Kaszlesz? Sztuczna inteligencja może sprawdzić, czy to nie COVID-19

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 listopada 2020, 06:22
Maseczka, koronawirus, pandemia
<p>Maseczka</p>/ShutterStock
Model sztucznej inteligencji, który potrafi przeanalizować odgłos kaszlu, to obiecujący system wczesnego ostrzegania dla COVID-19.

Bezobjawowe przechodzenie COVID-19 dramatycznie przyczynia się do rozprzestrzeniania pandemii. Jednak – jeśli nie ma się żadnych symptomów – to skąd czerpać wiedzę, że powinniśmy się przetestować bądź odizolować? Jak pisze portal Tech Crunch, badania MIT wykazały, że w odgłosach kaszlu ukryty jest wzorzec, który niezawodnie identyfikuje osobę, która jest we wczesnym stadium zakażenia. Może to stworzyć potrzebny system wczesnego ostrzegania przed wirusem.

Odgłos kaszlu niesie ze sobą wiele danych, o czym lekarze wiedzą od lat. Modele SI są opracowane, by wykrywać stanów takie jak zapalenie płuc, astma, a nawet choroby nerwowo-mięśniowe. Każda dolegliwość różni się co do sposobu, w jaki człowiek kaszle.

Jeszcze przed pandemią, naukowiec Brian Subirana wykazał, że kaszel może pomóc w przewidywaniu choroby Alzheimera. Subirana stwierdził, że jeśli sztuczna inteligencja jest w stanie powiedzieć tak wiele jedynie opierając się na dźwięku kaszlu, może też wykryć COVID-19. On i jego zespół stworzyli laboratorium, w którym zebrali „największy zbiór danych badawczych na temat kaszlu”. Tysiące próbek zostało wykorzystanych do stworzenia modelu SI.

Model ten wykrył subtelne wzorce w zakresie m.in. siły głosu, intonacji, wydolności płuc i układu oddechowego oraz degradacji mięśni, do tego stopnia, że był w stanie zidentyfikować 100 proc. kaszlu u bezobjawowych nosicieli COVID-19 i 98,5 proc. symptomatycznych, ze swoistością wynoszącą odpowiednio 83 proc. i 94 proc., co oznacza, że nie ma dużej liczby wyników fałszywie pozytywnych lub negatywnych.

„Zakładamy, że to pokazuje, iż sposób, w jaki produkujesz dźwięk, zmienia się, gdy masz COVID, nawet jeśli jesteś bezobjawowym przypadkiem” – powiedział Subirana o zaskakującym odkryciu. Ostrzegł jednak, że chociaż system jest dobry w wykrywaniu niezdrowego kaszlu, to nie powinien być wykorzystywany jako narzędzie diagnostyczne dla osób z objawami.

Jeśli chodzi o statystyki, to niewiarygodnie wysoki wskaźnik sukcesu może być jednak niepokojący. Redakcja Tech Crunch podkreśla, że modele SI są świetne, ale „100 proc.” może fałszować rzeczywistość. Bez wątpienia wyniki będą musiały być sprawdzone na innych zestawach danych i zweryfikowane przez innych badaczy, ale jest również możliwe, że w kaszlu wywołanym przez COVID jest po prostu wzór, który komputer może dość łatwo odcyfrować. Zespół Subirana współpracuje z kilkoma szpitalami w celu zbudowania bardziej zróżnicowanego zestawu danych, ale współpracuje również z prywatną firmą w celu stworzenia aplikacji, która pozwoli na szersze wykorzystanie tego narzędzia, jeśli zostanie ono zatwierdzone przez FDA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj