Szkoła w czasie epidemii, czyli edukacyjne równanie w dół [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 sierpnia 2020, 07:00
szkoła koronawirus
<p>szkoła koronawirus</p>/ShutterStock
Choć zachorowań na koronawirusa jest wielokrotnie więcej niż w marcu, kiedy zamykano szkoły, to MEN zadecydowało, że od 1 września uczniowie wracają do ławek. Wyjątków w zasadzie się nie przewiduje - pisze w opinii Anna Wittenberg, dziennikarka "Dziennika Gazety Prawnej".

Szef resortu pozoruje działania – mogę to nawet zrozumieć, bo oświata jest już tak schorowanym pacjentem, że nikt nie ma ochoty na zajmowanie się nim. By stan edukacji się polepszył, potrzeba woli politycznej, oddanych sprawie ludzi i pieniędzy. A żadnej z tych składowych od dawna nie ma.

W sytuacji kiedy maseczkę trzeba nosić nawet w pustym autobusie, należałoby umożliwić uczniom zachowanie dystansowania społecznego. Na nic takiego resort się nie zdecydował, bo u nas nie ma nawet jak wymienić ławek na pojedyncze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj