Ograniczony popyt na kredyty mieszkaniowe. Ponad 60 proc. niższy niż przed rokiem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 stycznia 2023, 08:38
Mieszkanie. Samotny mężczyzna.
<p>Ograniczony popyt na kredyty mieszkaniowe. Ponad 60 proc. niższy niż przed rokiem</p>/Shutterstock
Banki i SKOK-i przesłały do Biura Informacji Kredytowej (BIK) w grudniu zapytania o kredyty mieszkaniowe na kwotę niższą o 60,7 proc. niż rok wcześniej, podało Biuro. Liczba wniosków spadła o ok. 63 proc. r/r do 12,3 tys., natomiast w ujęciu miesięcznym - o 9,6 proc.

Średnia wartość wnioskowanego kredytu mieszkaniowego w grudniu 2022 r. wyniosła 337,47 tys. zł i była niższa o 5,6 proc. r/r, natomiast w porównaniu do listopada 2022 r. była jednak o 0,3 proc. wyższa.

Mniejsza liczba wnioskodawców

"Grudniowy odczyt BIK Indeksu Popytu na Kredyty Mieszkaniowe potwierdza ustabilizowanie się wartości Indeksu na ujemnym poziomie ok. -60 proc.. Z uwagi na efekt bazy, porównania do niższych wartości z 2022 r., sama wartość Indeksu może zacząć rosnąć, widać już ten efekt od września 2022 r. Jednak w grudniu 2022 r. ponownie wróciliśmy do spadków liczby wnioskujących i to w obu ujęciach r/r i m/m, przy niewielkim wzroście średniej kwoty wnioskowanego kredytu. Nadal wysokie stopy procentowe, zaostrzenie wymogów regulacyjnych oraz obawy przed skutkami spowolnienia gospodarczego ograniczają popyt na kredyty mieszkaniowe" - powiedział główny analityk Grupy BIK Waldemar Rogowski, cytowany w komunikacie.

Na grudniową wartość Indeksu negatywnie wpłynęła mniejsza o 63 proc. niż przed rokiem liczba wnioskodawców. Jest to jeden z najniższych wyników od stycznia 2007 r., czyli od 16 lat, odkąd BIK analizuje liczbę osób wnioskujących o kredyt mieszkaniowy. Nadal więc aktualny jest scenariusz negatywny, z małą liczbą osób wnioskujących o kredyt, podkreślił analityk.

"Aby trend się zmienił, konieczne jest istotne zwiększenie zdolności kredytowej, która zależy od czterech czynników: stóp procentowych, wynagrodzeń, cen nieruchomości i kosztów utrzymania. Na ten moment najbardziej prawdopodobny jest spadek cen nieruchomości, natomiast wynagrodzenia realnie od lata 2022 r. spadają, stopy procentowe raczej nie zostaną obniżone w najbliższym roku, a koszty utrzymania gospodarstw domowych, nawet przy spadku inflacji, będą jedynie mniej rosnąć. W najbliższych kwartałach możliwe są obniżki cen nieruchomości zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym, jednak nie będą one na tyle znaczące, by istotnie zwiększyć w kolejnych kwartałach popyt na kredyt mieszkaniowe" - podsumował Rogowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj