Inwestycje bezpośrednie na rynkach azjatyckich stanowią niewielką część zagranicznej ekspansji polskich przedsiębiorstw. Azja stanowi zaledwie 5 proc. wszystkich inwestycji. To jednak i tak stawia Adamed w czołówce polskich przedsiębiorstw w ekspansji na tamtejszych rynkach. Decydując się na bezpośrednie wejście na rynek w tak mało popularnych regionach jak Azja, nie można pominąć odpowiedzialności społecznej i finansowej tych inwestycji. Takie podejście stanowi jeden z fundamentów ekspansji zagranicznej Adamedu i rozpatrywane jest zawsze wielowymiarowo.

Wizja i plan

Po pierwsze, przedsięwzięcie nie może być zbyt dużym obciążeniem kapitałowym i operacyjnym dla samej spółki, bo naszym celem jest zachowanie polskich korzeni i pozostanie spółką rodzinną. Po drugie, inwestycja musi być realizowana z wizją końca, czyli zawsze trzeba mieć opracowany plan, co chcemy zrobić na danym rynku. Konieczne jest opracowanie strategii i planu jej wdrożenia, zabezpieczenie zasobów niezbędnych do jej realizacji i to zarówno w obszarze ludzkim, jak i finansowym. Nigdy nie można zapominać o wymiarze społecznym, bo jest to podstawa dobrej komunikacji z lokalną społecznością, z której pochodzą pracownicy. Inwestor przejmując odpowiedzialność za lokalnych pracowników, musi zadbać o ich integrację z całą międzynarodową społecznością firmy i pozytywnie zaangażować w zmianę, tak aby identyfikowali się z nowym pracodawcą i prezentowali wysoki poziom zaangażowania.

Jednym z najtrudniejszych wyzwań jest zrozumienie różnic kulturowych, które są kluczowe w budowie partnerskich relacji biznesowych. Trzeba zawsze pamiętać, że to my jesteśmy gościem na nowym rynku i to od nas zależy, jak szybko nauczymy się lokalnej kultury prowadzenia biznesu. Warto rozważyć znalezienie lokalnego przedsiębiorcy, z którym przez pewien czas wspólnie będzie się budować biznes, uczyć się od niego, nawiązywać kontakty i sukcesywnie przejmować kompetencje. Adamed właśnie w taki sposób rozwija swoją działalność na rynku wietnamskim, ale także bliższym nam rynku włoskim.

Reklama

Jakość daje przewagę

Branża farmaceutyczna charakteryzuje się dużą liczbą standardów i norm jakościowych, stosowanych zarówno podczas rozwoju produktu leczniczego, jak i podczas jego wytwarzania i dystrybucji. Zwykle przy inwestycjach na rynkach rozwijających się istotnym zadaniem dla inwestora jest transfer wiedzy i technologii w zakresie standardów wytwarzania oraz zapewnienia i kontroli jakości.

Wprowadzanie wyższych standardów jakościowych umożliwia uzyskiwanie przewag konkurencyjnych oraz buduje pozytywny wizerunek firmy wśród lekarzy i pacjentów. Jest to też szansa na wzmocnienie pozycji firmy na innych rynkach, gdyż stosowanie tych samych standardów umożliwia optymalizację alokacji produkcji i tym samym przekłada się na korzyści ze skali działalności. Niebagatelną korzyścią z transferu nowoczesnych technologii do krajów rozwijających się jest pozytywny wpływ na środowisko naturalne, choć nie zawsze takie inwestycje przekładają się na zysk dla firmy w krótkim okresie.

Ustabilizowana działalność na rynku macierzystym umożliwia koncentrację na wyzwaniach rozwojowych na nowych rynkach, a także czerpanie z dotychczasowych doświadczeń. Również mocne systemowe wsparcie spółki matki bywa kluczowe w osiąganiu sukcesu.

Reasumując: odpowiedzialne inwestowanie za granicą wymaga dużo większego zaangażowania całego zespołu zarządzającego, musi być dobrze zaplanowane i konsekwentnie realizowane, ale nagrodą jest szybszy rozwój, wzrost wartości firmy oraz satysfakcja z bycia częścią globalnej gospodarki. ©℗

Inwestycje zagraniczne jako kolejny etap w rozwoju firmy

Każda inwestycja zagraniczna zmusza inwestora do zadania sobie kluczowych pytań o szanse i zagrożenia, z jakimi będzie trzeba się mierzyć przy realizacji danego przedsięwzięcia. Bezpośrednia inwestycja istotnie skraca dostęp do rynków zbytu, umożliwia większe rozpoznanie i zbliżenie się do klienta docelowego, a także daje szansę na dwustronną wymianę doświadczeń i zdobycie nowego know-how. Obecność na lokalnym rynku powinna generować korzyści w postaci niższej bazy kosztowej.

Czego obawialiśmy się, inwestując w Azji?

Wiązało się to z ryzykiem braku wystarczającej znajomości lokalnych reguł biznesowych, kulturowych oraz prawnych. Jednym z kluczowych aspektów było utrzymanie ciągłości biznesu wraz z zaangażowaniem lokalnych pracowników oraz rozpoczęcie procesu zmian umożliwiających stabilny rozwój na tym rynku.

Co robić, aby minimalizować ryzyko?

Ryzyko inwestycji bezpośrednich ponoszone przez inwestora może być ograniczane z wykorzystaniem klasycznej analizy rynku docelowego, ale również poprzez działania poprzedzające inwestycje, takie jak: prowadzenie działalności eksportowej na tych rynkach, wysyłanie doświadczonych pracowników firmy matki do nowej lokalizacji, zrozumienie i poznanie lokalnej kultury oraz zasad działania biznesowego, nawiązanie kontaktów z placówkami dyplomatycznymi w danym kraju. Nie mniej ważne jest utrzymanie zaangażowania dotychczasowych właścicieli podmiotu zagranicznego na okres kilku lat po przejęciu biznesu, a także mocna pozycja przedsiębiorstwa w kraju rodzimym pozwalająca na stawianie czoła nieprzewidzianym sytuacjom. ©℗

Źródło nieznane

Autorka: dr Karolina Czekaj, dyrektor ds. finansów korporacyjnych i inwestycji ADAMED