Najpierw rzeka i park, a teraz góra. Nowozelandzka Taranaki stała się osobą prawną

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 stycznia 2025, 11:41
Góra Taranaki, Nowa Zelandia
Góra Taranaki, Nowa Zelandia/shutterstock
Góra Taranaki w Nowej Zelandii stała się osobą prawną - przekazały w piątek media w tym kraju. O zmianie statusu góry, o który walczyła społeczność maoryska, zadecydował parlament. To trzecia taka decyzja w historii - wcześniej osobami w sensie prawnym stały się rzeka Whanganui i park narodowy Te Urewera.

Góra Taranaki w Nowej Zelandii stała się osobą prawną

Osobowość prawna została nadana górze i okolicznym terenom, "w tym ich fizycznym i metafizycznym elementom".

"Twarzą i głosem" Taranki, nieczynnego wulkanu, będzie zespół, w którego skład wejdą cztery osoby nominowane przez ministra środowiska i czterech przedstawicieli rdzennych plemion uważających górę za swojego przodka.

W ustawie przyjętej w czwartek parlament uznał, że góra została bezprawnie zabrana Maorysom po kolonizacji Nowej Zelandii - przypomniał portal stacji CNN. Deputowany Paul Goldsmith powiedział, że Taranaki jest "czczonym przodkiem, źródłem fizycznego, kulturowego i duchowego życia, a także miejscem ostatecznego spoczynku".

Rdzenni mieszkańcy Nowej Zelandii wierzą, że Ruataranaki - założyciel i przodek plemienia Taranaki - wykopał na zboczach wulkanu w pobliżu źródła rzeki Hangatahua jaskinię grobową Te Ana a Tahatiti, która aż do końca XIX była używana do pochówku kości. Teść Ruataranakiego, Tahurangi, rozpalił na szczycie góry ceremonialny ogień i nadał wulkanowi tradycyjną nazwę - twierdzą członkowie plemienia na swojej stronie internetowej.

Prawa Maorysów

W 1840 r. Maorysi i przedstawiciele Korony Brytyjskiej podpisali Traktat z Waitangi — dokument założycielski Nowej Zelandii, w którym Korona zagwarantowała Maorysom zachowanie praw do ziemi i zasobów. Jednak wersje językowe traktatu (maoryska i angielska) różniły się między sobą i Korona zaczęła łamać jego postanowienia - podała CNN. Kilkanaście lat po zawarciu traktatu góra i otaczające ją ziemie skonfiskowano w ramach kary za maoryską rebelię.

Goldsmith, który odpowiada za porozumienia między rządem a plemionami Maorysów, przyznał, że złamanie traktatów wyrządziło społeczności maoryskiej "niezmierzoną krzywdę".

Mimo nadania górze osobowości prawnej nie zmieni się dostęp do niej i "wszyscy Nowozelandczycy będą mogli nadal ją i czerpać radość z tego nadzwyczajnego miejsca" - zapewnił Goldsmith. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj