Teoretycznie firmy na razie nie muszą się martwić o pracę na odległość, bo obecnie mogą ją stosować na podstawie nieskomplikowanych przepisów tzw. specustawy covidowej. Jeśli jednak zamierzają korzystać z takiego trybu pracy także w przyszłości, to nowe przepisy będą miały dla nich istotne znaczenie.

Z danych statystycznych wynika, że wprowadzony w związku z pandemią model świadczenia zadań wciąż jest popularny. Na koniec 2020 r. zdalnie pracowało 10,8 proc. zatrudnionych, czyli o 5 pkt proc. więcej niż na koniec trzeciego kwartału 2020 r. (dane GUS). Oczywiście wpływ na to miały obostrzenia sanitarne wprowadzone w ostatnim kwartale ubiegłego roku w związku z jesiennym wzrostem zakażeń SARS-CoV-2 (trzecia fala). To jednak oznacza, że podobny poziom stosowania pracy zdalnej najprawdopodobniej zostanie odnotowany także w I kw. 2021 r., bo obostrzenia w poważnym zakresie są luzowane dopiero od maja.

Praca zdalna głównie w dużych firmach

Ze statystyk GUS wynika, że pracę zdalną chętniej stosują duże przedsiębiorstwa. W tych zatrudniających powyżej 49 osób poza siedzibą firmy pracowało 12,6 proc. podwładnych (w przedsiębiorstwach do 9 pracowników – 6,5 proc.). Nie jest też niespodzianką, że zdalny tryb jest zdecydowanie częściej stosowany w dużych ośrodkach miejskich. Prym wiedzie aglomeracja warszawska, gdzie co czwarty zatrudniony wykonywał swoje obowiązki w taki sposób.

Liderem wśród branż w IV kw. 2020 r. było IT (informacja i komunikacja). W tym sektorze w sposób zdalny pracowało 60 proc. zatrudnionych. Ponad 20-procentowe wskaźniki odnotowano też w działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej (ok. 33 proc.), sektorze finansów i ubezpieczeń (ok. 29 proc.). i edukacji (26 proc.). Z obiektywnych względów zdalna praca była najmniej powszechna w budownictwie, gastronomii, hotelarstwie, górnictwie (odsetek wykonujących obowiązki w tej formule wynosił ok. 2-3 proc.).

Co po pandemii?

Oczywiście tak duża obecna popularność pracy poza firmą wynika z sytuacji epidemiologicznej. Przedsiębiorcy, którzy będą chcieli stosować taki model wykonywania obowiązków w dłuższej perspektywie, powinni brać pod uwagę wiele elementów. Nie chodzi tylko o przepisy wspomnianego projektu, które – jak wszystko wskazuje – wprowadzą więcej obostrzeń w stosowaniu zdalnego trybu i nałożą na zatrudniających dodatkowe obowiązki, choćby np. wymóg wypłaty ryczałt z tytułu kosztów ponoszonych przez podwładnego w związku z pracą z domu (np. podwyższone rachunki za prąd, łącze internetowe). Równie istotne będą wyzwania dotyczące organizacji pracy poza firmą. Czy pracodawca pogodzi się z brakiem bezpośredniego kontaktu z podwładnymi (przecież podporządkowanie to istota stosunku pracy)? Czy trwała, wyłączna (niehybrydowa) praca zdalna jest dobrym rozwiązaniem dla pracownika i firmy, również pod kątem stanu zdrowia i rozwoju zawodowego? Jak zapewnić motywację do pracy w sytuacji ograniczonego bezpośredniego kontaktu? Firmy będą musiały zmierzyć się z takimi wątpliwościami. Okazją do poruszenia tego tematu będzie debata „Silny zespół to silna firma. Jak zadbać o pracowników w dobie kryzysu?”, która zostanie przeprowadzona w ramach Impact’21.