Zemsta Rosji dopadła go po czasie. Z niewoli wprost do więzienia

rosyjski żołnierz, Rosja, żołnierz
Zemsta Rosji dopadła go po czasie. Z niewoli wprost do więzienia/ShutterStock
Rosyjska władza nie zapomina i chce jasno dać do zrozumienia żołnierzom, że walczyć muszą do śmierci, a poddanie się nie wchodzi a grę. Przekonać do tego ma ich pierwszy proces pokazowy, który właśnie startuje w Moskwie, a na ławie oskarżonych zasiądzie żołnierz, którego główną zbrodnią jest to, że dał się wziąć do niewoli.

Poddający się do niewoli rosyjscy żołnierze to był widok dość częsty, szczególnie w początkowej fazie wojny, gdy na front trafiali niedoświadczeni poborowi. Nie wiedząc, po co wysłano ich pod ostrzał i nie chcąc ginąć, wielu wybierało niewolę.

W Moskwie startuje proces pokazowy

I taki właśnie los spotkał młodszego sierżanta Romana Iwaniszyna, a jego zachowanie jasno wskazywało, że nie palił się do wojny. Jak informują rosyjscy śledczy, dwukrotnie próbował się poddać, ale dopiero za drugim razem sztuka ta mu się udała i do ukraińskiej niewoli trafił w Doniecku, w czerwcu 2023 roku. Tam dał się nagrać ukraińskim żołnierzom i w filmie, który ci następnie wykorzystali w celach propagandowych, opowiadał, jak to jego koledzy nie chcą już walczyć. I wszystko wskazuje na to, że to był jego największy grzech.

Po półrocznej niewoli Iwaniszyn wróci do Rosji w ramach wymiany jeńców, a z moskiewskiego lotniska odesłano od od razu do rodzinnego Sachalina. Długo nie cieszył się wolnością. Już kilka dni później został aresztowany. Jak informuje „Kommersant”, sąd w jego rodzinnej miejscowości nie czuł się kompetentny do rozpatrywania sprawy i ta ostatecznie trafiła do Moskiewskiego Garnizonowego Sądu Wojskowego.

W Rosji nie wolno iść do niewoli

Dezertera oskarżono z kilku artykułów, mówiących o dobrowolnym poddaniu się wrogowi i dezercji. Grozić może mu kolejno 10 i 15 lat pozbawienia wolności. Rozpoczynająca się właśnie w Moskwie sprawa jest pierwszą tego typu podczas trwania wojny na Ukrainie, a rosyjscy prawnicy wprost dają do zrozumienia, że oskarżony nie ma wielkich szans na uniknięcie kary, gdyż nie istnieje coś takiego, jak dobrowolne poddanie się do niewoli.

- We współczesnych realiach i wyłaniającej się praktyce egzekwowania prawa, co podsumowano w uchwale plenum Sądu Najwyższego, „legalne” poddanie się jest praktycznie niemożliwe. Można tylko zostać schwytanym wbrew twojej woli – na przykład w stanie nieprzytomności lub bezradności – mówi Kommiersantowi prawnik, Alexander Pochuev.

Rosyjskie media propagandowe uwypuklają informacje o tym pierwszym procesie, a z ich przekazu wynika, że ma być on przestrogą dla innych wojskowych, którym znudziłaby się wojna. Portal ura.news, informując o procesie, nie omieszkał nawet przypomnieć przypadku pilota Maksyma Kuźminowa, który wraz ze śmigłowcem Mi-8 przeszedł na ukraińską stronę. Po pewnym czasie jego ciało z licznymi ranami postrzałowymi odnaleziono w Hiszpanii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Wojciech Kubik
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce obronności i bezpieczeństwa.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZemsta Rosji dopadła go po czasie. Z niewoli wprost do więzienia »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj