Nowy apartamentowiec w Warszawie. Planowano go od lat
„Zielone światło” dostali deweloperzy, którzy chcą zbudować wieżowiec Roma Tower w centrum Warszawy. To 170-metrowy apartamentowiec planowany na działce przy ul. Nowogrodzkiej i ul. Emilii Plater. Ma mieć 48 kondygnacji, z których większość zajmą luksusowe mieszkania. Biorąc pod uwagę okoliczne ceny, będą one kosztowały zapewne ok. 50 tys. zł za mkw.
W styczniu ubiegłego roku spółka celowa powołana do budowy wieży otrzymała zgodę środowiskową. Pod koniec 2025 uzyskała pozwolenie na budowę, ale dopiero na przełomie stycznia i lutego stało się prawomocne. A to oznacza, że można zaczynać prace.
Z dokumentów urzędowych wynika, że Roma Tower szczelnie wypełni niewielką działkę. Dolne piętra przewidziano na planie rombu z zaokrąglonymi bokami. Od strony Emilii Plater zapewne znajdzie się tam wejście oraz punkty usługowe. Rozbudowany zostanie także sąsiedni budynek, tzw. dawna Wikariatka. W głębi budynku zlokalizowany ma zostać sześciopiętrowy parking, od strony południowej pokryty zielenią. Z tego podium „wyrośnie” wieża.
Budowa ruszy jesienią
Jak podaje spółka BBI Development, budowa rozpocznie się w drugim półroczu, prawdopodobniej we wrześniu. Wtedy zaprezentowane zostaną nowe wizualizacje budynku, który zmienił się w toku uzgodnień z urzędnikami. Za kształt wieży odpowiada pracownia Juvenes Projekt, a głównym architektem został Jacek Świderski (współodpowiedzialny wcześniej m.in. za wieżowiec Q22).
– Uzyskanie ostatecznego pozwolenia na budowę Roma Tower to ważny moment zarówno dla rozwoju Warszawy, jak i spółki BBI Development S.A. Przed nami realizacja unikatowego wieżowca mieszkalnego – eleganckiego, ponadczasowego i wpisującego się w wielkomiejski charakter Śródmieścia Południowego – mówi Michał Skotnicki, prezes zarządu BBI Development S.A.
Skotnicki dodaje, że na górnych piętrach 170-metrowej wieży znajdzie się strefa relaksu z wellness, salą kinową i pełnowymiarowym basenem. To podobne rozwiązania jak te, które funkcjonują w Złotej 44, którą – po pewnych perturbacjach – kończyła również firma BBI.
Wspólnikiem przy Roma Tower jest Liebrecht & wooD oraz fundacja Pro Bonum, która w tej układance jest najbardziej interesującym podmiotem.
Wieżowiec do spółki z kościołem. Papież dał zgodę
Fundacja Pro Bonum została powołała w 2021 roku przez Archidiecezję Warszawską, a dokładniej kard. Kazimierza Nycza. Na jej czele stoi Artur Nowicki, radca prawny od lat związany z kościelnymi biznesami. To obecnie również prezes należącej do kilku archidiecezji spółki Radio Plus Polska.
Jego doświadczenie biznesowe było potrzebne, by uruchomić tę budowę. Chodziło o „uwolnienie” działki zajmowanej przez parafię św. Barbary położonej w ścisłym centrum Warszawy. To grunty warte miliony, do tego zgodnie z planem miejscowym można tu budować naprawdę wysoko.
Mecenas Nowicki był też likwidatorem spółki Prestige Development, która pierwotnie miała budować w tym miejscu, ale razem z innym deweloperem. Gdy BBI zasugerowało, że uda się postawić wieżowiec, to właśnie z nimi podjęto współpracę. Na budowę od początku łaskawym okiem patrzył kard. Nycz, stąd planowaną budowę nazywano czasem złośliwie „Nycz Tower”.
Jednak nim współpraca wystartowała na dobre, zgodę musiał wydać Watykan, co wynika bezpośrednio z kościelnych przepisów. Owocem tego porozumienia kościolno-deweloperskiego jest nazwa nawiazująca wprost do siedziby Kościoła Katolickiego. Roma Tower to na pewno największa komercyjna inwestycja kościoła w Polsce, a być może nawet w całej Europie. Pierwsze porozumienie podjęto jeszcze w 2015 roku. Podano wtedy, że strona kościelna będzie otrzymywać ok. 55 proc. zysków z przyszłego wieżowca. To dziesiątki milionów złotych.
Nie wszyscy chcą wieżowca
Poza kard. Kazimierzem Nyczem, przychylna budowie była Hanna Gronkiewicz-Waltz. Portal OKO.press ujawnił, że decyzją ówczesnej prezydent wydano zgodę na podwyższenie potencjalnej zabudowy na działce na rogu ul. Emilii Plater i ul. Nowogrodzkiej. Stało się to na wniosek kurii i kardynała. Ówczesna prezydent przekonywała, że było to zgodne z polityką miasta. - Ja generalnie ciągnęłam budynki w górę, bo uważałam, że centrum to miejsce na wieżowce – mówiła Hanna Gronkiewicz-Waltz w rozmowie z „Wyborczą”.
Ostatecznie plan miejscowy dla okolicy przewiduje budowę wieżowca. Nie zgadzała się z nim część urbanistów oraz społeczników, którzy uważali, że Roma Tower wizualnie popsuje okolicę. Przekonują, że tuż obok znajdują się kamienice o miejskiej skali, a między nimi wyrośnie wieżowiec. Zwolennicy zwracają uwagę na inne sąsiedztwo – czyli wieżowce LiM i Oxford Tower (każdy ma ok. 140 metrów).