Kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta zorganizował konferencję prasową w Rzeszowie na tle pola, gdzie miały powstać mieszkania w ramach programu Mieszkanie Plus. Jak przekonywał "takich miejsc jest mnóstwo, które zostały wyznaczone przez rządzących i które zostały przygotowane przez samorząd". "Niestety, mimo tych wysiłków samorządowców, nic w takich miejscach nie powstało. Miało być 100 tysięcy mieszkań, zamiast tego mamy 800, czyli niecały procent" - zaznaczył polityk.

Przypominał, że "przyjęte zostało prawo lex deweloper, które narusza zasady ładu przestrzennego, ale mimo tych ułatwień tych mieszkań jest niecały tysiąc". "Dla porównania chcę powiedzieć, że w samej Warszawie oddaliśmy 228 mieszkań, a kolejne 460 oddamy w tym roku. Łatwo porównać to, co zostało wykonane w jednym mieście i to, co rząd PiS zaproponował i wykonał w ostatnich latach" - zauważył Trzaskowski.

Podkreślił, że rząd PO-PSL stworzył własne programy, które były dużo bardziej efektywne, jeśli chodzi o pozyskiwanie własnych mieszkań niż Mieszkanie Plus. "PiS postanowił te wszystkie wysiłki wyrzucić do kosza, zaproponować swój program, który miał być dużo bardziej efektywny. A jakie są tego efekty, widać za mną" - mówił polityk.

Jak zaznaczył, ma propozycję, która "będzie przede wszystkim oparta na zapewnieniu własnego wkładu przy pozyskiwaniu kredytów". "Wszyscy wiemy, że to jest dzisiaj najważniejszy problem i najważniejsza zapora dla pozyskania własnego mieszkania przez młode małżeństwa" – wyjaśnił.

Dodał, że "ci wszyscy, którzy mówią o rodzinie, próbują nas uczyć jak rodzina powinna wyglądać, powinni się przede wszystkim skupić na tym, żeby zapewnić dobre warunki do rozwoju". "Własne mieszkanie to jeden z podstawowych warunków" – powiedział Trzaskowski.

Reklama

W trakcie konferencji pytano Trzaskowskiego o przesłanie z jakim przyjechał na Podkarpacie, które jest określane jako region sprzyjający Prawu i Sprawiedliwości.

"Byłem w wielu miejscach, które określa się potocznie jako bastiony PiS, choćby na Podhalu, i wszędzie tam spotkałem ludzi uśmiechniętych, którzy chcieli rozmawiać o tych wyzwaniach, które przed nami. Nie miałem wrażenia podziału Polski na tę, która głosuje na jedną, czy na drugą partię. Wszędzie, gdzie byłem spotykałem ludzi, którzy chcieli rozmawiać o tych problemach, które są przed nami, o których rząd nie rozmawia" – zaznaczył.

Według Trzaskowskiego, "rząd szuka cały czas tematów zastępczych, natomiast nie chce rozmawiać o bezpieczeństwie, służbie zdrowia, bezrobociu".

W środę na Podkarpaciu Trzaskowski spotka się m.in. z mieszkańcami gminy Jawornik Polski, Dębicy i Rzeszowa. W Łące koło Rzeszowa złoży kwiaty na grobie współtwórcy i przywódcy "Solidarności" Rolników Indywidualnych Józefa Ślisza.