Rosyjskie i białoruskie ataki poniżej progu wojny. Jak Polska może się przed nimi bronić na granicy?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 czerwca 2024, 08:25
Granica polsko-białoruska
Granica polsko-białoruska/GazetaPrawna.pl
Po pewnym wzmożeniu wokół wschodniej granicy żołnierze nadal działają tam na podstawie przede wszystkim ustawy o Straży Granicznej. Poza słowami rządzących nie doszło do wzmocnienia infrastruktury prawnej zmniejszającej szarą strefę w walce z – pisanymi w Rosji i na Białorusi – scenariuszami ataku poniżej progu wojny.

Minister obrony oraz sztab generalny nie zmieniają planów użycia sił zbrojnych, by uwzględnić ten nowy typ zagrożenia. Przed wyborami do Sejmu bardzo popularne były kampanijne występy polityków PiS w zielonych kurtkach przy murze. Dziś trendem są nadzwyczajne posiedzenia rządu na Podlasiu, z których jak na razie niewiele wynika.

Trzeba przy tym zaznaczyć, że już ustawa o SG nie pozostawia wojska bez pola do działania. Choć nie jest to wymarzona regulacja do mierzenia się z wyzwaniami hybrydowymi, mowa w niej o możliwości użycia broni i przymusu bezpośredniego, gdy nienaruszalność granicy państwowej jest zagrożona przez „osobę, która wymusza przekroczenie przy użyciu pojazdu, broni palnej lub innego niebezpiecznego przedmiotu”. Daje ona zatem możliwość strzelania do nożowników czy specjalistów od posługiwania się dzidami.

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj