Będzie rekonstrukcja rządu? Wicepremier wskazał, czego brakuje. "Nie trzeba czekać do wyborów"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 lutego 2025, 10:06
Władysław Kosiniak-Kamysz
Będzie rekonstrukcja rządu? Wicepremier wskazał, czego brakuje. "Nie trzeba czekać do wyborów"/Forsal.pl
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że struktura administracji centralnej wymaga reorganizacji, jasnego podziału kompetencji, a ze zmianami nie trzeba czekać do wyborów prezydenckich. W jego opinii, brakuje ministerstwa gospodarki.

Niektóre ministerstwa mogą zostać połączone

Szef PSL we wtorek w Polsat News został zapytany o słowa wicepremiera, ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego (Lewica), według którego po wyborach prezydenckich nastąpi rekonstrukcja rządu i "pewnie będzie mocna". Gawkowski ocenił w Radiu Zet, że po wyborach prezydenckich premier "będzie planował grubsze zmiany" i to nie tylko personalne, ale też w strukturze rządu, jeśli chodzi o liczbę ministerstw - finalnie niektóre resorty mogą zostać połączone.

Kosiniak-Kamysz: Wszystko przed nami

Kosiniak-Kamysz odparł, że "wszystko przed nami" i że to normalne, że po jakimś czasie następuje podsumowanie. "Pewnie wybory prezydenckie - i to też Krzysztof Gawkowski mówił w tym wywiadzie - są takim momentem, kiedy warto podsumować nasze działania, usprawnić jeśli jest to możliwe" - dodał szef PSL.

Jego zdaniem, na pewno wciąż reorganizacji wymaga struktura administracji centralnej. Jak mówił, "jest wiele tematów, które są rozrzucone po różnych ministerstwach". "Uważam, że jest potrzeba na pewno takiego jasnego podziału kompetencji" - oświadczył.

Jak ocenił, "nie ma tak naprawdę ministra gospodarki, ministerstwa gospodarki z prawdziwego zdarzenia". "Chcielibyśmy, żeby gospodarka była na pewno bardziej przejrzysta, zintegrowana" - dodał Kosiniak-Kamysz.

Kiedy rekonstrukcja rządu?

Na uwagę, że po co czekać ze zmianami do wyborów prezydenckich, polityk PSL powiedział: "Może ma pan rację".

Do ostatniej głębszej rekonstrukcji rządu (pomijając powołanie nowych ministrów w miejsce ustępujących) doszło w maju ub. roku w związku ze startem ministrów w wyborach i uzyskaniem mandatu w Parlamencie Europejskim. Tomasz Siemoniak zastąpił Marcina Kierwińskiego na stanowisku ministra spraw wewnętrznych i administracji, Hanna Wróblewska stanęła – zamiast Bartłomieja Sienkiewicza – na czele resortu kultury i dziedzictwa narodowego. Nowym ministrem aktywów państwowych został Jakub Jaworowski, zastępując Borysa Budkę. Za Krzysztofa Hetmana ministrem rozwoju i technologii został Krzysztof Paszyk.

Ustawa o działach administracji rządowej pozwala łączyć, w zależności od potrzeb, poszczególne działy, jak budownictwo, gospodarka, rolnictwo, administracja publiczna, sprawy wewnętrzne, informatyzacja, sprawiedliwość, w ramach kompetencji jednego ministerstwa. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj