"Stan podwyższonej gotowości"

"Stan podwyższonej gotowości jest niezbędny i w związku z wojną, i w związku z narastającą aktywnością służb, a także w związku z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej […] Przede wszystkim, będziemy musieli zainwestować więcej środków i więcej czasu, więcej akcji, jeśli chodzi o nasze służby specjalne odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa, w tym przeciwdziałające takim zagrożeniom jak możliwy sabotaż czy dywersja. A także czego byliśmy świadkami - na zlecenie rosyjskich służb ataków na osoby fizyczne" - powiedział Tusk podczas konferencji prasowej.

Podkreślił, że musi "unieważnić decyzje, które bardzo osłabiły np. Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego". Przypomniał, że kilka lat temu ówczesna premier Beata Szydło postanowiła zlikwidować 10 delegatur agencji bezpieczeństwa wewnętrznego w 10 województwach.

Reklama

"Nie ma wątpliwości, że to bardzo osłabiło zdolności przeciwdziałania i rozpoznania tego typu zagrożeniom. Podjęliśmy decyzje w związku z tym o przywróceniu tych delegatur. To wymaga środków i pieniędzy. Podobnie Agencja Wywiadu - według szefostwa, ostatnie lata bardzo osłabiły skuteczne działania agencji wywiadu. W związku z tym podjąłem dziś decyzję o przeznaczeniu z rezerwy Prezesa Rady Ministrów, ale będziemy także szukali tych środków, by nie zwiększać deficytu w żaden sposób i przeznaczymy 100 mln zł na wzmocnienie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu, tę decyzję podjąłem dziś. Musimy zainwestować więcej środków np. w zaporę na granicy polsko-białoruskiej" - dodał premier.

(ISBnews)