Uderzenie na GRU w Sewastopolu
W czwartek w nocy Sewastopolem wstrząsnęła seria eksplozji. Kilka ukraińskich dronów kamikadze uderzyło w rosyjską bazę wojskową nad Zatoką Kozacką w zachodniej części miasta. Pożary było widać z daleka.
Miejscowe rosyjskie władze – swoim zwyczajem, czyli zupełnie wbrew faktom – podały, że widoczny pożar i aktywność służb ratunkowych "to tylko ćwiczenia".
Tymczasem dane z serwisu NASA FIRMS (Fire Information for Resource Management System) pokazywały wyraźnie, że skala pożarów jest spora. Według ukraińskiego serwisu Militarnyi.com, drony trafiły w jednostkę wojskową nr 95408, należącą do Floty Czarnomorskiej. Według analityków w tych budynkach miała funkcjonować jednostka rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU.
Atak na pociąg z paliwem pod Dżankojem
Później Sztab Generalny SZU poinformował o udanym ataku Siły Operacji Specjalnych na pociąg z paliwem pod Dżankojem na północy Krymu. Bliższych informacji o akcji nie podano.
To już kolejny atak na rosyjski transport kolejowy w ostatnich dniach. W środę ukraińskie drony przeprowadziły zmasowany atak na skład z paliwem pod Tokmakiem w okupowanym obwodzie zaporoskim. W czwartek opublikowano nagranie z akcji.
Rosyjskie MON podało, że w nocy ze środy na czwartek zestrzelono 21 dronów nad Krymem, Morzem Czarnym i Morzem Azowskim.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
