Główny Urząd Statystyczny podał w piątek w tzw. szybkim szacunku, że PKB w Polsce w III kwartale 2020 roku spadł o 1,6 proc. rdr wobec spadku o 8,4 proc. rdr w II kwartale 2020 r. po korekcie.

Jak podkreślił bank, PKB w III kwartale wyraźnie odbił od pandemicznego dna - o 7,7 proc. kw/kw po spadku o 9,0 proc. w II kwartale. "W efekcie recesja sięgająca w II kw. 8,4 proc. r/r, w III kw. została ograniczona do 1,6 proc. r/r." - ocenili analitycy.

Zwrócili uwagę, że wyniki krajowej gospodarki są jednymi z najlepszych w całej UE. Odwołując się do danych Eurostatu zaznaczyli, że zbliżone do Polski wyniki odnotowały tylko Litwa oraz Słowacja i te kraje są też najlepsze w regionie.

Bank szacuje, że szczegółowe dane o PKB, które zostaną opublikowane 30 listopada, pokażą wzrost konsumpcji prywatnej o 2,2 proc. rdr, kontynuację spadku inwestycji oraz "istotny, dodatni wkład eksportu netto do PKB, wskutek mocnego odbicia eksportu".

Reklama

Według analityków w październiku i na początku listopada aktywność gospodarki nie ucierpiała istotnie wskutek drugiej fali pandemii. "Możliwe, że mijamy szczyt zachorowań, a kolejne tygodnie przyniosą poprawę sytuacji pandemicznej" - wskazali. Ich zdaniem oznaczałoby to, że "scenariusze kasandryczne, wieszczone przez niektórych komentatorów życia gospodarczego, nie powinny się ziścić, a nadmierny wg nas pesymizm widoczny w fali rewizji prognoz PKB na IV kw. 2020 r. – ma szansę się nieco odwrócić".

Bank odniósł się też do danych GUS o inflacji CPI w październiku, która wyniosła 3,1 proc rok do roku wobec 3,2 proc. rdr we wrześniu. "Inflacja bazowa prawdopodobnie pozostała bez większych zmian na poziomie 4,2-4,3 proc. r/r" - wskazali analitycy. Spadkom cen usług telekomunikacyjnych i turystyki, jak zauważyli, towarzyszyły wzrosty cen usług finansowych i opieki medycznej. Natomiast inflacja cen usług przyspieszyła do 7,3 proc. rdr (z 7,2 proc. r/r we wrześniu), a wzrost cen towarów spowolnił (1,5 proc. r/r wobec 1,7 proc. poprzednio).

Zdaniem banku szok pandemiczny, na skutek którego ucierpiały głównie usługi, może mieć "mniejszy dezinflacyjny wpływ wskutek większej sztywności cen usług niż towarów". "Oczekujemy, że inflacja CPI niebawem wyraźnie się obniży ze względu na efekty wysokiej bazy z początku 2020 r." - prognozuje bank. (PAP)

autor: Magdalena Jarco