Forsal logo

Burzą wieżowiec w centrum Warszawy. To znak czasów

Warsaw,,Poland,-,December,28,,2016:,Downtown,Warsaw,Financial,Center
Wieżowiec Ilmet (po prawej) jest wyburzany. W jego miejscu stanie wyższy budynek/Shutterstock
To koniec wieżowca z 1997 roku. W centrum Warszawy ruszyło burzenie Ilmetu. Słynna wieża z logo Mercedesa przechodzi do historii. Zestarzała się w zastraszającym tempie. W jej miejscu stanie prawdopodobnie 188-metrowy wieżowiec.

To miał być wieżowiec na miarę lat 90.

Miał być nowoczesny, wysoki i pokazywać ambicję Warszawy z lat 90. Wieżowiec Ilmet budowano w latach 1995–1997 przy al. Jana Pawła II. Za inwestycją stała austriacka firma Ilbau, która zaprosiła Miljenko Dumenčića, chorwackiego architekta, autora m.in. Pekao Tower (85 metrów), do stworzenia wyższej wieży.

Tak powstała charakterystyczna bryła, złożona z zaokrąglonego podium i dominanty od strony ronda ONZ. Wieża „urosła” do 83 metrów, ale na jej szczycie pojawiło się słynne, obracające się logo Mercedesa, podwyższając budynek do 103 metrów.

Wieżę trzeba zburzyć

W 2005 roku Austriacy sprzedali budynek Szwajcarom. Spółka UBS Real Estate to deweloperskie ramię jednego z największych banków inwestycyjnych na świecie. Przez ponad dekadę – do 2016 roku – zarządzała budynkiem.

Jednak już po kilku latach nowy właściciel doszedł do wniosku, że grunt w centrum Warszawy jest zbyt cenny, by stał na nim wieżowiec z lat 90., który nie pomieści tak dużo powierzchni biurowej jak konkurencja, m.in. zbudowane vis-à-vis Rondo 1. Budynek „zestarzał się” w niezwykle szybkim tempie. Zaledwie po piętnastu latach od otwarcia podjęto decyzję o jego rozbiórce.

Media po raz pierwszy pisały o niej w 2011 roku. Spółka już wtedy rozpoczęła starania. Zaprezentowano wówczas projekt następcy – znacznie wyższego wieżowca autorstwa duńskiej pracowni Schmidt Hammer Lassen. Ostatecznie z tego pomysłu zrezygnowano, a budynek sprzedano Szwedom ze Skanska.

Piętnaście lat czekania

Skanska, po tym jak przejęła wieżowiec, wykwaterowała wszystkich najemców. Budynek stał pusty – z pewną przerwą w 2022 roku, gdy przekształcono go w tymczasowy hotel dla uchodźców z Ukrainy. Wcześniej deweloper zdemontował już większość wyposażenia biurowego.

Rozbiórka budynku zaczęła się dopiero w sierpniu 2026 roku. Jako pierwszy napisał o niej portal Nowa Warszawa. Biuro prasowe Skanska nie udzieliło żadnego dodatkowego komentarza, potwierdzając jedynie rozpoczęcie demontażu wieżowca. Spółka znana jest z powściągliwości. W tej chwili nie wiadomo nawet, jak długo będzie trwać rozbiórka budynku.

Zgodę administracyjną na rozbiórkę – wydaną przez m.st. Warszawę – Skanska ma już od 2019 roku. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, z rozbiórką czekano na inną zgodę, dotyczącą nowego wieżowca planowanego w tym miejscu.

Czy Warsaw One powstanie?

W zamian za Ilmeta Skanska chce postawić 188-metrową wieżę Warsaw One. Pod względem powierzchni biurowej nowa wieża będzie trzy razy większa niż Ilmet. Wpasuje się też w okoliczną wysoką zabudowę, sąsiadując z Rondo 1 (192 metry) i Skysawą (155 metrów).

Wieżowiec Ilmet (po lewej) i jedna z wizualizacji Warsaw One (po prawej)
Wieżowiec Ilmet (po lewej) i jedna z wizualizacji Warsaw One (po prawej)

Pozwolenie na budowę zostało wydane 7 października 2025 roku. Projekt pochodzi z pracowni Epstein, która współpracuje z Arup. Nowy wieżowiec będzie miał około 190 metrów wysokości. Za inwestycję odpowiada Ori Development, spółka córka Skanska.

Wieżowiec powstanie w niezwykle trudnym otoczeniu. To wąska działka w centrum Warszawy, pod którą znajduje się ogromna liczba instalacji. Co więcej, tuż obok przebiega tunel drugiej linii metra. Wykonawca będzie musiał najpierw rozebrać fundamenty Ilmetu, a potem postawić nowe – głębsze i mocniejsze. Ten proces będzie bardziej skomplikowany niż w przypadku innych warszawskich wież.

Dlaczego burzą wieżowce?

W kwietniu, gdy opisywaliśmy na łamach „Forsalu” szersze zjawisko burzenia wieżowców, wzięliśmy pod uwagę także planowaną wówczas rozbiórkę Ilmetu. O komentarz poprosiliśmy Małgorzatę Dembowską, architektkę z fundacji Miastonatura i pracowni WXCA.

– Procesy wyburzania stosunkowo nowych budynków to najczęściej efekt dwóch zjawisk: zmiany standardów biurowych oraz dynamicznego rozwoju centrum Warszawy, które nie zostało zaplanowane w oparciu o spójną, zamkniętą koncepcję urbanistyczną. Budynki przez lata powstawały w postaci punktowych projektów realizowanych w oparciu o decyzje WZ, na wniosek właścicieli gruntów i na podstawie ich założeń biznesowych. Od lat 90. znacząco wzrosła wartość gruntów w Śródmieściu, więc opłacalna staje się wymiana zabudowy na wyższą. I w wielu miejscach może być zasadna ze względu np. na dostęp do infrastruktury komunikacyjnej – mówiła „Forsalowi” Dembowska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski

Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.

Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBurzą wieżowiec w centrum Warszawy. To znak czasów »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj