Kosiniak-Kamysz: Armia powinna mieć zdolności operacyjne tu i teraz, a nie w planach na rok 2030 [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 lutego 2024, 07:25
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz/Forsal.pl
"Jestem za zwiększaniem liczebności armii. Jednak jestem przede wszystkim za tym, żeby miała ona zdolności operacyjne tu i teraz, a nie tylko w planach na rok 2030 czy 2035." Z ministrem obrony Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem rozmawiali: Maciej Miłosz, Grzegorz Osiecki i Tomasz Żółciak.

47 proc. badanych obawia się, że Putin napadnie na Polskę. Przeciwnego zdania jest 38 proc. – tak wynika z sondażu dla DGP. Do której z tych grup pan się zalicza?

Do tej, która twierdzi, że musimy być gotowi na każdy scenariusz.

Obawiacie się ze strony Rosji prowokacji poniżej progu wojny czy nawet takich, które będą uruchamiać słynny art. 5 traktatu waszyngtońskiego mówiący o napaści na jedno z państw NATO i zasadzie „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”?

Z działaniami prowokacyjnymi już mamy do czynienia, choćby niedawno ABW we Wrocławiu zatrzymała podejrzanego o sabotaż. Nie jest tajemnicą, że do dnia wybuchu wojny w Ukrainie wiele osób, w tym liderów politycznych, w ogóle nie przypuszczało, że w tej części świata może się zdarzyć jakikolwiek konflikt. Dziś musimy zakładać, że każda sytuacja może mieć miejsce. Łącznie z próbą ataku Rosji na państwa NATO.

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj