Zamieszanie w zachodniej Rosji. Groźne wyrzutnie ruszyły w teren

wyrzutnia, RS-24 Jars, broń jądrowa, rosja
Zamieszanie w zachodniej Rosji. Groźne wyrzutnie ruszyły w teren/ShutterStock
Rosja znalazła odpowiedź na NATO-wskie ćwiczenia wojskowe Steadfast Noon i wyprowadziła z hangarów swe strategiczne rakiety do przenoszenia borni jądrowej. Tym razem jednak nie na Syberii, ale znacznie bliżej granic Polski i państwo Sojuszu. Potężne maszyny ruszyły w teren i zniknęły w okolicznych lasach.

Rozpoczęte przed kilkoma dniami ćwiczenia wojsk NATO o nazwie Steadfast Noon to wielkie, cykliczne przedsięwzięcie, którego głównym celem jest przetestowanie zdolności tej części sił lotniczych, które zdolne są do przenoszenia broni jądrowej. I gdy na Zachodzie Europy w powietrze wzbiło się blisko 60 maszyn, wiele zaczęło dziać się też w zachodniej Rosji.

Broń jądrowa Rosji wyjechała z hangarów

Państwo to postanowiło pokazać, iż nie będzie siedzieć z założonymi rękoma, gdy jego największy wróg, za jakiego od pewnego czasu uważa NATO, testuje swe możliwości wojskowe. W piątek rano poinformowano, że w stan gotowości postawione zostały jednostki rosyjskich strategicznych sił jądrowych, na stałe stacjonujące w bazie w okolicy Tweru w zachodniej Rosji.

„Strategiczne jednostki rakietowe będą wykonywać misje wprowadzające, które obejmują prowadzenie intensywnych manewrów na bojowych trasach patrolowych. Załogi kompleksów rakietowych będą przeprowadzać marsze na odległości do 100 kilometrów. Zorganizowane zostanie maskowanie i ochrona urządzeń” – poinformowało w komunikacie rosyjskie Ministerstwo Obrony Narodowej.

Rosjanie twierdzą, że testować będą odpieranie lotniczego ataku na jądrowe wyrzutnie, ich możliwości kamuflowania swej obecności oraz zdolności obrony przed...dywersantami. Sprawdzona ma być również jakość dowodzenia i ogólna gotowość wyrzutni do podjęcia nagłej akcji bojowej.

„Komisja inspekcyjna Dowództwa RVSN sprawdzi m.in. spójność działań jednostek podczas wykonywania zadań. W trakcie działań zostanie wysłuchany protokół dowódcy dużego oddziału rakietowego oraz przeprowadzone zostaną testy sprawdzające przygotowanie zawodowe żołnierzy” – twierdzą Rosjanie.

Rakieta z kilkoma głowicami

W ocenie ekspertów, uważnie przyglądających się poczynaniom Rosji, dziwnym zbiegiem okoliczności jest fakt, iż wysłanie na ćwiczenia strategicznej broni jądrowej akurat w zachodnich guberniach zbiega się z NATO-wskimi manewrami, choć sami Rosjanie zapewniają, że to działania wcześniej zaplanowane. Wiadomo również, jaki sprzęt wyprowadzono z hangarów, a są to najnowsze i najcięższe rosyjskie wyrzutnie rakiet balistycznych RS-24 Jars. 

Pojawiły się one na służbie w 2010 roku i sukcesywnie zastępowały wysłużone RT-2PM Topol i RT-2PM2 Topol-M. Są to dość celne rakiety o zasięgu około 11-12 tysięcy kilometrów, mogące trafić w cel z dokładnością do 250 metrów. Są w stanie przenosić od 3 do 6 głowic jądrowych, o mocy 100-300 kiloton każda, a ich prędkość wynosić ma 24 tys. kilometrów na godzinę. Podobną manifestację nuklearną przeprowadzono na początku października w bazach na Syberii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Wojciech Kubik
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce obronności i bezpieczeństwa.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZamieszanie w zachodniej Rosji. Groźne wyrzutnie ruszyły w teren »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj