Forsal logo

Unijne dotacje pompują kierunki-wydmuszki. Jak uczelnie zarabiają na modzie na AI i ESG?

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
59 minut temu
Cambridge,,United,Kingdom,-,April,24th,2024:people,Are,Relaxing,Near
Unijne dotacje pompują kierunki-wydmuszki. Jak uczelnie zarabiają na modzie na AI i ESG?/Shutterstock
Letni szczyt rekrutacyjny przyniósł falę nowych, chwytliwych kierunków studiów, kuszących hasłami sztucznej inteligencji, transformacji cyfrowej i zrównoważonego rozwoju. Za tą fasadą kryje się jednak brutalna kalkulacja finansowa, uczelnie masowo otwierają te programy wyłącznie w celu skonsumowania wielomilionowych dotacji z funduszy europejskich. Dla studentów i młodych menedżerów uleganie tym marketingowym trendom oznacza stratę czasu, kapitału oraz ryzyko uzyskania dyplomu, który nie posiada żadnej realnej wartości na rynku pracy.

Mechanizm finansowania programów akademickich z funduszy UE

Głównym motorem napędowym modyfikacji oferty edukacyjnej w szkołach wyższych stały się kryteria przydziału środków z programów operacyjnych Unii Europejskiej. Fundusze celowe kładą szczególny nacisk na rozwój kompetencji cyfrowych oraz tzw. zieloną transformację.

Podmioty szkolnictwa wyższego, dążąc do maksymalizacji przychodów budżetowych, konstruują programy studiów pod kątem formalnych wytycznych wniosków dotacyjnych, a nie realnego zapotrzebowania gospodarki.

Strukturalne niedopasowanie programowe

Proces aplikowania o dotacje unijne i ich rozliczanie wymaga sztywnych ram czasowych oraz formalnych. W efekcie program studiów, który został zatwierdzony w urzędzie marszałkowskim lub ministerstwie, często opiera się na założeniach sprzed kilku lat.

W realiach dynamicznego rozwoju technologii (np. modeli generatywnej sztucznej inteligencji) wiedza ta staje się bezużyteczna jeszcze przed inauguracją roku akademickiego. Uczelnie nie mogą jednak elastycznie modyfikować sylabusów, gdyż groziłoby to utratą przyznanego dofinansowania.

Problem kadrowy i brak kompetencji eksperckich

Drugim elementem patologii systemu dotacyjnego jest brak odpowiednio wykwalifikowanej kadry dydaktycznej. Przepisy unijne wymagają wykazania personelu realizującego projekt, jednak stawki akademickie uniemożliwiają pozyskanie wysokiej klasy praktyków rynkowych.

W konsekwencji zajęcia z zakresu zaawansowanej analityki danych czy zarządzania ryzykiem klimatycznym prowadzone są przez teoretyków, którzy przeszli jedynie powierzchowne, przyspieszone szkolenia wewnętrzne.

Ramy prawne weryfikacji jakości: Rola Polskiej Komisji Akredytacyjnej

W polskim porządku prawnym organem konstytucyjnym odpowiedzialnym za ocenę jakości kształcenia jest Polska Komisja Akredytacyjna (PKA), działająca na podstawie ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce.

Słabość systemu polega jednak na tym, że PKA dokonuje oceny programowej dopiero po uruchomieniu kierunku i zakończeniu określonego cyklu kształcenia.

Autonomia uczelni a tworzenie nowych kierunków

Uczelnie posiadające odpowiednie uprawnienia akademickie (kategorie naukowe) mogą tworzyć nowe kierunki studiów bez uprzedniej, szczegółowej zgody ministra czy opinii PKA. Wolność ta, choć pożądana w teorii, w warunkach presji na pozyskiwanie dotacji prowadzi do powstawania programów fasadowych.

Student staje się de facto instrumentem do rozliczenia tzw. wskaźnika rezultatu w projekcie unijnym, co gwarantuje uczelni wypłatę środków.

Konsekwencje dla rynku pracy i stabilności systemu

Masowe opuszczanie murów uczelni przez absolwentów kierunków o chwytliwych nazwach generuje strukturalne niedopasowanie na rynku pracy. Pracodawcy w toku rekrutacji szybko weryfikują brak twardych umiejętności technicznych u kandydatów, co prowadzi do dewaluacji wartości samego dyplomu.

Zjawisko to uderza rykoszetem w renomowane ośrodki akademickie, które realizują rzetelne, trudniejsze w odbiorze programy fundamentalne, przegrywając marketingową walkę o studenta w okresie letnim.

FAQ

Czy student ma prawo żądać odszkodowania od uczelni, jeśli kierunek został zlikwidowany w trakcie studiów z powodu cofnięcia dotacji UE?

Tak. Umowa cywilnoprawna zawierana między studentem a uczelnią zobowiązuje instytucję do zapewnienia ciągłości kształcenia na wybranym kierunku. Jeśli uczelnia likwiduje kierunek z powodów finansowych (np. utrata dotacji), student może dochodzić roszczeń odszkodowawczych na drodze cywilnej (art. 471 Kodeksu cywilnego) z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania, żądając np. zwrotu kosztów wpisowego czy rekrutacyjnego.

Jak mogę przed rekrutacją sprawdzić, czy dany kierunek posiada legalną akredytację i pozytywną ocenę jakości?

Należy wejść na oficjalną stronę internetową Polskiej Komisji Akredytacyjnej (PKA) i skorzystać z bazy teleinformatycznej ocenionych kierunków. Jeśli kierunek jest zupełną nowością, nie będzie tam jeszcze figurował. W takim przypadku należy sprawdzić, jaką kategorię naukową posiada dany wydział w danej dyscyplinie, im wyższa (A+ lub A), tym większa pewność, że uczelnia posiada zaplecze naukowe i prawo do autonomicznego tworzenia programów.

Uczelnia reklamuje kierunek jako „współfinansowany z UE - darmowe studia”. Czy mogą pojawić się ukryte opłaty?

Umowy w projektach unijnych kategorycznie zabraniają pobierania podwójnego finansowania za te same działania. Uczelnia nie może żądać od studenta czesnego za zajęcia pokrywane z dotacji. Warto jednak dokładnie przeczytać umowę i regulamin projektu – uczelnie mogą legalnie pobierać opłaty za usługi nieobjęte dofinansowaniem, takie jak wydanie legitymacji, powtarzanie semestru, opłaty za egzaminy poprawkowe czy obowiązkowe ubezpieczenie.

Czy dyplom ukończenia kierunku, który otrzymał negatywną ocenę PKA w trakcie moich studiów, zachowuje ważność prawną?

Tak. Negatywna ocena PKA skutkuje najczęściej cofnięciem uprawnień uczelni do prowadzenia danego kierunku w przyszłości i brakiem możliwości prowadzenia dalszego naboru. Jednakże dyplomy wydane osobom, które ukończyły studia przed cofnięciem tych uprawnień lub w ich trakcie, pozostają w pełni ważne i zachowują swoją moc prawną w obrocie prawnym i na rynku pracy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj