UE odkrywa kolejne kręgi piekła inwigilacji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 września 2022, 07:59
Pegasus
<p>Afery z nielegalnymi podsłuchami nie dotyczy tylko Polski</p>/Shutterstock
W Grecji ruszyła krajowa komisja śledcza ws. Predatora, a dziś przed Parlamentem Europejskim stawią się greccy dziennikarze. Będą też greccy ministrowie

Choć Europa usłyszała o inwigilacji Pegasusem i Predatorem za sprawą odnalezienia śladów oprogramowania w Polsce, na Węgrzech i w Hiszpanii, to uwaga UE skupia się dziś głównie na Grecji, gdzie nielegalnie podsłuchiwani mieli być m.in. lider greckich socjalistów, europoseł Nikos Andrulakis i dziennikarz finansowy Tanasis Kukakis. Obaj mieli być – według kanadyjskiego ośrodka Citizen Lab – nielegalnie inwigilowani za pomocą oprogramowania Predator, które jak Pegasus pozwala na pełny dostęp do smartfona, łącznie z usuniętymi z niego treściami.

Początkowo greckie władze zaprzeczały, jakoby zakupiły którekolwiek z narzędzi (oba produkowane przez izraelskie firmy: Pegasus przez NSO Group, a Predator przez Cytrox). Ostatecznie szef rządu Kiriakos Mitsotakis przyznał, że władze dysponują Predatorem, ale zaprzeczył, jakoby za jego wiedzą dochodziło do nielegalnej inwigilacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj