Wysoka inflacja to poważne zmartwienie wielu polskich rodzin, ale też czynnik, który nie może ujść uwadze władz monetarnych. Gdy RPP podnosiła stopy procentowe w grudniu, Adam Glapiński, prezes NBP, zapowiadał kolejne podwyżki.

Dzisiejsze posiedzenie Rady nie przyniosło zatem niespodzianki. Podobnie jak miesiąc temu stopa referencyjna wzrosła o 50 pkt bazowych, a łącznie od początku cyklu podwyżek stopy podniesiono już o 2,15 punktu procentowego.

Reklama

Rekordy inflacji jeszcze przed nami

– Takie posunięcie odczują osoby spłacające kredyty hipoteczne. Jeśli ktoś pożyczył np. 300 tys. zł i rozłożył spłatę na 30 lat, to w porównaniu z końcem września, gdy niskie stopy procentowe mogły kusić kredytobiorców, kwota jednej raty może być teraz wyższa nawet o 500 zł – szacuje Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl.

Problem w tym, że to jeszcze nie koniec walki z niepokojąco wysoką inflacją i cyklu podwyżek stóp procentowych. 7 stycznia GUS ogłosi prawdopodobnie, że w grudniu padł nowy inflacyjny rekord.

– Szacujemy odczyt na poziomie 8,5 proc., w czym znaczny udział może mieć drożejąca żywność. Tak wysoką inflację mieliśmy w Polsce ostatnio ponad 20 lat temu, w grudniu 2000 r. Z jeszcze wyższą inflacją możemy mieć do czynienia w drugim kwartale br., gdy przestanie obowiązywać tarcza antyinflacyjna, która w I kw. może tłumić wysokie podwyżki cen gazu i prądu. W całym roku dynamika CPI r/r osiągnie średni poziom ponad 7,5 proc., a przejściowo, w drugim kwartale, może osiągać wręcz poziomy dwucyfrowe – prognozuje analityk Cinkciarz.pl.

Kolejne podwyżki stóp: złoty zyska, stracą kredytobiorcy

Obecnie polska gospodarka pędzi w ponad 5-proc. tempie. Na 2022 rok zakładana jest ponad 4,5-procentowa dynamikę PKB, ale struktura wzrostu będzie działać w kierunku utrzymywania się wysokiej inflacji. Jeśli porównać bieżącą sytuację do sztafety, to można wręcz powiedzieć, że pałeczkę od czynników jednorazowych, związanych z pandemią i cenami paliw oraz energii, przejmują kwestie związane z popytem i konsumpcją. Oznacza to konieczność dalszych podwyżek stóp. O ile utrzyma się korzystna koniunktura gospodarcza i pandemia nie sparaliżuje gospodarki, to z obecnego poziomu 2,25 proc. RPP podniesie stopy docelowo do ok. 3,0 proc.

– Z jednej strony będzie to korzystne dla polskiej waluty. Kurs EUR/PLN może spaść w okolice 4,50 zł, ponieważ Europejski Bank Centralny na razie nie kwapi się z podwyżkami stóp w strefie euro. Jednak z drugiej strony, polscy kredytobiorcy będą musieli liczyć się z kolejnymi podwyżkami rat – zapowiada analityk Cinkciarz.pl.

Lewiatan: Mamy najwyższe stopy procentowe od 9 lat

Na dzisiejszym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej podwyższyła stopy procentowe. Stopa referencyjna wzrosła do 2,25 proc. Zgodnie z naszymi przewidywaniami oraz rynkowym konsensusem RPP rozpoczęła 2022 r. od kontynuacji zacieśniania polityki monetarnej, komentuje Mariusza Zielonki, ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan

W styczniu główna stopa procentowa wzrośnie o 50 punktów bazowych do 2,25 proc. Tym samym mamy najwyższe stopy procentowe od 2013 r., ale ciągle realna stopa procentowa pozostaje ujemna, co zniechęca do oszczędzania, a tym samym nadal krótkoterminowo wzmacniamy stronę popytową przedsiębiorstw i konsumentów.

Podwyższenie stóp procentowych przy obecnych, ostatnich, odczytach danych makroekonomicznych było nieuniknione. Oliwy do ognia dodała grudniowa decyzja Urzędu Regulacji Energetyki o wzroście cen gazu oraz energii elektrycznej dla odbiorców indywidualnych. W perspektywie potencjalnej walki z inflacją gorszy wydaje się jednak brak systemowych rozwiązań łagodzących, niekontrolowane wzrosty cen gazu i energii dla przedsiębiorców.

Zgodnie z naszymi prognozami po styczniowej podwyżce RPP prawdopodobnie przyjmie bardziej gołębią postawę w oczekiwaniu na efekty działania tarczy antyinflacyjnej oraz rozwój pandemii i możliwych obostrzeń gospodarczych, które mogłyby wspomóc studzenie przegrzanej już w tej chwili gospodarki.