Polska otwiera granicę, Białoruś triumfuje. Straty? Do policzenia

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 września 2025, 07:02
Fragment ilustracji do informacji MSWiA
Fragment ilustracji do informacji MSWiA/MSWiA
Granica znowu otwarta! O północy 25 września Polska przywraca ruch z Białorusią – zarówno dla kierowców osobowych, ciężarówek, jak i pociągów towarowych. To decyzja, która ma ułatwić życie podróżnym i przewoźnikom, ale jednocześnie rząd jasno podkreśla: bezpieczeństwo Polaków pozostaje najważniejsze. Jeśli sytuacja na wschodzie ponownie się zaostrzy, przejścia mogą zostać błyskawicznie zamknięte.

Gdzie pojedziemy samochodem?

Samochody osobowe wracają na przejście Terespol–Brześć, które od połowy września pozostawało zamknięte. To dobra wiadomość dla kierowców podróżujących prywatnie, jak i dla tych, którzy codziennie kursują w sprawach rodzinnych czy zawodowych.

Otwarcie granicy
Otwarcie granicy/MSWiA

Ciężarówki znowu w trasie

Dla przewoźników kluczowe jest otwarcie przejścia Kukuryki–Kozłowicze. To jedna z najważniejszych dróg transportowych na linii Polska–Białoruś, przez którą przejeżdżały tysiące ciężarówek miesięcznie. Teraz ruch zostaje przywrócony w obu kierunkach.

Towarowe pociągi na torach

Przywrócony został także ruch kolejowy towarowy. Otwierają się trzy ważne odcinki: Kuźnica Białostocka–Grodno, Siemianówka–Swisłocz oraz Terespol–Brześć. Dzięki temu transport kolejowy, który jest szybszy i tańszy niż drogowy, znów będzie mógł swobodnie funkcjonować.

Białoruska narracja

Ciekawostką jest, że białoruskie radio poinformowało o otrzymaniu oficjalnego powiadomienia od polskiej Straży Granicznej o ponownym otwarciu przejść. Państwowy Komitet Graniczny w Mińsku przekazał, że oficjalny polski komunikat o otwarciu dotarł 24 września o godzinie 1.00 czasu białoruskiego i podkreślił, że przejścia były „bezprawnie zamknięte” przez niemal dwa tygodnie.

Sekretarz prasowy Państwowego Komitetu Granicznego Białorusi
Sekretarz prasowy Państwowego Komitetu Granicznego Białorusi/kadr z mat. video Radia Białoruś

Niewygodne pytania o decyzję

Nie brakuje jednak pytań co do całej sytuacji z zamknięciem granic. Dlaczego rząd zdecydował się na tak szybkie otwarcie granicy, skoro jeszcze niedawno mówiło się, że przejścia mogą pozostać zamknięte nawet przez miesiąc? Co zmieniło się w sytuacji bezpieczeństwa? Czy ktoś naciskał na Polskę, aby otwarto granice? Tego oficjalnie nie wyjaśniono.

Straty dla przedsiębiorców

Zamknięcie granicy spowodowało poważne straty dla polskich przewoźników i przedsiębiorców, którzy musieli przekierować transport przez Litwę. Dotknęło to zarówno transportu drogowego, jak i kolejowego. Władze wcześniej nie mówiły o tych kosztach, tłumacząc, że dopiero po zakończeniu blokady będzie można je oszacować. Teraz jednak stanie się to koniecznością - rachunek za dwutygodniową przerwę w ruchu może być bardzo wysoki.

Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu

Szef MSWiA Marcin Kierwiński podkreślił, że rząd nie zawaha się ponownie zamknąć granicy, jeśli zagrożenie wzrośnie. Priorytetem jest bezpieczeństwo Polaków, a decyzje w tej sprawie mają być podejmowane szybko i zdecydowanie. Miejmy nadzieję, że o kolejnych takich decyzjach, przedsiębiorcy zostaną poinformowani przez rząd znacznie wcześniej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj