Hakerzy mogą wykorzystać wady maszyn i zakłócić pracę sprzętów rolniczych używanych np. do zbierania plonów – ostrzegają brytyjskie media.

Z danych raportu Uniwersytetu Cambridge wynika, że sprzęty takie jak: kombajny, drony oraz opryskiwacze mogą zostać zhakowane. Z kolej brytyjskie służby i władze alarmują: rośnie zagrożenie cyberatakami.

Reklama

O pracy nad „słabymi punktami” maszyn informuje światowy gigant technologii rolnej – John Deere. Producent podkreśla, iż ochrona sprzętów i danych należących do klientów jest „najważniejszym priorytetem”.

BBC przypomina, że najnowsza generacja robotów wykorzystujących sztuczną inteligencję minimalizuje udział człowieka podczas prac w sektorze rolnictwa. Doniesienia ws. cyberataków potęgują niepokój w czasie, kiedy łańcuchy dostaw są już zagrożone ze względu na skutki wojny w Ukrainie oraz sytuację wywołaną przez pandemię.

„Istnieje realne ryzyko, że ludzie na całym świecie mogą spróbować przejąć kontrolę nad tymi maszynami” – podkreśla Chris Chavasse, współzałożyciel Muddy Machines testującej autonomicznego robota do zbioru szparagów. Jak dodał, trwają konsultacje z badaczami ds. bezpieczeństwa, by wyeliminować uchybienia ws. zabezpieczeń.

Przed działaniami hakerów nie są bezpieczne nawet największe firmy – zaznacza BBC. Cybergangi mogą używać oprogramowania ransomware, co prowadzi do blokady systemu i szyfrowania danych.

BBC przypomina, iż w 2021 r. JBS, jedna z największych na świecie firm zajmujących się przetwórstwem mięsa, zapłaciła 11 mln dolarów okupu hakerom. W maju 2022 r. amerykańska firma rolnicza AGCO została zaatakowana poprzez oprogramowanie ransomware. Incydent wpłynął na produkcję przedsiębiorstwa.

„Włamując się do jednego ciągnika możesz zdenerwować rolnika i być może obniżyć jego rentowność na sezon” – mówi Benjamin Turner, dyrektor ds. operacyjnych w Agrimetrics, jednego z czterech wspieranych przez brytyjski rząd centrów innowacji w rolnictwie. „Włamując się do floty ciągników nagle masz moc, która wpływa na plony na całym obszarze państwa” – dodaje.

„Widzieliśmy puste półki z powodu COVID-19 – możemy zobaczyć to samo, jeśli dojdzie do cyberataku” – mówi Richard Heady, hodowca bydła i upraw z Buckinghamshire, którego ciągnikiem można sterować za pomocą systemu GPS. Jak przyznaje, wiele działań jest ze sobą powiązanych. „Wyłączenie jednego systemu może zatrzymać dostawy do nas lub w ogóle traktory” – tłumaczy Heady.