Na briefingu prasowym przed Sejmem, Szymon Hołownia mówił, że najważniejszymi problemami, z którymi dziś borykają się Polacy są epidemia koronawirusa i - w konsekwencji tej epidemii - zagrożenie bezrobociem. Zdaniem Hołowni, rozwiązania zaproponowane przez rząd w tarczy antykryzysowej są niewystarczające i obciążone konicznością wypełnienia zbyt wielu biurokratycznych procedur.

"Kiedy patrzę na propozycje przedstawione przez rząd i na poprawki Senatu, które zostały odrzucone w Sejmie, naprawdę zastanawiam się, czy ludzie, którzy za to odpowiadają mają kontakt z rzeczywistością" - mówił kandydat na prezydenta. Jego zdaniem, trzeba jak najszybciej podnieść kwotę zasiłku dla osób pozostających bez pracy z 800 zł do 2080 zł, czyli 80 proc. płacy minimalnej. "To jest zasiłek, który przez pół roku powinien otrzymywać każdy, kto jest w wieku produkcyjnym i pozostaje w tym czasie bez pracy" - dodał.

Reklama

Zdaniem Hołowni jesteśmy dziś w dramatycznej sytuacji, która może zakończyć się nie tylko wzrostem bezrobocia i upadkiem gospodarki, ale także katastrofą humanitarną. "Musimy dzisiaj zapobiec temu, by obywatele Polski wpadali w nędzę" - oświadczył.

Przy 2 mln bezrobotnych, przez pół roku, koszt takiego rozwiązania - mówił Hołownia - wyniósłby około 25 mld zł. "Skąd wziąć te pieniądze? Z zadłużenia. Państwo polskie powinno jak najszybciej wyemitować +koronaobligacje+, zaciągnąć dług publiczny, bo koszty obsługi tego długu będą dużo niższe, niż koszty obsługi katastrofy gospodarczej, w którą z całą pewnością wejdziemy, jeżeli w prosty sposób nie pomożemy zwalnianym pracownikom" - mówił.

Kandydat na prezydenta zwrócił uwagę, że dziś mija 23 rocznica uchwalenia obowiązującej konstytucji. Przypominał, że ustawa zasadnicza w art. 2 mówi, że Rzeczpospolita Polska jest państwem, które wciela w życie zasady sprawiedliwości społecznej. "To właśnie w imię tych zasad apeluję do tych, którzy mają dziś na to wpływ i którzy obradują w tym budynku - w imieniu wielu obywateli, którzy piszą do mnie z prośbami, błaganiami i pytaniami, co mają w tej sytuacji zrobić - żeby jak najszybciej uchwalić ten awaryjny, powszechny, łatwo dostępny i nieobciążony biurokratycznymi procedurami podniesiony na czas epidemii, na 6 miesięcy, zasiłek dla osób pozostających bez pracy" - apelował.(PAP)

autorka: Aleksandra Rebelińska