Allianz Real Estate z siedzibą w Monachium, z portfelem nieruchomości o wartości 72 miliardów euro, jest największym na świecie właścicielem nieruchomości. Jednak w regionie Europy Wschodniej, w którym rywalizowali austriaccy konkurenci, tacy jak CA Immobilien Anlagen czy Immofinanz, spóźnił się z inwestycjami.  

„Banki i firmy świadczące usługi finansowe poszukują efektywnej kosztowo powierzchni biurowej i wykwalifikowanych pracowników, których nadal mogą znaleźć w regionie” - powiedział Thomas Villadsen, szef na region Austrii i Europy Środkowo-Wschodniej w Allianz Real Estate. W ciągu najbliższych dwóch lat firma planuje zainwestować w nieruchomości w regionie aż 500 milionów euro.

>>> Czytaj też: Kraje, które przyciągają najwięcej inwestycji w nieruchomości. Jak wypada Polska?

Dlatego Allianz bierze na celownik inwestycje w Warszawie, Pradze, Bratysławie, Budapeszcie lub Wiedniu. Wciąż jednak omija region Europy Południowo-Wschodniej, gdzie ryzyko polityczne i gospodarcze jest zbyt wysokie, powiedział Villadsen.

Banki są jednym z motorów napędzających boom na biura we wschodniej części Europy. Kiedyś na wschodzie Starego Kontynentu firmy tworzyły biura, w których była praca dla pracowników o niskich kwalifikacjach - np. centra telefoniczne. Jednak teraz to się zmienia. Morgan Stanley zatrudnia ponad 1000 osób w biurze w Budapeszcie, oferując cały wachlarz usług, od modelowania ryzyka, po audyt wewnętrzny. Z kolei Goldman Sachs ogłosił w ubiegłym roku, że oprócz już zatrudnionych 600 pracowników, planuje przyjąć kolejne 150 osób w Polsce.

Allianz planuje zwiększyć inwestycje w nieruchomości w Austrii i Europie Środkowo-Wschodniej do 5 mld euro w ciągu 10 lat, z 3 mld euro obecnie, powiedział Villadsen. Poza powierzchnią biurową, firma przygląda się także nieruchomościom mieszkaniowym i logistyce.

Według Villadsena, ceny w wielu miastach wzrosły tak bardzo, że Allianz wycofuje się z niektórych rund przetargowych - na przykład w Warszawie. W Polsce najwyższe możliwe do uzyskania zyski wynoszą około 4,5 proc. do 4,7 proc. i spadają, powiedział. W Wiedniu rentowność inwestycji w nieruchomości oscyluje wokół poziomu 3,5-4 proc., podczas gdy w Pradze na niektórych transakcjach można zyskać mniej niż 4 proc.. Rentowności w Budapeszcie są o około 1 punkt procentowy wyższe niż w Pradze.

>>> Czytaj też: Droga do własnego M. Jak od 1989 roku zmienił się polski rynek mieszkaniowy? [#30LatWolności]