Morawiecki mówił, że kryzys spowodowany koronawirusem spowodował jednoczesne uderzenie w podaż, popyt, płynność firm i niósł zagrożenie rosnącym bezrobociem, a nikt wcześniej nie przedstawił jak należy walczyć z takim uderzeniem.

Według niego, decyzje podjęte przez rząd po wybuchu epidemii były najlepszymi z możliwych. "Dziś wiemy, że na pytanie, które wtedy padało: czy ratować zdrowie publiczne i życie, czy ratować gospodarkę, trzeba było znaleźć najlepszą możliwą odpowiedź. I ta odpowiedź brzmi: trzeba było od początku ratować gospodarkę po to właśnie, aby ratować zdrowie i życie obywateli" - mówił. Dodał, że to połączenie rządowi się udało, co potwierdzają największe instytucje oceniające i analizujące "stan tej bitwy z koronawirusem".

"Pandemia nie jest jeszcze całkiem za nami, ale fakt, że mamy ją już w znacznym stopniu pod kontrolą, napawa mnie optymizmem i daje dobry asumpt na przyszłość, daje dobre możliwości szybkiego wychodzenia z tego kryzysu" - mówił szef rządu.

"Dziś jest ten wielki dzień, kiedy mogę powiedzieć, że na 100 dni po ogłoszeniu tego stanu epidemii mamy już przekazanych 100 mld zł na ratowanie pięciu milionów miejsc pracy i ten ratunek przyszedł wtedy w porę. Widzimy porównanie do innych krajów od nas znacząco bogatszych, bardziej zamożnych, jak Hiszpania, Francja, Włochy, Wielka Brytania, Belgia - tam znacznie gorzej poradzono sobie z pandemią" - dodał Morawiecki. Wskazywał, że w tych krajach wzrost bezrobocia sięga kilkuset tysięcy.

Morawiecki pytał, jak zareagował rządu PO, "kiedy w 2008 roku uderzył kryzys finansowy, dziś już wiemy - daleko mniejszy od tego kryzysu COVID-19". "Po siedemdziesięciu kilku dniach, dopiero pod koniec listopada, po tym czarnym poniedziałku 15 września 2008, przedstawiono pierwszy pakiet pomocowy przyjęty dopiero na początku 2009 r. Taka była reakcja rządu Platformy Obywatelskiej" - stwierdził premier.

Reklama

"My zareagowaliśmy błyskawicznie i dlatego dzisiaj agencje takie jak Bloomberg pokazują, że nasz pakiet (antykryzysowy) jest skuteczny. Analitycy ING stwierdzają, że nasz pakiet fiskalny na ratowanie polskich miejsc pracy i polskich przedsiębiorców jest najbardziej szczodry ze wszystkich państw europejskich" - podkreślił szef rządu.

Powołując się na oceny ekspertów mówiące, że Polska najszybciej zapobiegła temu, żeby przedsiębiorcy tracili kontrakty powiedział: "Najmniej kontraktów zostało utraconych dlatego właśnie m.in. że pozwoliliśmy przechować, ocalić miejsca pracy". "Wy doskonale wiecie, szanowni przedsiębiorcy, jak trudno jest ocalić miejsca pracy, jak łatwo jest posłać kogoś na bezrobocie i stracić na zawsze możliwości prowadzenia działalności, możliwości ekspansji na rynki zagraniczne" - dodał premier.

"Dzisiaj przygotowujemy się do pole position, do bardzo dobrej pozycji startowej w tej kolejnej fazie walki o jak najszybsze wyjście z koronawirusa" - oświadczył.

"Widzę, obserwując dane, także te dzisiejsze, także te coraz bardziej optymistyczne, o tym, że wbrew konsensusowi rynkowa sprzedaż detaliczna w maju ma się dużo lepiej, niż założenia rynkowe. Dzisiaj widzę, że mamy szanse na wyjście z kryzysu w kształcie litery +V+, czyli szybkie odbicie gospodarki. Do tego potrzebna jest zgoda, do tego potrzebne jest dobre rządzenie razem z prezydentem Andrzejem Dudą" - mówił szef rządu.

Według Morawieckiego, zaproponowane przez rząd tarcze antykryzysowe, w tym 100 mld zł przekazane dotychczas na ratowanie 5 mln miejsc pracy, nie byłyby możliwe do realizacji bez prezydenta Dudy.

Premier zaznaczył, że przedsiębiorcy, z którymi spotykał się w ostatnich dniach chwalili wprowadzone przez rząd w tarczach antykryzysowych rozwiązania i podkreślali, że bez nich nie udałoby się ochronić miejsc pracy oraz udziałów w rynku. "Inwestycje publiczne, plan Dudy, wchodzą dziś w tę przestrzeń brakujących inwestycji w planie makroekonomicznym" - powiedział szef rządu.

Stwierdził, że dobre wiadomości na dzisiaj, to "szybko i sprawnie działające państwo, państwo sprawcze, nie państwo działające jak rząd neoliberałów, jak nocny stróż". "Państwo Platformy Obywatelskiej, partii pana Rafała Trzaskowskiego było nocnym stróżem i to takim, który podczas poprzedniego kryzysu zamknął się w swojej budce nocnego stróża i nic nie robił, czekał aż kryzys minie" - mówił Morawiecki.

Powiedział, że w czasach rządów PO przyrost bezrobocia wyniósł ponad 2 mln osób. "To nasze działania doprowadziły do spadku bezrobocia" - dodał Morawieckie.

Stwierdził, że kolejną "nadzieją" dla gospodarki jest Europejski Fundusz Odbudowy. "Cieszę się, że on coraz wyraźniej rysuje się na horyzoncie, bo nasz bardzo duży udział w tym funduszu, blisko 9 proc., to dodatkowych blisko 300 mld zł, oprócz perspektywy unijnej, oprócz tych 400 mld zł, czyli razem ok 700 mld zł, co do których Komisja Europejska (...) zaprasza nas do szybkiej absorbcji, do szybkiego korzystania z tych środków" - mówił premier.

Nawiązał też do zbliżającej się wizyty prezydenta Dudy w USA, gdzie spotka się on z prezydentem Donaldem Trumpem. "Jedzie za ocean również przyciągać wielkie, nowe inwestycje. Inwestycje amerykańskie, bo tego tutaj potrzebujemy w Polsce: nowych środków, nowych środków finansowych, nowych inwestycji, nowych technologii. Po to, żeby polscy pracownicy zarabiali jak najwięcej, a przedsiębiorcy żeby nie tylko musi ratować miejsca pracy" – powiedział.

Premier dziękował jednocześnie obecnym na spotkaniu przedsiębiorcom za to, że uratowali miejsc pracy. Dziękował też prezydentowi Dudzie za "znakomitą współpracę dzięki której dzisiaj mamy 100 mld zł na ratowanie i uratowanie 5 mln miejsc pracy".

Polecamy: Na przeciętnym bankowym depozycie można zarobić mniej niż 0,5 proc. rocznie