Dopłaty do kredytów powodują wzrost cen mieszkań

"Projektu, który jest nazywany kredyt na start, kredyt 0% jeszcze nie ma, jeszcze go nie ma w Sejmie, jeszcze w ogóle nad nim nie dyskutujemy. I mam nadzieję, że mamy już to przerobione - dopłaty do kredytów powodują wzrost cen mieszkań. Wzrost cen mieszkań sprawia, że te mieszkania są jeszcze mniej dostępne i to jest taka [samo] napędzająca się spirala, na której korzystają deweloperzy, na której korzystają banki, ale z całą pewnością nie korzystają młodzi ludzie, młode rodziny - te mieszkania nie stają się coraz bardziej dostępne" - powiedziała Dziemanowicz-Bąk w radiowej Trójce.

"Więc ja mam nadzieję, że na koniec dnia miliardy z budżetu państwa będą wydawane na mieszkania, ale nie na mieszkania na kredyt, ale na budowę tych mieszkań, budowę mieszkań komunalnych, budowę mieszkań na tani, dobry wynajem, bo brak czy kryzys mieszkaniowy czy brak dostępnych mieszkań jest jednym z głównych powodów niskiej dzietności, jednym z powodów kryzysu demograficznego, więc jest także […] w obszarze zainteresowania ministry odpowiedzialnej za rodzinę właśnie i za demografię" - podkreśliła.

Reklama

Czy Lewica poprze projekt Kredyt 0%?

Na pytanie o poparcie Lewicy dla kredytu 0%, odpowiedziała, że osobiście "nie jest fanką tego rozwiązania".

Odnosząc się natomiast do pytania o poparcie dla projektu w Sejmie, zwróciła uwagę, że "nie ma na razie tego głosowania, nie ma na razie decyzji".

"Mam nadzieję, że uda się przekonać naszych koalicjantów, że to rozwiązanie nie ma sensu" - dodała.

W ubiegłym tygodniu wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty (Lewica) w radiu Zet podkreślał, że Lewicy nie odpowiada pomysł wprowadzenia kredytu 0%, gdyż - w jego ocenie - większość osób młodych, do których byłby kierowany, nie posiada zdolności kredytowej, a jego wprowadzenie wpłynęłoby na wzrost cen mieszkań. Z kolei wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski (Lewica) powiedział w Radiu Zet, że może się zdarzyć, iż "kredyt 0% wyląduje w koszu" i zostanie zastąpiony innym rozwiązaniem. Nie doprecyzował jednak, o jakie rozwiązanie mogłoby chodzić.

(ISBNews)