Ile mogą kosztować państwo emerytury stażowe?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 lutego 2024, 06:19
senior, emerytura, emerytury, zasiłek, świadczenie
Emerytury stażowe mogą znacząco obniżyć wysokość wszystkich świadczeń/ShutterStock
Polski system emerytalny stoi przed kolejnym wyzwaniem. Popierany przez Lewicę projekt emerytur stażowych, ma na celu umożliwienie wcześniejszego przejścia na emeryturę osobom, które osiągnęły odpowiedni staż pracy. Pomimo pozornych zalet takiego rozwiązania, głosy ekspertów szerzą obawy związane z budżetem państwa.

Czym są emerytury stażowe?

Aktualnie w Polsce prawo do emerytury posiadają osoby, które ukończyły 60 lat w przypadku kobiet i 65 lat w przypadku mężczyzn. Wysokość tego świadczenia zależy od uzbieranego kapitału, co oznacza, że im więcej osoba wpłaciła składek na swoje konto emerytalne, tym wyższa będzie jej emerytura. Dla tych, którzy nie uzbierali odpowiedniej sumy, istnieje gwarancja minimalnego świadczenia - przysługuje ono osobom, których staż pracy (czyli okres składkowy) wynosi co najmniej 20 lat dla kobiet i co najmniej 25 lat dla mężczyzn. 

Emerytury stażowe są to świadczenia, które w ramach systemu emerytalnego mają na celu umożliwienie pracownikom wyboru między kontynuacją pracy a przejściem na zasłużony odpoczynek po długim okresie aktywności zawodowej. Zgodnie z projektem opracowanym przez Solidarność, emerytura stażowa byłaby dostępna dla osób urodzonych po 31 grudnia 1948 roku, które przepracowały odpowiednio 35 lat (dla kobiet) lub 40 lat (dla mężczyzn). 

Aby zakwalifikować się do tego świadczenia, konieczne byłoby uzbieranie wymaganej kwoty na indywidualnym koncie w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych poprzez regularne odprowadzanie składek na ubezpieczenie emerytalne. Świadczenie miałoby szczególne znaczenie dla osób, które z różnych powodów nie mogłyby kontynuować pracy zawodowej, na przykład ze względu na problemy zdrowotne czy też utratę sił.

Ile mogą kosztować emerytury stażowe?

Na początku bieżącego roku premier Donald Tusk odwołał prezes Gertrudę Uścińską, która przez ostatnie lata kierowała ZUS. Ta decyzja wywołała wiele dyskusji i spekulacji na temat przyczyn oraz potencjalnych konsekwencji dla planowanych reform, w tym emerytur stażowych. Była prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, prof. Gertruda Uścińska, ostrzega więc przed negatywnymi konsekwencjami finansowymi wprowadzenia emerytur stażowych, szacując ich koszt na 87 mld zł w ciągu najbliższych 10 lat. 

Jak wynika z projektu, wprowadzenie emerytur stażowych wiązałoby się z obniżeniem wieku emerytalnego dla osób, które zgromadziły odpowiedni staż pracy. Choć taka zmiana może wydawać się atrakcyjna dla pracowników marzących o wcześniejszym zakończeniu kariery zawodowej, towarzyszą jej poważne wyzwania. Przede wszystkim, istnieje obawa o zmniejszenie podaży pracy i skrócenie aktywności zawodowej milionów Polaków, co niesie za sobą obniżenie wysokości świadczeń i zmniejszenie wpływów składkowych. Taka zmiana może pogłębić problem emerytur groszowych i wywołać dalsze dysproporcje w systemie, który już teraz zmaga się z wyzwaniami demograficznymi i finansowymi. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj