"Protokół jest najlepszym rozwiązaniem dla wyjątkowej sytuacji wyspy Irlandii po brexicie - a w szczególności dla wyzwań wynikających z rodzaju brexitu, który wybrał obecny rząd Zjednoczonego Królestwa. Protokół jest jedynym znalezionym przez nas rozwiązaniem, które chroni porozumienie wielkopiątkowe (z Belfastu) we wszystkich jego częściach" - napisał w tekście opublikowanym przez "Daily Telegraph" wiceprzewodniczący KE.

Podkreślił, że aby zrealizować korzyści płynące z protokołu, muszą zostać poczynione namacalne postępy w zakresie jego wdrażania, ale UE nie może działać sama, lecz musi to być wspólny wysiłek Brukseli i Londynu. Odrzucił wysuwane przez brytyjski rząd zarzuty, że UE jest nieelastyczna w kwestii protokołu, i zarzucił Wielkiej Brytanii "liczne i zasadnicze luki we wdrażaniu protokołu, mimo że wszedł on w życie ponad 17 miesięcy temu".

Reklama

"Jeżeli Zjednoczone Królestwo będzie podejmować dalsze jednostronne działania w nadchodzących tygodniach, UE nie będzie się wahać przed szybką, stanowczą i zdecydowaną reakcją w celu zapewnienia, by Zjednoczone Królestwo przestrzegało swoich zobowiązań wynikających z prawa międzynarodowego" - ostrzegł Szefczovicz.

Protokół jest częścią umowy o warunkach brexitu i przewiduje przeprowadzanie kontroli towarów wysyłanych z Wielkiej Brytanii (Anglii, Szkocji i Walii) do Irlandii Północnej, aby uniknąć kontroli na wyspie Irlandia. W efekcie powstała faktyczna granica handlowa wewnątrz Zjednoczonego Królestwa.

Początkowo Londyn i Bruksela uzgodniły trzymiesięczny okres karencji, ale w marcu brytyjski rząd, reagując na fakt, że importerzy nie są jeszcze gotowi na nowe zasady, jednostronnie opóźnił termin wprowadzenia kontroli. W połowie maja brytyjskie media podawały, że Londyn planuje jeszcze bardziej opóźnić ten termin, tak by pełne kontrole niektórych grup towarów zaczęły obowiązywać dopiero w przyszłym roku.

Jak pisze przy okazji artykułu Szefczovicza "Daily Telegraph", brytyjski rząd ma rozważać - jako ostateczność - kolejne jednostronne przedłużenie okresu karencji dotyczące schłodzonego mięsa, w tym kiełbas i mielonek. W ramach okresu karencji schłodzone mięso wyprodukowane w pozostałej części Zjednoczonego Królestwa może być obecnie wysyłane do Irlandii Północnej. Okres ten zakończy się jednak 30 czerwca, co oznacza, że kiełbasy i mielonki wyprodukowane np. w Anglii nie będą mogły być sprzedawane w tej prowincji.

Według cytowanych przez gazetę źródeł rządowych brytyjski gabinet "w żadnym wypadku" nie zaakceptuje sytuacji, w której brytyjskie kiełbasy nie mogłyby już być wysyłane do Irlandii Północnej, choć jednostronne działania traktuje jako ostateczność. Źródła te ostrzegły też, że drażliwa kwestia zakazu importu schłodzonego mięsa może podsycić napięcia na początku sezonu marszów lojalistów w Irlandii Północnej.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

bjn/ akl/