Władze Ukrainy łakomie patrzą na Polskę. Widzą tu całe morze rekrutów do armii

ukraina, wojsko, 160 brygada
Na Ukrainie rozpoczęło się już szkolenie kolejnej partii brygad. Teraz ich numeracja rozpoczyna się od 160./Facebook
Władze Ukrainy wiedzą już, jak wielu ich rodaków, którzy mogliby pomóc bronić kraju, mieszka w Polsce. Dane te podał nowy minister spraw zagranicznych Ukrainy, mając jednocześnie nadzieję, że tworzenie tzw. Legionu Ukraińskiego pójdzie znacznie szybciej niż do tej pory. Na jak wielu rekrutów mogą liczyć?

Gdy z chwilą rosyjskiej inwazji na Ukrainę kraj ten opuściły miliony uchodźców, początkowo władze nie zwracały na to większej uwagi. Problem narodził się jednak w chwili, gdy okazało się, że zaczyna brakować chętnych do nowo tworzonych jednostek wojskowych.

Namierzyli Ukraińców w Polsce. Są ich setki tysięcy

By jakoś temu zaradzić, już wiosną tego roku ukraińskie placówki konsularne w Europie powiązały wydawanie mężczyznom w wieku poborowym dokumentów konsularnych z koniecznością przedstawienia wojskowego dowodu rejestracji. Nie oznacza to oczywiście, że od razu każdy Ukrainiec, zdolny do służby wojskowej, a przebywający w krajach UE, będzie powołany do armii, ale da krajowi wgląd w ewentualne rezerwy osobowe.

Po kilku miesiącach obowiązywanie tego nowego prawa, władze Ukrainy wiedzą już, jak wielu Ukraińców, podlegających w razie czego poborowi do wojska przebywa na terenie Polski. Pochwalił się tym ostatnio nowy minister spraw zagranicznych naszego wschodniego sąsiada, Andrij Sybiga.

- Według naszych szacunków, według szacunków strony ukraińskiej, jest ich około trzystu tysięcy obywateli – mężczyzn w wieku mobilizacyjnym – mieszkających dziś w Polsce, a ogółem za granicą – około miliona – powiedział Sybiga podczas XX spotkania Jałtańskiej Strategii Europejskiej w Kijowie, a jego słowa przytacza agencja Inrefax-Ukraina.

Polityk podkreślił, że obowiązek ochrony ojczyzny ciąży na wszystkich obywatelach, bez względu na miejsce zamieszkania. Jego kraj zaś zamierza być w tej kwestii konsekwentny. - Tu też chodzi o sprawiedliwość – podsumował Sybiga.

Legion Ukraiński w Polsce. Kiedy powstanie?

Jednym ze sposobów, w jaki Polska mogłaby pomóc mieszkającym na naszym terenie Ukraińcom w spełnieniu swego obywatelskiego obowiązku, był pomysł stworzenia u nas tzw. Legionu Ukraińskiego. Jego powstanie zapowiedziano podczas lipcowej wizyty prezydenta Zełenskiego w Polsce, a w myśl wstępnych założeń, jednostka ta miała w całości składać się z ukraińskich ochotników. Wyposażona i wyszkolona w Polsce, trafiłaby następnie na Ukrainę, ale wchodzący w jej skład żołnierze po zakończeniu służby mieliby prawo powrotu do Polski.

I mimo szumnych zapowiedzi, prace nad powołaniem takiej jednostki ciągną się w nieskończoność, a jak informował niedawno Dziennik Gazeta Prawna, realnie nawet się nie rozpoczęły. Dokument, na mocy którego taka rekrutacja byłaby w ogóle możliwa, podpisany miał być między naszymi krajami dopiero na początku września.

O kłopoty z powoływaniem do życia Legionu Ukraińskiego pytany był też Andrij Sybiga. Dyplomata jest dobrej myśli.

- Projekt ten, jak mi się wydaje, będzie bardzo ważny z punktu widzenia zwłaszcza wzmocnienia naszych zdolności obronnych – cytuje ministra ukraińska agencja prasowa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Wojciech Kubik
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce obronności i bezpieczeństwa.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWładze Ukrainy łakomie patrzą na Polskę. Widzą tu całe morze rekrutów do armii »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj