Dni obecnej władzy są policzone czy nie jest to jeszcze przesądzone?

Widzimy same polityczne błędy, brak reakcji na inflację, długoterminowej strategii wobec kolejnych problemów – jak drożyzna, kolejna fala epidemii, kryzys uchodźczy. To wszystko powoduje, że PiS będzie słabł. Ale jak to w naszej polityce bywa, nic nie jest przesądzone.
Reklama

Z pańskiej perspektywy ważniejsze jest więc to, co się dzieje w kraju czy w stolicy?

Kiedy władza prowadzi totalną wojnę z każdą niezależną instytucją, żaden samorządowiec nie ma komfortu, by myśleć wyłącznie o swoim mieście. Rozstrzygnięcie wyborów parlamentarnych jest fundamentalne, ponieważ jeśli PiS wygra wybory, to zlikwiduje samorząd, ograniczy jego prerogatywy i zabierze pieniądze, by go całkowicie ubezwłasnowolnić. Ale każdy z nas mimo wszystko priorytetowo traktuje swoje miasto. PiS dokłada nam kolejnych obowiązków i zabiera dochody. A jednocześnie na rok i dwa miesiące przed wyborami prowadzi taką politykę, że koszty funkcjonowania każdego miasta rosną w sposób lawinowy, co odbija się na naszym funkcjonowaniu.

I teraz wystarczy, że opozycja będzie bić w PiS, czy istotny będzie też program? Niektórzy politycy PO nie chcą odsłaniać wszystkich kart.

Na pewno nie wystarczy punktowanie PiS, ważne jest też pokazywanie pozytywnej wizji. I PO, i Donald Tusk robią to od wielu miesięcy. Tyle że to jeszcze nie pora na bardzo szczegółowe prezentowanie programu. Codziennie pokazujemy jego elementy. Poza tym Platforma ma ciągłość programową – wiele z tych pomysłów, o których mówiłem w trakcie swojej kampanii prezydenckiej, nadal jest w programie. Czas na przedstawienie szczegółów będzie w najbliższych miesiącach.

A gdyby spróbować streścić program Platformy w kompaktowej wersji?

Nie da się uciec od uporządkowania sytuacji po PiS. Ważne jest przywrócenie instytucjom państwowym niezależności i trzeba o tym głośno mówić. Musimy także powtarzać, że zgodnie z naszymi intencjami programy socjalne, które wprowadził PiS, tak jak 500 plus, pozostaną nienaruszone, żeby nie dawać pretekstu do jakichkolwiek dywagacji na ten temat. Natomiast w przeciwieństwie do PiS Platforma musi patrzeć w przyszłość, nie zajmować się wyłącznie roztrząsaniem przeszłości.
Proszę zobaczyć, co proponuje Kaczyński i Morawiecki – nagonkę na Niemców, rozdrapywanie ran i szczucie jednych obywateli na drugich. Oni tylko to potrafią. Dlatego naszym celem musi być odbudowanie pozycji Polski na arenie międzynarodowej, zwłaszcza w Unii Europejskiej. Gdyby nie PiS, mielibyśmy pieniądze z Funduszu Odbudowy, nie marnowalibyśmy pieniędzy unijnych i bylibyśmy w trakcie zaawansowanej transformacji energetycznej. Wówczas obecny kryzys uderzyłby w nas z mniejszą siłą. To samo dotyczy polityki gospodarczej. Przecież PiS miesiącami negował wzrost inflacji! Platforma może się pochwalić osiągnięciami w walce z inflacją z czasów naszych rządów. Proponujemy państwo, które daje obywatelom i przedsiębiorcom instrumenty do tego, żeby radzili sobie w trudnej sytuacji. To także pomoc dla wszystkich obywateli, a nie tylko dla tych, na których głosy liczy partia rządząca, np. wyłącznie dla tych, którzy palą węglem.

PiS proponuje pomoc także dla tych, którzy stosują inny opał.

Tylko robi to pod wpływem opozycji. Jeżeli przez siedem lat nie rozwijały się odnawialne źródła energii, jeżeli nie wydawało się wystarczająco dużo pieniędzy na transformację energetyczną, to dziś trzeba sięgać po tego typu rozwiązania. Pod koniec 2021 r. wszyscy wiedzieli, e coś się wydarzy na Ukrainie. Oczekiwałbym, że rząd będzie wiedział więcej niż zwykły obywatel i przygotuje się na sytuację kryzysową. Tymczasem w tej sprawie nie zrobił absolutnie nic. A mógł chociażby przygotować zapasy węgla.

Cały wywiad przeczytasz w Dzienniku Gazecie Prawnej i na e-DGP