Bezpieczeństwo Polski „nie może zależeć od jednorazowych operacji”
„Jeśli NBP wypracuje wysoki zysk i przekaże go do budżetu – bardzo dobrze. Na razie jednak od trzech lat z tego tytułu do budżetu nie trafił ani jeden złoty” - napisał minister Domański. Dodał, że bezpieczeństwo Polski „nie może zależeć od jednorazowych operacji”.
Zdaniem Domańskiego „nie istnieje coś takiego jak »SAFE 0 proc.«; a prawdziwy, gotowy do podpisania przez prezydenta”, europejski program SAFE „pozostaje najtańszym i najlepszym źródłem finansowania inwestycji obronnych”.
Propozycja prezydenta alternatywą dla SAFE?
Prezydent Karol Nawrocki i prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński zapowiedzieli w środę „polski SAFE 0 proc.”, który ma być korzystną, suwerenną, bezpieczną i efektywną alternatywą dla unijnego programu pożyczek na obronność. Prezydent przekazał, że polski SAFE ma zagwarantować 185 mld zł, które „nie będą wiązać się z kredytem, zmianą sytuacji w UE, będą miały potrzebną polskim siłom zbrojnym elastyczność w wyborze sprzętu”.
Nawrocki powiedział też, że jeśli będzie taka potrzeba, jest gotów wyjść z inicjatywą ustawodawczą w tej sprawie oraz liczy, że zostanie ona podjęta „zgodnie z konsensusem wszystkich środowisk politycznych w polskim parlamencie”. Podkreślił również, że na ten moment nie zamierza przedstawić swojej decyzji co do - czekającej na jego podpis - rządowej ustawy wdrażającej europejski program SAFE.
Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki przekazał po konferencji Nawrockiego, że prezydent ma czas na podjęcie decyzji do 20 marca.
Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił w czwartek, że program finansowania zbrojeń autorstwa prezydenta i prezesa NBP nie może być alternatywą wobec programu SAFE. Podkreślił, że przyjęcie obu programów pozwoli na pozyskanie nawet 400 mld zł na modernizację armii. Ocenił, że najgorszym scenariuszem byłaby sytuacja, w której prezydent Karol Nawrocki wetuje ustawę o przystąpieniu Polski do unijnego programu SAFE, a jednocześnie Sejm odrzuci prezydencką inicjatywę „polski SAFE 0 proc.”.
Zamieszanie wokół programu „polski SAFE 0 proc.”
Szef MSZ Radosław Sikorski ocenił, że „polski SAFE 0 proc.” to propozycja sprzedaży lub zastawienia części polskich rezerw złota i ocenił, że byłaby to spekulacja na cenie tego kruszcu. Europejski SAFE jest bezpieczniejszy - dodał.
Zaangażowanie NBP w zaproponowany „polski SAFE 0 proc.” będzie realizowane wyłącznie w granicach prawa i mandatu banku - zapewnił z kolei w czwartek prezes NBP Adam Glapiński. Zaznaczył, że rezerwy banku centralnego, w tym złota nie będą uszczuplane.
Natomiast premier Donald Tusk zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego o jak najszybsze podpisanie ustawy wdrażającej europejski program SAFE. Zwrócił się także z prośbą do prezesa NBP o przekazanie precyzyjnej informacji o możliwościach finansowych NBP oraz o szczegółach propozycji „SAFE 0 proc.”.
Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy o SAFE
W piątek Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy wdrażającej program SAFE ws. m.in. braku finansowania spłaty pożyczki z budżetu MON. W izbie wyższej parlamentu ustalono także m.in., że będzie obowiązek prowadzenia kontroli antykorupcyjnej i kontrwywiadowczej przez ABW, SKW i CBA podczas wykorzystywania środków finansowych z programu. Ustawa trafiła do prezydenta, który ma 21 dni na podjęcie decyzji. Polski rząd podawał, że planuje podpisać umowę pożyczkową dotyczącą programu w drugiej połowie marca.
Polska ma być największym beneficjentem unijnego programu SAFE - może z niego pozyskać ok. 43,7 mld euro, czyli prawie 200 mld zł. Według deklaracji rządu, 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. W swoim wniosku o pieniądze z programu polskie MON zawarło łącznie 139 projektów, na których realizację środki mają zostać przeznaczone. Projekty obejmują najważniejsze produkty polskiej zbrojeniówki, jak przeciwlotnicze wyrzutnie Piorun, wozy bojowe piechoty Borsuk czy armatohaubice Krab.