Frances Haugen to whistleblowerka – osoba, która pracując w firmie nagłaśnia wewnętrzne nieprawidłowości. Przekazała redakcji Wall Street Journal firmowe dokumenty, wystąpiła w niedzielę 3 października w telewizyjnym programie „60 Minutes”, w którym ujawniła więcej z wewnętrznego funkcjonowania najpotężniejszej platformy mediów społecznościowych na świecie. Jak podaje redakcja The Verge, Haugen opisała firmę jako tak zaangażowaną w optymalizację produktu, że przyjęła algorytmy, które wzmacniają mowę nienawiści. „Za swoje zyski płaci naszym bezpieczeństwem” – powiedziała Haugen prowadzącemu „60 Minutes” Scottowi Pelleyowi.

Według (usuniętego już) profilu na LinkedIn Haugen była menedżerem produktu w Facebooku przydzielonym do grupy Civic Integrity. Zdecydowała się odejść z firmy w 2021 roku po rozwiązaniu grupy. Przekazała Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (Securities and Exchange Commission) informacje ws. działalności FB „w nadziei na lepsze uregulowanie firmy”. Zauważyła, że pracowała w wielu firmach, w tym Google i Pinterest, ale „w Facebooku było znacznie gorzej” z powodu chęci firmy do przedkładania zysków nad dobro użytkowników. „Był konflikt (...) między tym, co było dobre dla społeczeństwa i tym, co było dobre dla Facebooka” – powiedziała Haugen, dodając: „i Facebook wybierał, raz po raz, optymalizację dla własnych interesów i zarabiania większych pieniędzy”.

Reklama

Podczas gdy firma wielokrotnie ogłaszała, że pomaga powstrzymać mowę nienawiści (przynajmniej w swoich własnych produktach), wewnętrzny dokument Facebooka wyniesiony przez Haugen mówi: „Mamy dowody z różnych źródeł, że mowa nienawiści, dzieląca mowa polityczna i dezinformacja na Facebooku mają wpływ na społeczeństwa na całym świecie”.

Haugen twierdzi, że źródłem problemu są algorytmy, które rządzą tym, co widzimy na platformie. Według niej mają one napędzać zaangażowanie, a firma odkryła, że najlepsze zaangażowanie to takie, które zaszczepia w użytkownikach strach i nienawiść. „Łatwiej jest wzbudzić w ludziach gniew niż inne emocje” – powiedziała Hagen.

Mark Zuckerberg przedstawiał zmiany algorytmu w 2018 roku jako pozytywne. „Czujemy się odpowiedzialni za to, aby nasze usługi były nie tylko przyjemne w użyciu, ale także dobre dla samopoczucia ludzi” – skomentował.

Ale zgodnie z raportem Wall Street Journal, rezultatem był „ostry zwrot w kierunku gniewu i nienawiści”. „Dezinformacja, toksyczność i brutalne treści są nieprzeciętnie rozpowszechnione wśród udostępnianych treści” – głosi jedna z wewnętrznych notatek cytowanych przez WSJ, oceniając skutki zmiany algorytmów w 2018 roku.

Facebook próbował narzucić swoją narrację chwilę przed emisją programu „60 Minutes”. Wiceprezes firmy Nick Clegg pojawił się w programie Reliable Sources CNN w niedzielę po południu. „Myślę, że to niedorzeczne” – odparł Clegg na zarzut, że media społecznościowe były odpowiedzialne za zamieszki na Kapitolu 6 stycznia.

Haugen zakończyła wywiad, wzywając do regulacji sieci społecznościowych w szerszym zakresie, do czego zresztą w bardziej ograniczonej formie wzywał sam Facebook.