Kantar Polska opublikował pod koniec września raport „Ziemianie atakują” na temat zmian klimatycznych. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ.

Jak podkreśla Krzysztof Jodłowski, biznes do tej pory ochoczo czerpał z nauki to, co najlepsze, ale ignorował ostrzeżenia, jakie badacze formułowali pod jego adresem.

KRZYSZTOF JODŁOWSKI, KANTAR POLSKA (AKCJA „ZIELONA POLSKA”)

- Od nauki do tej pory jako cywilizacja techniczna otrzymaliśmy bardzo wiele. Dostaliśmy nowe perspektywy, możliwości optymalizacji, czerpaliśmy z tych dobrodziejstw pełnymi garściami. Jednocześnie, gdy nauka przeszła na pozycję sygnalizowania nam różnych zagrożeń związanych z naszym szybkim rozwojem i tym, jak zużywamy zasoby, to tak jakby ogłuchliśmy na jedno ucho – mówi nasz rozmówca w studiu DGP.

Jego zdaniem istnieją dwa podstawowe zagrożenia związane ze skutkami ludzkiej ekspansji na świecie. - Zdaniem naszych ekspertów i środowiska naukowego, dopuściliśmy do zmiany klimatu, która jest niebezpieczna dla ekosystemów na całym świecie. To jest coś, co stanowi podstawowe zagrożenie dla trwałości ludzkiej cywilizacji, ponieważ od ekosystemów jesteśmy zależni – mówi.

- Drugim niebezpieczeństwem jest to, że człowiek jest bardzo ekspansywny w swojej cywilizacji, przekroczył wszystkie bariery środowiskowe, które towarzyszyły mu wcześniej, w związku z czym dzikie życie zostało zepchnięte do defensywy. To człowiek dominuje wszędzie – dodaje.