Forsal logo

"Ukręcanie łba sprawie" i "zeznania bandytów". Awantura w Sejmie ws. Zondacrypto

Ten tekst przeczytasz w 8 minut
12 minut temu
"Ukręcanie łba sprawie" i "zeznania bandytów". Awantrua w Sejmie ws. Zondacrypto
"Ukręcanie łba sprawie" i "zeznania bandytów". Awantrua w Sejmie ws. Zondacrypto/PAP
Spór o sprawę Zondacrypto przeniósł się na najwyższy szczebel władzy. Zbigniew Bogucki zażądał od ministra sprawiedliwości informacji o umorzeniach śledztw za obecnych rządów. Waldemar Żurek odpowiedział, że postępowanie umarzano kilkukrotnie za czasów PiS. Donald Tusk zaostrzył ton, oskarżając polityków tej partii o „krycie” i „de facto współorganizowanie” ciężkich przestępstw.

Bogucki zabrał głos w Sejmie przed głosowaniem ws. prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów. Wcześniej premier Donald Tusk odniósł się z mównicy sejmowej do śledztwa ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto. Szef rządu mówił m.in. o „szokującej infiltracji środowisk politycznych przez ludzi zaangażowanych w ten proceder”. Jako przykład podał nieustanne umarzanie przez prokuraturę śledztwa ws. zaginięcia założyciela Zondacrypto (pierwotnie firma BitBay) Sylwestra Suszka.

Tusk przeczytał fragmenty zeznać głównego świadka

Tusk m.in. przeczytał fragment zeznań głównego świadka w aferze Zondacrypto. „Zbyszek zapoznał się z aktami. (...) Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom. I żebym się nie martwił” - czytał Tusk. W dalszej części protokołu - jak czytał premier - zeznający powiedział, że „rekompensata zostanie wypłacona ministrowi Ziobro za pośrednictwem fundacji, którą zakładał jego brat, a była to fundacja Suwerennej Polski”. Miała być to kwota 2 mln zł - zaznaczył Tusk. Dodał, że zeznający miał wypłacić 500 tys. na fundację, które jak zeznał, „Ziobro miał sobie wypłacić na swoje potrzeby”.

Bogucki: Premier Tusk „próbuje używać prokuratury, służb i zeznań bandytów”

Po Tusku głos zabrał szef prezydenckiej kancelarii Zbigniew Bogucki. - Panie premierze Tusk, myślałem, że po tym, co stało się po głosowaniu dotyczącym kandydatury pana ministra (Macieja) Berka, już niżej pan upaść nie może, ale pan eksploruje kolejne dno – stwierdził. Według niego Tusk „próbuje używać prokuratury, służb i zeznań bandytów”. – To są pana autorytety? - pytał szef KPRP.

- Mieliście dwa lata, żeby napisać tę ustawę i co zrobiliście? – pytał również szef rządu. - Pan lubi się powoływać na śledztwa. Ja wnioskuję i w imieniu prezydenta, i w imieniu Polaków, żeby pan ujawnił umorzenia, które dokonały się w czasie pana rządów – powiedział Bogucki.

Czy doszło do umorzenia śledztw za czasów obecnego rządu?

Prezydencki minister powiedział, że za czasów obecnego rządu miało dojść do dwóch umorzeń śledztw – jednego ws. BitBay w kwietniu 2024 r., a w lutym 2025 r. doszło do innego umorzenia. - Żądam w imieniu prezydenta, żądam w imieniu Polaków, ujawnienia materiałów z tych śledztw. Dlaczego zostały umorzone, jakie były podstawy i w czyim interesie to było? - pytał Bogucki.

Jak mówił, „dwa lata podobno grasują ruskie mafie, podobno mamy do czynienia z wielkim przekrętem i zagrożeniem dla Polaków”, a rząd „śpi”. - Ustawa (ws. rynku kryptoaktywów - PAP) trafia do prezydenta dopiero w listopadzie 2025 roku - powiedział.

Dodał, że kwietniowe śledztwo zostało wszczęte po następnym nieprzegłosowaniu weta prezydenta. Zdaniem Boguckiego szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek nie wszczyna europejskich procedur, tylko „mówi pokrzywdzonym »piszczcie gdzieś tam, na Estonię, może oni wam odpowiedzą«”.

Bogucki stwierdził też, że „jakoś nie było pośpiechu” z głosowaniem nad trzecim prezydenckim wetem (z 11 czerwca). - Na co Pan czekał, premierze? Na działania Romana Giertycha, żeby w tym dramatycznym rzucie na taśmę próbować ratować swoją reputację? - pytał szef KPRP. - Tylko tej reputacji w związku z tym, co pan zrobił dzisiaj wobec prezydenta, pan już nie ma. Nie ma pan zdolności honorowej, panie premierze - stwierdził.

Powiedział także, że w imieniu prezydenta ponawia apel do polityków koalicji, „którzy chcą uregulować ten rynek (kryptowalut)”, o powrót do dyskusji. Ocenił, że można „to wszystko załatwić na jednym posiedzeniu Sejmu”. - Jeżeli nie ma chęci, to pokazuje to wasze prawdziwe intencje - dodał.

"Mistrz hipokryzji i fałszu"

Na wypowiedź Boguckiego zareagował szef rządu. Zarzucił szefowi KPRP, że ten jest „mistrzem hipokryzji i fałszu”. - Ale w tej sprawie (afery Zondacrypto - PAP) nawet największe umiejętności retoryczne i tak nie zmieniają tego kluczowego faktu, dlaczego jesteście przeciwko ustawie, która umożliwi państwu elementarny nadzór nad rynkiem kryptowalut i w przyszłości zabezpieczy państwo polskie i inwestorów indywidualnych przed tego typu machinacjami, jakie były udziałem Zondacrypto - powiedział Tusk.

- Ci, którzy otworzyli bramę panu Kralowi i Zondacrypto, czyli wy, bardzo precyzyjnie wy, którzy wprowadzili go na salony, którzy zrobili z Zondacrypto de facto właściciela Polskiego Komitetu Olimpijskiego, którzy nazwali Centrum Olimpijskie im. Zondacrypto Jana Pawła II - powiedział premier pod adresem m.in. polityków prawicy.

Zondacrypto „infiltrowała państwo polskie długo i bezkarnie”

Podkreślił, że Zondacrypto „infiltrowała państwo polskie długo i bezkarnie”. - Czołowi politycy waszej partii prowadzili tę firmę, jej właścicieli do najwyższych szczytów władzy - dodał Tusk, zwracając się do polityków prawicy.

Tusk mówił też, że kluczowym pytaniem jest to, „czy za rządów PiS można było kupić ułaskawienie”. Premier zarzucił też politykom ugrupowania, że ci „kryli i de facto współorganizowali ciężkie przestępstwa”. - I za to musicie odpowiedzieć - dodał.

Żurek: KNF jeszcze uzupełnia materiał dowodowy

Prezydenckiemu ministrowi odpowiedział też minister Żurek, który przedstawił daty umorzeń w sprawie Zondacrypto. Pierwsze z nich – przekazał Żurek – miało miejsce 29 marca 2019 r. Drugie, po zażaleniu Komisji Nadzoru Finansowego, nastąpiło 12 czerwca 2020 r., a trzecie – 15 czerwca 2022 r. Czwarta decyzja - przekazał - sięga 12 maja 2023 r. Wtedy Prokuratura Krajowa zdecydowała o nieuwzględnieniu zażalenia KNF, czyniąc decyzję Prokuratury Regionalnej w Katowicach z 15 czerwca 2022 r. prawomocną. Obecna koalicja rządząca przejęła władzę w grudniu 2023 roku, po wygranych wyborach parlamentarnych w październiku 2023 r.

- Mimo tych kilku umorzeń z czasów ministra Ziobry, KNF jeszcze uzupełnia materiał dowodowy. W kwietniu 2024 r. dochodzi do umorzenia przez prokuratora powołanego do tej prokuratury przez prok. (Tomasza) Janeczka. To on go tam awansował – relacjonował Żurek, przyznając, że „prokuratura jest nadal obsadzona w części ludźmi ministra Ziobry, którzy mieli interes w tym, żeby śledztwa były umarzane”.

