Międzynarodowe sankcje, zamknięcie z powodu wojny przestrzeni powietrznej i połączeń transportowych oraz ograniczenia finansowe dotyczące SWIFT i kontroli kapitału utrudniły wielu firmom dostarczanie części, dokonywanie płatności i wysyłki towarów do i z Rosji. Do tego potencjalny międzynarodowy sprzeciw konsumentów wobec jakiejkolwiek firmy postrzeganej jako pomocnej reżimowi Władimira Putina wywołał exodus różnych korporacji z Rosji.

Masowa ucieczka międzynarodowych firm cofa trzy dekady zagranicznych inwestycji, które rozpoczęły się po rozpadzie Związku Radzieckiego w 1991 roku, zwłaszcza w energetyce.

Reklama

Oto niektóre z największych firm, które zaczęły odkręcać swoje powiązania z Rosją:

Ropa i gaz

Największy rosyjski inwestor zagraniczny, BP Plc, jako pierwszy ogłosił 27 lutego, że zrezygnuje z 20 proc. udziałów w kontrolowanej przez państwo spółce Rosniefti. Ten ruch może skutkować odpisem w wysokości 25 miliardów dolarów i zmniejszyć globalną produkcję ropy i gazu firmy o jedną trzecią.

Następny w kolejce był Shell Plc, który powołał się na „bezsensowny akt militarnej agresji Rosji”. Firma zapowiedziała, że zakończy współpracę z kontrolowanym przez państwo Gazpromem, w tym z instalacją skroplonego gazu ziemnego Sachalin-II i zaangażowaniem w projekt gazociągu Nord Stream 2, który niedawno zablokowali Niemcy. Oba projekty są warte około 3 miliardów dolarów. Exxon Mobil Corp. zapowiedział, że „przerwie” swoją działalność na Sachalinie-1.

Equinor ASA, norweski państwowy gigant energetyczny, ogłosił, że zacznie wycofywać się ze swoich wspólnych przedsięwzięć w Rosji o wartości około 1,2 miliarda dolarów. Równolegle największy na świecie norweski państwowy fundusz majątkowy oświadczył, że zamraża rosyjskie aktywa o wartości około 2,8 miliarda dolarów i przedstawi plan wyjścia z nich do 15 marca.

Finanse

Visa Inc. i Mastercard Inc. poinformowały w sobotę, że zawieszają działalność w Rosji. W osobnych oświadczeniach, które pojawiły się w ciągu kilku minut, Visa przytoczyła „niesprowokowaną inwazję Rosji na Ukrainę i niedopuszczalne wydarzenia, których byliśmy świadkami”, podczas gdy Mastercard odniósł się do „bezprecedensowego charakteru obecnego konfliktu i niepewnego otoczenia gospodarczego”.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wezwał firmy do wstrzymania wszelkich interesów w Rosji. Każda z wymienionych korporacji uzyskuje około 4 proc. swoich przychodów netto z działalności związanej z Rosją. W niedzielę do Visy i Mastercarda dołączył American Express. Niektórzy krytycy twierdzą jednak, że takie kroki nie wystarczą.

Dwóch audytorów Wielkiej Czwórki, PwC i KPMG, również zapowiedziało w niedzielę, że zerwie więzi z rosyjskimi firmami. W poniedziałek Deloitte ogłosił, że wycofuje się z Rosji.

Producenci samochodów

W ciągu tygodnia większość największych światowych producentów samochodów, w tym General Motors, Ford Motor, Volkswagen i Toyota, ogłosiło, że wstrzyma dostawy do Rosji lub zawiesi działalność zakładów w tym kraju. Producenci ciężarówek Volvo i Daimler Truck również wstrzymali działalność gospodarczą w Rosji.

W najtrudniejszej sytuacji znalazł się Renault. Francuski producent samochodów, który ma najwięcej do stracenia, zachował spokój. Renault ma większościowy pakiet kontrolny w AvtoVaz, producencie Łady z czasów sowieckich. Produkcja Renault w Rosji odpowiada za około 12 proc. przychodów firmy. Mimo, że firma straciła ponad jedną trzecią swojej wartości rynkowej w ciągu dwóch tygodni, to „Renault obiecał przestrzegać sankcji”, powiedział w czwartek w radiu France Info Gabriel Attal, rzecznik francuskiego rządu.

Dobra konsumpcyjne

Samsung Electronics, wiodący sprzedawca smartfonów w Rosji, posiadający ponad 30 proc. rynku, zawiesił eksport wszystkich swoich produktów do tego kraju. Samsung zapowiedział, że przekaże 6 milionów dolarów na działania humanitarne w regionie, w tym 1 milion na produkty elektroniki użytkowej.

Microsoft potępił w piątek „nieuzasadnioną, niesprowokowaną i bezprawną inwazję” Rosji na Ukrainę i powiedział, że zawiesza wszelką nową sprzedaż produktów i usług w Rosji. Firma Apple Inc. wstrzymała sprzedaż iPhone'ów i zaczęła ograniczać usługi Apple Pay oraz inne popularne produkty w Rosji, a także usunęła aplikacje RT News i Sputnik News ze sklepów App Store poza granicami kraju. HP Inc., największy dostawca komputerów osobistych do Rosji, wstrzymał eksport do tego kraju, podobnie jak Intel Corp.

