Wyciek danych z Alabu, czyli bezpieczeństwo za wygodę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 grudnia 2023, 06:00
[aktualizacja 1 grudnia 2023, 12:31]
Wyciek danych z Alabu to przypomnienie, że choć elektroniczna dokumentacja ułatwia życie pacjentom, może się stać łatwym łupem internetowych przestępców.

Kwiecień 2014 r. odcisnął się na całym amerykańskim rynku medycznym. Grupa cyberprzestępców przełamała wtedy zabezpieczenia systemów informatycznych spółki Anthem (obecnie Elevance Health) i wykradła z nich dane: dokumentację pacjentów, informacje o pracownikach i innych klientach spółki. Łącznie nielegalnie pobrano dane 78,8 mln Amerykanów. Gigantyczny wyciek pozostał niezauważony aż do stycznia następnego roku.

Szczególnie porażał zakres danych, do których zyskali dostęp przestępcy – m.in. nazwiska, daty urodzenia, adresy domowe i poczty elektronicznej, informacje o numerach ubezpieczenia zdrowotnego czy o przychodach. Afera kosztowała firmę ponad 200 mln dol. Była to stawka nie tylko za wzmocnienie nadzoru, lecz przede wszystkim za odzyskanie zaufania.

 

Cały artykuł przeczytasz w weekendowym wydaniu Magazynu Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj