System kaucyjny w 2026 roku - jak było do tej pory

Początek 2026 roku oznaczał koniec okresu przejściowego i rozpoczęcie działania systemu kaucyjnego w pełnym jego wymiarze. Jeszcze na stosunkowo długo przed wejściem w życie wielu samorządowców i ekspertów zaczęło obawiać się, że nowe rozwiązanie - zamiast pomagać, negatywnie wpłynie na budżety gminne. O zmianach jednak nie było mowy.

Dotychczasowy model, w którym odpady były odbierane przez firmy komunalne w ramach samorządów, został zastąpiony w głównej mierze ze względu na rygorystyczne wymogi UE. Do 2026 roku działało to na zasadzie obustronnych korzyści, bo sortownie, które współpracowały z gminami, zajmowały się recyklingiem i sprzedażą recyklerom surowców o wysokiej wartości.

W takiej sytuacji sortownie po prostu zarabiały na tym biznesie, co przekładało się na niższe ceny kontraktów z gminami. To zaś w oczywisty sposób wpływało na opłaty mieszkańców, którzy za wywóz śmieci płacili mniej.

Gminy tracą na systemie kaucyjnym

W obliczu nowej sytuacji związanej z systemem kaucyjnym sytuacja uległa drastycznej zmianie. Butelki plastikowe, puszki, opakowania szklane zostały objęte kaucją, co oznacza, że nie trafiają już do żółtych pojemników i nie są sprzedawane przez sortownie. Teraz to po stronie obywatela leży to, aby zostały one poddane odpowiedniej utylizacji.

Mieszkańcy oddają bowiem wszystkie te opakowania do automatów, które rozstawione są w sklepach i otrzymują od 0,50 do 1 zł za każdą puszkę lub butelkę. To zaś sytuacja, w której sortownie tracą jedno z największych źródeł swojego dochodu, bo butelki wyłączone z obrotu odpowiadały za sporą część zysków ze sprzedaży.

Mimo wszystko firmy zajmujące się zbieraniem odpadów komunalnych nadal swoją działalność prowadzą. Ciągle też generują koszta, takie jak wywóz śmieci, sortowanie i przetwarzanie. W tej sytuacji, chcąc zachować część marży (a często też jakąkolwiek płynność), zmuszone są do tego, aby w przetargach stawiać na coraz wyższe ceny swoich usług. I tutaj powoli dochodzimy do kwestii, która dotyczy wszystkich obywateli.

Gminy płacą coraz więcej za wywóz śmieci. Podwyżki opłat nieuniknione?

W takich warunkach dochodzi do sytuacji, w której system kaucyjny uderza bardzo mocno w finanse gmin. Z raportu "System bez wykluczeń" jasno wynika, że w sytuacjach, w której szkło nadal jest w systemie gminnego sortowania, a opakowania PET (uchodzące za najbardziej wartościowe) już prowadzi do generowania ogromnych kosztów.

Jednocześnie samorządy - z racji utraty najbardziej dochodowego surowca - mierzą się z sytuacją rosnących kosztów i spadających rekompensat z tego tytułu. Efekt odczuwamy jednak wszyscy, bo samorządy muszą podnosić opłaty za wywóz śmieci.

Niestety, nie są to też małe zmiany, bo jak pokazują przykłady, gdzie do takich podwyżek doszło mowa o kwotach sięgających nawet 11 zł za osobę. Dla obywateli jest to podwyżka horrendalnie wysoka, jednak eksperci wskazują, że jest to realny wariant, zwłaszcza teraz, kiedy nowy system kaucyjny dopiero wchodzi w życie.

Oczywiście, na rosnące koszty wywozu odpadów składa się wiele czynników. Można mówić o inflacji czy rosnących cenach energii, ale bez wprowadzenia systemu kaucyjnego podwyżki byłyby zapewne o wiele mniej dotkliwe.

6 miliardów starty dla gmin to scenariusz realny. Jak można temu przeciwdziałać

Najbardziej niepokojące dla samorządowców jest jednak to, że pomimo podwyżek samorządy nadal mogą znaleźć się w sytuacji, w której nowy system kaucyjny będzie generować starty. Według wyliczeń z raportu "System bez wykluczeń" zsumowane straty dla samorządów mogą sięgać nawet 6 miliardów złotych.

Co gorsza, sukcesywne podnoszenie opłat to nie jedyny problem, z którym być może trzeba będzie się zmierzyć. W dłuższej perspektywie niewykluczone jest także ograniczenie zakresu usług komunalnych, które gwarantują gminy.

W tej sytuacji przedstawiciele stowarzyszenia EKO-UNIA podkreślają, że nie mogą oni zaakceptować stanu, w którym gminy zostają z wysokimi kosztami, a najbardziej dochodowy element segregacji jest wyłączany poza nawias ich działalności.

Nie możemy akceptować modelu, w którym gminy zostają same z najdroższą frakcją, a zyski odpływają poza system publiczny. Kaucja na szkło to element elementarnej sprawiedliwości: kto wprowadza odpady, ten finansuje ich zagospodarowanie – powiedział Paweł Pomian, wiceprezes stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA.

Dlatego też rozwiązaniem może być włączenie szkła, które generuje aktualnie największe koszta (większe nawet od aluminium), do systemu kaucyjnego. Wówczas ciężar i koszta zostałyby przeniesione z gmin na podmioty, które odpowiadają za wprowadzenie opakowań na rynek.