Nike Inc. jest jedną z kilku firm produkujących towary konsumpcyjne, które jako powód wstrzymania sprzedaży w Rosji podały problemy logistyczne. Hiszpański detalista modowy Inditex SA, który ma 502 sklepy w Rosji, w tym 86 sklepów Zara, również tymczasowo zamyka wszystkie swoje sklepy w Rosji i wstrzymuje sprzedaż online. Jako powód podał, że „nie może zagwarantować ciągłości działania i warunków handlowych”.

Inne firmy podjęły do tej pory ograniczone kroki w celu wstrzymania działalności. Sekretarz generalny firmy mleczarskiej Danone SA, Laurent Sacchi, powiedział, że największy na świecie producent jogurtów zawiesi inwestycje w Rosji, ale będzie nadal sprzedawać produkty mleczne i żywność dla niemowląt.

Według "Le Figaro", dyrektor generalny Danone, Antoine de Saint-Affrique, był jednym z dyrektorów generalnych i prezesów niektórych największych francuskich firm, które spotkały się w piątek z Emmanuelem Macronem. Francuski prezydent zaapelował, by nie opuszczali Rosji pochopnie, a w każdym razie nie bez konsultacji z rządem, podała gazeta.

Media

Netflix Inc. zamyka swoją działalność w Rosji i ogłosił, że nowi klienci nie będą mogli się zarejestrować, chociaż nie jest jasne, co stanie się z istniejącymi kontami. Netflix ma w Rosji mniej niż milion klientów i działa w tym kraju poprzez spółkę joint venture z National Media Group. Gigant streamingowy powiedział wcześniej, że nie będzie transmitował wymaganych rosyjskich kanałów informacyjnych w swoim lokalnym serwisie w tym kraju i wstrzymał wszystkie projekty i przejęcia w Rosji, w tym cztery programy w produkcji.

Hollywoodzkie studia, w tym Walt Disney, Paramount Pictures, Sony Corp. i WarnerMedia firmy AT&T Inc. oraz Universal Pictures Comcast Corp., również wstrzymały lub opóźniły realizację filmów w Rosji.

Tymczasem inne platformy, w tym TikTok, zawieszają lub zamykają usługi z powodu nowej rosyjskiej ustawy o "fałszywych wiadomościach", która ma na celu wyciszenie sprzeciwu i ograniczenie informacji o inwazji na Ukrainę.

„Nie mamy wyboru, jak tylko zawiesić transmisję na żywo i nowe treści w naszej usłudze wideo. Analizujemy konsekwencje tego prawa dla bezpieczeństwa” – ogłosił TikTok w serii tweetów. „Bezpieczeństwo naszych pracowników i użytkowników pozostaje naszym najwyższym priorytetem”.

Firma, należąca do chińskiej firmy ByteDance, twierdzi, że nie będzie to miało wpływu na jej usługę przesyłania wiadomości w aplikacji.

W piątek rosyjski rząd poinformował, że w ramach represji blokuje dostęp do Facebooka. Kilka godzin po ogłoszeniu Meta ogłosiła, że wstrzyma wszelkie reklamy w kraju i przestanie sprzedawać reklamy rosyjskim firmom.

Prawo i rachunkowość

Baker McKenzie zapowiedział w zeszłym tygodniu, że dokonuje przeglądu swojej działalności w Rosji i zerwie więzi z kilkoma rosyjskimi klientami w celu dostosowania się do sankcji. Klientami firmy z siedzibą w Chicago są między innymi rosyjskie ministerstwo finansów i VTB, drugi co do wielkości bank w Rosji.

Firma Linklaters z siedzibą w Londynie oświadczyła, że przeprowadza „przegląd całej pracy firmy związanej z Rosją”. Szef KPMG LLP w Wielkiej Brytanii, Jonathan Holt, powiedział, że firma zerwie więzi z niektórymi klientami poddanymi niedawnej fali sankcji wobec Rosji.

Rosnąca krytyka

Nawet gdy coraz więcej firm zrywa więzi z Rosją, rośnie krytyka banków i korporacji, które postrzegane są jako czerpiące zyski z wojny lub robiące zbyt mało, by ukarać Putina.

Amerykańska senator Elizabeth Warren, głośno krytykująca Wall Street, powiedziała, że niektóre banki „podważają” sankcje, wykupując rosyjskie obligacje korporacyjne i sugerując klientom, że kupują tanio aktywa narodowe.

W oświadczeniu wydanym w piątek Warren wezwała animatorów rynku, JPMorgan Chase & Co. i Goldman Sachs Group Inc., po tym, jak Bloomberg doniósł, że oba banki kupowały osłabione obligacje. Banki rutynowo skupują dług, ponieważ klienci ich o to proszą lub oczekują, że znajdą gotowych nabywców.

Analitycy JPMorgan opublikowali również notatkę zachęcającą inwestorów do zwiększenia posiadanego długu powiązanego z Rosją, aby skorzystać z wyprzedaży, która towarzyszyła inwazji tego kraju na Ukrainę.

„Gigantyczne banki z Wall Street, takie jak JPMorgan i Goldman Sachs, nigdy nie tracą okazji na wzbogacenie się, nawet jeśli oznacza to wykorzystanie rosyjskiej inwazji na Ukrainę i podważenie sankcji nałożonych na rosyjskie firmy” – powiedziała Warren, demokratka z Massachusetts. Przedstawiciele Goldman Sachs i JPMorgan odmówili komentarza na temat raportu Bloomberga, na temat tego, że kupowali rosyjskie obligacje.