Piwo, które wstrząsnęło polską polityką. Trzaskowski, Sikorski i Mentzen przy jednym stole!

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 maja 2025, 08:17
Rafał Trzaskowski spotkał się ze Sławomirem Mentzenem i Radosławem Sikorskim przy piwie
Rafał Trzaskowski spotkał się ze Sławomirem Mentzenem i Radosławem Sikorskim przy piwie/PAP
Politycy przy jednym stole, piwie i kamerze – i to nie w studiu, a w toruńskim pubie. Wieczór z pozoru zwyczajny zmienił się w polityczną sensację, gdy w sieci pojawiło się nagranie, na którym widać Rafała Trzaskowskiego, Sławomira Mentzena i Radosława Sikorskiego wspólnie spędzających czas przy złocistym trunku. Spotkanie – spontaniczne czy zaplanowane – stało się iskrą zapalną dla tysięcy komentarzy w mediach społecznościowych.

Debata na ostro, ale bez deklaracji

Trzaskowski był gościem Mentzena w programie „Mentzen Grilluje”, gdzie rozmawiali przez półtorej godziny o postulatach Konfederacji. Choć prezydent Warszawy nie podpisał tzw. deklaracji toruńskiej, przyznał, że zgadza się z czterema spośród ośmiu punktów. Wśród nich m.in. sprzeciw wobec podnoszenia podatków i ograniczania dostępu do gotówki. Jednocześnie wyraźnie zaznaczył, że popiera członkostwo Ukrainy w NATO oraz sprzeciwia się łatwemu dostępowi do broni, jak ma to miejsce w USA.

„Nie będę niczego podpisywał” – oznajmił Trzaskowski, dystansując się od twardych ram ideowych swojego rozmówcy.

Spotkanie, które wywołało burzę

Po zakończeniu debaty politycy nie rozeszli się do domów – dołączyli do Radosława Sikorskiego, który również przebywał w Toruniu. Wspólne piwo w pubie uwiecznił na krótkim nagraniu szef MSZ i opublikował w sieci. „Za Polskę, która łączy, nie dzieli” – napisał. Wideo szybko zdobyło popularność, a emocje w komentarzach sięgnęły zenitu.

Premier Donald Tusk, Barbara Nowacka i Roman Giertych przyklasnęli gestowi otwartości. Ale nie wszyscy podzielali ten entuzjazm.

piwo
piwo

„Zdrajca”, „nóż w plecy”, „polityczny kabaret”

Dla wielu wyborców Konfederacji to była kropla, która przelała czarę. „Czuję się zdradzony”, „Splunąłeś w twarz swoim wyborcom” - grzmieli internauci, którzy nie mogli pogodzić się z obrazem lidera Mentzena w jednym kadrze z Trzaskowskim. Politycy z tego samego obozu, tacy jak Krzysztof Bosak czy Przemysław Wipler, wyrazili otwarty sprzeciw wobec tej „nieformalnej integracji”.

Mentzen próbował tonować nastroje. „Nie należę do żadnej sekty. Politycy powinni umieć normalnie ze sobą rozmawiać” – tłumaczył.

Nawrocki na piwo nie zaprosił
Nawrocki na piwo nie zaprosił

Kampania na zakręcie. Czy piwo zmieni losy wyborów?

Eksperci nie mają wątpliwości - to spotkanie może mieć poważne konsekwencje. W kluczowym momencie kampanii wyborczej jedno zdjęcie i jeden film mogą zadecydować o przyszłości politycznej nie tylko Mentzena, ale też całej Konfederacji. Niektórzy komentatorzy mówią wręcz o możliwym rozłamie. Czy największym błędem kampanii Nawrockiego był brak zaproszenia na piwo dla Mentzena? Zapewne- nie. Czy to wyjście na piwo stanie się gorącym tematem kampanii? Na pewno.

Czy wyjście na piwo może zmienić wynik wyborów?
Czy wyjście na piwo może zmienić wynik wyborów?/Grok

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj