Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

W UE pracują 3 razy wydajniej niż w Polsce. Oto ranking produktywności

14 lutego 2015, 08:01
Ten tekst przeczytasz w mniej niż minutę
Pod względem efektywności pracy Polska wyprzedza jedynie Łotwę, Rumunię i Bułgarię. Jesteśmy jednakże m. in. za Czechami, Słowacją i Grecją, co jest już powodem do głębszych przemyśleń.
Pod względem efektywności pracy Polska wyprzedza jedynie Łotwę, Rumunię i Bułgarię. Jesteśmy jednakże m. in. za Czechami, Słowacją i Grecją, co jest już powodem do głębszych przemyśleń. / Forsal.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama
Reklama

Powiązane

Reklama

Komentarze(63)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
  • Leon Zawodowiec
    2015-02-17 12:20:34
    Panie Arturze jak większość autorów na ten temat nie rozgranicza Pan pojęcia wydajności (produktywności) od potocznego rozumienia znaczenia tego słowa. Dla przeciętnego obywatela wydajność wiąże się z ilością wypracowanej materi w jednostce czasu np. na godzinę. Jeśli Polski fryzjer ogoli cztery głowy w godzinę i niemiecki fryzjer tyleż samo to w mniemaniu nieekonomisty-obywatela pracowali oni z tą sama wydajnością. W podejściu raportów OECD ten przyklad oczywiście będzie wyglądał inaczej. Polak wytworzył wartość 4x15 zł=60 zł, a niemiec 4x10 euro=160 zł. Stąd wg Pana wywodów wydajność niemiecka jest czterokrotnie większa niż polaka. Błąd wielokrotnie powtarzany w naszej prasie. Znaczenie wskaźnika produktywności ( wydajności wg OECD) ma zastosowanie w ekonomi do analizy zdolności eksportowych danego kraju. Więcej w encyklopedi. Pozdrawiam
    0
  • karauff@gmail.com
    2015-02-14 08:54:28
    W jaki sposób liczą wydajność pracy? Czy jest to powiązane z poziomem płac w danym kraju?
    Bo np.PKB jest bardzo mocno powiązane z poziomem wynagrodzeń , dlatego PKB Polski będzie niskie tak długo dopóki płace w Polsce nie zaczną istotnie rosnąć.
    Coś jest nie tak w tej polskiej ekonomii.
    0
  • Greg
    2015-03-03 18:33:50
    Ale macie problem ze zrozumieniem, nie dziwota ze tyle wam płaca , porównywanie ogólnej wydajności pracy stosując przykład fryzjera nie załatwia sprawy.Tutaj porównujemy ile Polak wypracuje PKB w ciagu godziny ( wartosc towarow I I uslug ) Wezmy nowoczesna fabryke gdzie produkuje sie towary przy maksymalnie zautomatyzowanej produkcji I pracuje malo ludzi w ten czas pracownik wytwarza duza wartosc towarow w ciagu godziny.Drugim przykladem jest wytwarzanie Zaawansowanych Technologicznie I drogich produkuje , ktore w duzej skali robi sie w bogatych Krajach. 3 przykladem dobra organizacja pracy , brak udawania pracy ,robienia czegoś co nie przynosi dochodów na przykład przerost pracy administracyjnej.itd.

    Przenieś 100 worków cementu , jeden zrobi to sam, drugi weźmie taczkę , a trzeci użyje pojazdu i zrobi to 100 szybciej . liczy sie zaawansowanie gospodarki i wykorzystanie nowych technologi oraz systemów organizacji pracy i zarządzania.
    1
  • P.P.
    2015-06-03 11:08:28
    Praktycznie niemal całe dorosłe życie przepracowałem w dobrych firmach na zachodzie i dobijam już wieku emerytalnego . Moje wrażenia z tych krótkich momentów kiedy bywało pracowałem w kraju to porażający bałagan, niekompetencja i iście feudalne stosunki panujące w Polsce. Te dwa światy tzn. zachód i realia polskie zupełnie do siebie nie przystają. Organizacja pracy,bhp itd. W firmach zachodnich bywa że zatrudniają na wyższych stanowiskach tzw. poziom operacyjny polskich pracowników ale trzymają się zasady że muszą być to ludzie których sami wychowali i awansowali. Nie sprawdzają się ludzie z polskim doświadczeniem. Jest jak jest, to powinno dawać do myślenia. Nie mogą się natomiast nachwalić polskich robotników ich fachowości i pracowitości. Często dochodzi do niemiłych sytuacji kiedy polscy robotnicy są postrzegani jako zagrożenie dla miejscowych. Kadry tzw. poziomu operacyjnego nie czują się zagrożone. To jest cała prawda na temat tych różnic którą wyniosłem ze swojego wieloletniego doświadczenia. Widać nad czym polska gospodarka musi popracować.
    0
  • seba
    2015-03-03 23:23:13
    chodzi i o urzędników
    0
  • dr.m1
    2015-03-02 21:18:18
    Analiza postów pod rankingiem ujawnia, jak mizerna jest wiedza ekonomiczna Polaków. Prawie wszyscy wypowiadający się nie mają zielonego pojęcia o czym piszą, poza wypowiedziami nr 24 i 33 których autorzy trochę ocierają się o prawdę. Większość Polaków ma mitologiczne pojęcie o ekonomi, jak i o wielu innych dziedzinach, o których wiedzę czerpią chyba z rozmów z kolegami przy gorzale.

    Stosując prosty język, to wydajność pracy oznacza nic innego, jak ilość wszystkich dóbr mierzonych w pieniądzu podzieloną na ilość efektywnych godzin spędzonych przy wytworzeniu tych dóbr, wszystkich tych, którzy w tym procesie uczestniczą w danym okresie, na danym terytorium (np. państwie). Są takie dobra, których efektywność wytwarzania można w zasadzie w nieskończoność poprawiać (są najistotniejsze z punktu widzenia całej gospodarki) i takie, których efektywności nie da się poprawić. Do tych pierwszych należą w szczególności dobra materialne - efekty produkcji przemysłowej, a także usługi kierowane do masowego odbiorcy (np. ubezpieczenia, usługi bankowe itp.). Do drugiej grupy należą w szczególności usługi kierowane w jednym czasie przez jednego usługodawcę do tylko jednego odbiorcy (np. fryzjer albo barman). Jeśli w danym państwie np. 20% zatrudnionych w produkcji przemysłowej wytwarza x telewizorów, pralek, lodówek, laptopów i tabletów w ciągu 8 godzin pracy dziennie a w innym państwie o tej samej ilości mieszkańców też 20% zatrudnionych w przemyśle wytwarza tych samych dóbr 4x, to znaczy, że wydajność w przemyśle tego drugiego państwa jest 4 razy wyższa. Innymi słowy przemysł drugiego państwa może obdzielić swoich obywateli czterokrotnie większą ilością towarów przy takim samym zaangażowaniu pracowników, jak przemysł pierwszego państwa. Taką różnicę w wydajności można osiągnąć wyłącznie nowoczesnym uzbrojeniem stanowiska pracy czyli środków produkcji oraz wysokim poziomem organizacji pracy i zarządzania To samo dotyczy usług masowych. Efektywność pracy w bankach była odpowiednio niższa przed erą internetu, ponieważ czynności które dzisiaj wykonują komputery, bankomaty i wpłatomaty w przeszłości musiała wykonać odpowiednio większa ilość zatrudnionych. Przykładowi kelnerzy i fryzjerzy korzystają natomiast z efektu skali i psychologicznego, co w ekonomii ma niebagatelne znaczenie. Trudno sobie wyobrazić fryzjera w naszym przykładowym drugim państwie, który zgodziłby się pracować za pensję o 75% niższą niż na dostępnym stanowisku produkcyjnym o podobnym stopniu zaangażowania fizycznego i umysłowego tylko dlatego, że lubi strzyc. A pozostali zatrudnieni na dodatek są gotowi 4x chętniej spełnić jego oczekiwania płacowe niż w państwie pierwszym.

