Kupuje go każdy, a może być śmiertelnie groźny. Wydano ostrzeżenie

sklep, handel
Groźny dodatek w jedzeniu wokół nas. Teraz domagają się zakazu w całej Europie/Shutterstock
Jemy go w setkach produktów i pijemy w napojach, a może być śmiertelnie groźny i „potencjalnie rakotwórczy”. Apel o wprowadzenie w Europie zakazu stosowania tak popularnego dodatku do jedzenia wystosowała organizacja „Foodwatch”, ujawniając, jak prowadzone były badania, które dopuściły środek do użycia. Nie wygląda to ciekawie.

Znany od dziesiątek lat dodatek do potraw, który powodować ma że nie będziemy tyć, znów znalazł się na celowniku organizacji zajmujących się bezpieczeństwem jedzenia. A chodzi oczywiście o doskonale rozpoznawalny, również w Polsce, aspartam.

Groźny dodatek w 2500 produktów w naszych sklepach

Aspartam jest niemal wszędzie, począwszy od wielu potraw, zaliczanych do kategorii tzw. lekkich, poprzez napoje dietetyczne, a skończywszy na gumach do żucia. I choć od dawna po cichu gdzieś przebąkiwano, że substancja ta nie należy do zdrowych, to teraz dramatyczny apel jej dotyczący wystosowała organizacja non-profit o nazwie „Foodwatch”.

„Komisja Europejska musi w końcu podjąć działania i zakazać stosowania aspartamu w żywności i napojach! Zasada ostrożności zawarta w prawie europejskim jest jasna: każdy dodatek do żywności, który może stanowić zagrożenie dla zdrowia, powinien zostać natychmiast wycofany z rynku” – apeluje organizacja.

A skąd taki pośpiech, skoro oficjalnie środek dopuszczony został do użycia nie tylko przez europejskie instytucje? Foodwatch przypomina pewien mało znany fakt, a mianowicie to, na jakiej podstawie Wspólny Komitet Ekspertów ds. Dodatków do Żywności (JECFA) WHO dopuścić miał do użytku ten tak powszechny środek. I tu robi się ciekawie.

„Ocena ryzyka JECFA opiera się w dużej mierze na pojedynczym badaniu z 1981 r.m przeprowadzonym przez największego na świecie producenta aspartamu” – informuje organizacja.

Wynika z tego, że producent środka sam miał wykonać badania, a następnie WHO miała na ich podstawie stwierdzić, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. A efektem jest dopuszczenie potężnego dziennego spożycia aspartamu, odpowiadające wypiciu 14 puszek słodzonych nim napojów.

Zakazać słodzika w tysiącach produktów

Tymczasem organizacja Foodwatch przedstawia zupełnie inne dane, również autorstwa komórki WHO, jednak tym razem Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem (IARC). Ta stwierdzić miała w 2023 roku, że popularny słodzik jest „potencjalnie rakotwórczy dla ludzi”. Podobnie wyglądają, przytaczane w raporcie, badania innej, tym razem francuskiej, organizacji.

„Niedawne badanie epidemiologiczne przeprowadzone przez Francuski Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego (INSERM) wykazało powiązania z rakiem już przy znacznie niższych dawkach (od połowy puszki do jednej puszki napoju gazowanego zawierającego aspartam dziennie)” – pisze Foodwatch.

Organizacja oburza się, że mimo iż od pierwszych badań WHO, mówiących, że aspartam może być dla ludzi szkodliwy minęło półtora roku, Komisja Europejska nic z tym fantem nie zrobiła. Postanowiła zatem wystosować ogólnoeuropejską petycję, skierowaną do KE, domagając się wprowadzenia w Europie zakazu stosowania aspartamu „ze względów ostrożnościowych”.

„Istnieje precedens: w 2022 r. stosowanie dwutlenku tytanu jako dodatku do żywności (znanego pod nazwą E171) zostało zakazane w UE ze względu na naukowe wątpliwości co do jego długoterminowego bezpieczeństwa. Następny musi być aspartam!” – apeluje Foodwatch.

Z przytoczonych w raporcie opinii wynika, iż słodzik ten może mieć związek nie tylko z rakiem, ale też zwiększa ryzyko cukrzycy typu 2, chorób układu krążenia i ma negatywny wpływ na biom jelitowy. Oszacowano, iż dziś aspartam stosowany jest w Europie w około 2,5 tysiąca produktów. Na opakowania można rozpoznać go pod kodem E951.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Wojciech Kubik
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce obronności i bezpieczeństwa.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKupuje go każdy, a może być śmiertelnie groźny. Wydano ostrzeżenie »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj