Dziś Sejm rozpoczyna prace nad nową wersją projektu budżetu państwa na 2024 r. We wtorek projekt przyjął rząd Donalda Tuska. Nowy dokument różni się od zaproponowanego wcześniej przez Mateusza Morawieckiego.
Ekonomiści skupiają się na wyższej kwocie deficytu. Ma on wynieść nie 164,8 mld zł, jak zakładał rząd Prawa i Sprawiedliwości, lecz 184 mld zł. Za tym idzie wzrost potrzeb pożyczkowych. Rząd będzie potrzebował zebrać netto (różnica między wielkością nowego zadłużenia a spłatą starego) 252,3 mld zł, o 26,9 mld zł więcej, niż wynikało z projektu poprzedniego gabinetu.
Już w zakresie finansowania potrzeb pożyczkowych nowy minister finansów Andrzej Domański musiał więc wykazać się kreatywnością. Postawił na zwiększenie finansowania za granicą, ale nie będzie to oznaczało zwiększenia emisji obligacji w porównaniu z planami rządu PiS. To optymistyczny sygnał dla rynku długu.
CAŁY TEKST W CZWARTKOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP
Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.