Sejm nie odrzucił weta prezydenta Nawrockiego

W wyniku piątkowego głosowania Sejm po raz kolejny nie odrzucił prezydenckiego weta. Po głosowaniu Bogucki mówił dziennikarzom na korytarzu sejmowym, że to „Roman Giertych (mecenas, poseł KO, pełnomocnik Krala - PAP) ma bezpośredni kontakt z tym, o którym Donald Tusk mówił, że jest instrumentem rosyjskiej mafii, czyli z Kralem”.

– Jeżeli były jakiekolwiek zachowania o charakterze karygodnym, to od tego są służby i prokuratura. Tylko co my słyszymy? Od 5 grudnia słyszymy różnego rodzaju pomówienia, insynuacje, oskarżenia, które się nie przekuwają w kolejne działania – ocenił szef KPRP.

Tego dnia odbyło się w Sejmie utajnione wystąpienie premiera Tuska, który - jak wtedy informowano - przedstawiał pilną informację dotyczącą bezpieczeństwa państwa. Tego samego dnia Sejm głosował nad wetem prezydenta Nawrockiego do ustawy o kryptoaktywach. Nie zdołał go odrzucić.

Dlaczego premier cytował fragmenty zeznań z toczącego się śledztwa ws. Zondacrypto?

Minister Żurek pytany był po głosowaniu, dlaczego premier cytował w piątek w Sejmie fragmenty zeznań z toczącego się śledztwa ws. Zondacrypto. - Ponieważ mamy pewne etapy śledztwa już pozamykane i mamy zebrane dowody w tym zakresie, ja mam możliwość, zgodnie z artykułem 12. ustawy o prokuraturze, ujawnić dla dobra publicznego i dla dobra obywateli, (...) materiały z postępowania, jeżeli, moim zdaniem, nie utrudnią prowadzenia tego postępowania - odpowiedział szef MS.

Dodał, że zrobił to w celu społecznym i - jak podkreślił - będzie bronił tej decyzji, bo „najważniejsze było to, żeby obywatel Polski był chroniony przed takimi właśnie piramidami finansowymi, które mogą się kryć za pięknymi nazwami”.

Prokurator generalny zaznaczył, że „premier miał prawo ujawnić (te zeznania)”. - Dostał formalną taką zgodę ode mnie w postaci zastosowania ustawy o prokuraturze. To jest przeprowadzone w sposób formalny, jest dokument odpowiedni, także to się dzieje w sposób zgodny z prawem całkowicie - przekonywał.

Śledztwo ws. Zondacrypto

Śledztwo ws. Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach w kwietniu pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. W sierpniu śledztwo ws. Zondacrypto połączono ze śledztwem ws. zaginięcia Sylwestra Suszka, które prowadzi delegatura Prokuratury Krajowej w Katowicach.

Sylwester Suszek to założyciel giełdy kryptowalut BitBay, czyli poprzedniczki Zondacrypto. Zaginął w marcu 2022 r. Ostatni raz był widziany na stacji paliw należącej do Mariana W. ps. „Maniek”.

Następcą Suszka został Przemysław Kral - obecnie kluczowa postać w śledztwie dot. upadku giełdy kryptowalut. Pod koniec sierpnia media podały, że Kral współpracuje z prokuraturą, chcąc uzyskać statusu tzw. małego świadka koronnego (osoba mająca ten status może skorzystać z nadzwyczajnego złagodzenia kary za przestępstwa popełnione wraz z innymi, pod warunkiem współpracy z organami ścigania). Biznesmena w śledztwie reprezentują adwokaci Roman Giertych i Jacek Dubois. Jak przekazał Giertych, w trakcie czynności procesowych Kral przedłożył do dyspozycji prokuratury majątek do zaspokojenia roszczeń pokrzywdzonych.

W ramach śledztwa zatrzymano i aresztowano prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza. Przedstawiono mu zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokajania grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych osób w związku z grożącą giełdzie kryptowalut niewypłacalnością. Nie przyznał się do winy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrump ma wielki problem. Ceny diesla w USA pobiły rekord wszech czasów »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj