Wróbel: Kto i kiedy będzie siedział? [FELIETON]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 września 2022, 09:00
Jan Wróbel
<p>Jan Wróbel</p>/Dziennik Gazeta Prawna
Nie każde przerażenie stanem polskiej polityki po obu stronach barykady wynika z symetryzmu. Czasem z patriotyzmu. I z przestrzegania dwóch aksjomatów geometrii politycznej. Pierwszy: o agenturalizm oskarża się w sądzie, nie zaś między wódką a zakąską. Drugi: walka na agentów służy tylko Rosji.

Jeżeli w polskiej przestrzeni publicznej ważne osoby formułują – oczywiście, zawsze niedookreślone – wnioski o działającej u nas „kremlowskiej agenturze” w czasie, w którym nasz najbliższy sąsiad toczy, z naszą pomocą, wojnę z Moskwą, to po polskim grzebiecie przebiega dreszcz. Straszny to widok, gdy Polacy używają ruskiego straszaka nie po to, aby mobilizować naród przeciwko imperium zła, lecz po to, aby jakaś zidiociała część narodu klaskała w ręce z radości, że „nasz chłopak” przywalił tym drugim jak trzeba: „Od agentów im przyp...ł, zuch!”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj