyzować w postaci wejścia na rynek publiczny lub sprzedaży inwestorowi branżowemu. Mniejszą niż do tej pory aktywność wykazują korporacyjne fundusze wysokiego ryzyka, bo firmy poświęcają więcej uwagi rozwojowi swoich zasadniczych biznesów niż inwestowaniu w start-upy.

Obecne preferencje funduszy VC oznaczają pogłębienie spadków w dopływie kapitału do firm na wczesnym lub zalążkowym etapie rozwoju. Co więcej inwestorzy unikają zaangażowania w start-upy, które ubiegają się o finansowanie po raz pierwszy, bo w tym przypadku w obecnych warunkach jeszcze trudniej oszacować ryzyko. Według badań Global Startup Ecosystem ReportOtwiera się w nowym oknie w przypadku 18 proc. firm rundy finansowania zostały skasowane, a ponad połowa jest opóźniona. Jeśli w kolejnych kwartałach pandemia nie ustąpi, wiele z nich może być zagrożone likwidacją lub konsolidacją w tych segmentach rynku, gdzie jest relatywnie dużo firm. Zwycięzcami będą duzi gracze z wycenami idącymi w setki milionów dolarów, do których będzie płynął nowy kapitał, powiększając ich wartość często ponad realną miarę.

Mirosław Ciesielski, wykładowca akademicki; specjalizuje się w rynkach finansowych, opisuje zmiany na rynku fintechów i startupów.