Jak pisze "FT", biznes i opozycja skrytykowały szefową szkockiego rządu Nicolę Sturgeon za to, że przedstawione przez nią plany wyjścia z lockdownu są ostrożniejsze niż te, które zapowiedział dla Anglii brytyjski premier Boris Johnson, ale dane z zimowej fali pandemii sugerują, że większa gotowość Sturgeon do pozostawienia ograniczeń pomogła Szkocji utrzymać liczbę zgonów i infekcji na niższym poziomie niż w Anglii.

Wprawdzie liczba zgonów z powodu Covid-19 na milion osób w październiku i listopadzie 2020 roku przez ponad miesiąc była w Szkocji wyższa niż w Anglii, ale ostatecznie osiągnęła szczyt na niższym poziomie, a liczba zgonów ponad oczekiwaną, co jest postrzegane jako najlepszy miernik ogólnego wpływu pandemii, od grudnia również jest w Szkocji niższa.

Reklama

Jak wskazuje "FT", względna wyższa skuteczność działań rządu szkockiego ma implikacje polityczne, bo według sondaży panuje powszechne przekonanie, iż Sturgeon radzi sobie z pandemią lepiej niż Johnson, co zwiększa poparcie dla niepodległości Szkocji.

Cytowana przez gazetę Linda Bauld, profesor zdrowia publicznego na uniwersytecie w Edynburgu, powiedziała, że w zimowym sukcesie Szkocji pomógł pomogły bardzo niski poziom infekcji latem oraz szybsza reakcja na bardziej zakaźny wariant wirus oznaczony symbolem B.1.1.7, który po raz pierwszy wykryto w Kent we wrześniu. Dodała, że ważnym czynnikiem była decyzja szkockiego rządu o zaostrzeniu restrykcji w zakresie kontaktów społecznych w gęsto zaludnionym centralnym pasie, który obejmuje Edynburg i Glasgow, gdy nowe infekcje zaczęły rosnąć we wrześniu.

Mark Woolhouse, profesor epidemiologii chorób zakaźnych na uniwersytecie w Edynburgu, wyjaśnia, że działanie na wcześniejszym etapie krzywej epidemii doprowadziło do niższego szczytu niż w Anglii, nawet bez pełnego jesiennego lockdownu. "To jest ogólna zasada: im wcześniej działasz, tym mniej drakońskie muszą być twoje działania" - powiedział Woolhouse.

Jak pisze "FT", rząd Szkockiej Partii Narodowej był w tym miesiącu ostro skrytykowany przez opozycję za stosunkowo powolne tempo szczepień. Sturgeon wyjaśniała, że jest to wynik decyzji o skoncentrowaniu się na szczepieniach starszych mieszkańców domów opieki, a nie zwiększaniu ich wśród wszystkich osób powyżej 80. roku życia.

W domach opieki w Szkocji liczba zgonów powyżej oczekiwanej spadła znacznie szybciej w ciągu ostatnich kilku tygodni niż w Anglii, a jak wynika z podanych w środę statystyk, w ciągu ostatnich czterech tygodni liczba zgonów w domach opieki, w których koronawirus był czynnikiem decydującym, spadła o 69 proc.

Bauld wyjaśnia, że szkockie podejście odzwierciedla szacunki, iż każde 20 szczepionek podanych w domach opieki przekłada się na uratowanie jednego życia, podczas gdy w ogólnej populacji osób powyżej 80. roku życia potrzeba do tego 160 szczepionek. W lutym jednak Szkocja była w stanie zwiększyć tempo szczepień poza domami opieki i teraz nawet wyprzedziła inne części kraju w ich liczbie w stosunku do populacji.