    Problemem Polski, jest słaby poziom środków produkcji, organizacji pracy i zarządzania. Istotny jest też poziom wykształcenia oraz jego struktura - niedostosowane do współczesności. Odpowiednie uzbrojenie (z technicznego punktu widzenia) lub doinwestowanie do stanowisk pracy (z ekonomicznego punktu widzenia) trwać będzie jeszcze dziesiątki lat zanim osiągniemy poziom najwyżej rozwiniętych państw Zachodu. W tym czasie poprawić musimy też kulturę techniczną i pracy naszego społeczeństwa. Drogi i chodniki w Polsce budują Polacy. A jaki jest efekt każdy widzi i każdy dokłada się trochę do tego obrazka - projektant, kierownik budowy, robotnik, odbiór techniczny. Tak jest w wielu branżach. I dopóki tak będzie, będziemy płakać, że mleko staniało o 20 gr. na litrze a świnie 40gr. na kilogramie zamiast spokojnie sprzedawać nasze zegarki, które wszyscy chcą dalej kupować mimo, że nasza waluta zdrożała o 20%. Niestety tych kilkudziesięciu lat nie da się przeskoczyć. Od nas zależy tylko czy ten czas wydłużymy czy skrócimy może o kilkadziesiąt procent. Żadna manipulacja pieniądzem ani pensją niczego tu nie zmieni, bo pieniądz sam w sobie nic nie znaczy, poza zaświadczeniem o wykonanej pracy, służącym do przenoszenia jej efektów w czasie i przestrzeni.
    0
    pokażodpowiedzi (1)
  • mmiks
    2015-02-15 00:20:10
    Polski fryzjer jeśli się dobrze spręży ostrzyże 3-4 męskie głowy w godzinę. W Norwegii "wydajność" jest podobno 7 razy wyższa więc z tego wynika, że norweski fryzjer w godzinę ostrzyże 21-28 klientów. Chciałbym to zobaczyć. Wydajność na zachodzie może być wyższa w zakładach pracy np. fabrykach (tam może być nowocześniejszy sprzęt), ale jest cała masa zawodów, w których sprzęt ma tylko minimalne znaczenie. Tu chodzi po prostu o to, że tam zarabiają znacznie więcej i to się przekłada na to co wypracują. Przykładowo fryzjer w Norwegii ostrzyże 1 osobę i weźmie za to tyle pieniędzy ile polski fryzjer za 5 osób więc jak można to w ogóle porównywać?
    0
    pokażodpowiedzi (1)
  • Ateista
    2015-03-03 21:41:44
    Jako emigrant mowie nie oglopianiu spoleczenstwa ludzie nie wierzcie w te brednie Ja juz 13 lat widze jacy to amerykanie sa wydajni jacy zaradni(50 milionow na Jedzenie talony dostaje). Gdyby bylo inaczej to jaki interes mialby anglik , niemiec zatrudniac Polaka 2,5 raza mniej wydajnego za podobne wynagrodzenie
    0
  • pepe
    2015-02-17 20:58:37
    no ale efektywnoscia nazywa sie wartosc wytworzonych dobr. Wiec taka szwaczka w Bangladeszu chocby sie zarznela to i tak bedzie nieefektywna..
    0
  • Pracujący
    2015-03-03 09:15:38
    Nie ma co sie dziwić, u nas dominuje system MIERNY ALE WIERNY , na stanowiska nie wybiera sie tych co sa dobrzy i organizacyjnie sprwnii, kierownik dobiera sobie brygadziste takiego co dużo krzyczy zamiast takiego co motywuje do pracy. Sami dyrektorzy zakładów pracy to wychowankowie KOMUNY i stylu zarzadzania. U nas zwalnia sie ludzi aby pokazać wyniki bo to najprostrzy sposób, na zachodzie zwolnienie ludzi to ostateczność.
    U nas brak szacunku ze strony kierownictwa do pracownika ( ponad 20 lat wysokiego bezrobocia robi swoje) , a na zachodzie szacunek i nawet obawa przed zwiazkami zawodowymi lub wysokimi odszkodowaniami w przypadku niesłusznego zwolnienia.
    0
  • Czy tak nie jest?
    2015-03-03 11:02:55
    Tak jest jak społeczeństwo jest podzielone na "niewolników" i rządzących. Do rządzących przyjmowani są znajomi, rodzina i osoby, które zrobią wszystko dla swojego przełożonego. Jednak są to ludzie często bez żadnych kwalifikacji do zarządzania. Brak pomysłów i wiedzy dla zmiany organizacji pracy i wykorzystania dostępnych technologii oraz narzędzi. Daje to jednak rządzącym przewagę układu. Takiej "kupy" nikt nie ruszy. A pracownik w niewolniczym stylu musi sobie radzić gdyż nie ma szansy ani na podwyżkę ani na stanowisko. A "śmietankę" z jego pracy i tak spijał będzie układ, który niema pojęcia co zrobić aby poprawić wydajność. AAAAA jedno układ wie. Będzie gnębił podwładnych.
    0
  • Przytomny katolik
    2015-04-15 23:49:23
    Zacznijmy od sedna sprawy: Tytuł wykresu 14/15 brzmi "Euro za godzinę pracy - zmiana proc. w stosunku do poprzedniego roku".
    Powtórzmy : ZMIANA PROCENTOWA
    Jedyny wniosek, jaki można z tego wyciągnąć to ten, że cena godziny pracy wzrosła w 2013r w Polsce mniej niż w Europie. Autor, którego nazwiska nie powtórzę, aby go nie zawstydzać, wyciąga stąd wniosek (patrz: komentarz do slajdu 13/15): "Statystyczny Polak wypracowuje 10,6 euro PKB w ciągu godziny. "

    Jaka żenada !!! Jak odczytał, że 10,6 euro PKB skoro Wykres 14/15 jest wyskalowany w procentach ???!!!
    Przecież wartość 10,6 % oznacza wzrost w stosunku do poprzedniego roku.

    To analiza na poziomie gimnazjalnym. Jedynym wytłumaczeniem tego bzdurnego artykułu jest niezaliczenie gimnazjum przez autora.
    Innymi słowy - z wykresu wyciąga on bzdurne wnioski, a co gorsza, cała lista komentarzy pod artykułem bezkrytycznie odnosi się do tej bzdurnej analizy!

    Drodzy rodacy ! zacznijcie czytać ze zrozumieniem, czytać wszystko zanim wyciągniecie wnioski, lub podpiszecie umowę na oszczędzanie w AMBERGOLD lub na kredyt we frankach lub wydacie opinię na temat stanu polskiej gospodarki :(

    A prawdziwe dane są na przykład tutaj:
    http://ec.europa.eu/eurostat/tgm/table.do?tab=table&plugin=1&language=en&pcode=tec00116
    http://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php/National_accounts_and_GDP/pl#Wydajno.C5.9B.C4.87_pracy

    Wyraźnie widać wzrosty w Polsce, przy stagnacji lub spadkach w wielu krajach UE.
    Proponuję zdjąć ten artykuł z afisza zanim bezmyślnie zaczną się nim posługiwać inne portale ;[
    0
  • Olgierd
    2015-06-03 11:13:13
    Podam taki przykład jak z tą produktywnością jest. W Niemczech pracownik dziennie produkuje 100 długopisów, każdy kosztuje 1 EUR. W Polsce pracownik produkuje 300 długopisów, każdy kosztuje 1 PLN. Mimo tego, że pracownik w Polsce wyprodukował 3 razy więcej towaru jest mniej produktywny niż pracownik w Niemczech. Ot cała dziwna metodologia oceny produktywności.
    0
  • Lombart
    2015-02-17 23:54:56
    Niemiec produkuje drogie mercedesy a Polak fiaty Panda. Pracochłonność nie usprawiedliwia tego że luksusowa limuzyna jest 10 razy droższa. Stąd pracownik produkujący droższy model jest bardziej wydajny. To reguła rynku. Nikt nie kupi Mercedesa made in Poland (choć ta etykietka bylejakości powoli jest z nas zdejmowana). Tak samo jak nikt nie kupi aspirin firmy Bayer made in China w tej samej cenie.
    0
  • tomek
    2015-02-14 09:12:59
    fryzjer w szwajcarii w ciagu godziny ostrzyze 2 facetow i wyprodukuje 50CHF = 200zl
    fryzjer w polsce zrobi to samo i wyprodukuje 30zl - macie ta roznice w produktywnosci
    0
  • proste pytanie
    2015-02-17 08:19:53
    Skoro pracują tylko 3 razy wydajniej to dlaczego zarabiają 5 razy więcej?
    0
  • Obywatel
    2015-02-15 09:27:48
    Pytanie - dlaczego w Polsce jest b. niska wydajnosc pracy i co sie robi i co powinno sie robic, aby te wydajnosc zwiekszyc - uwazam za b. zasadne.

    Pytanie to powinno sie zadawac politykom i ekonomistom kazdego dnia rano, w poludnie i wieczorem.
    0
  • tomek
    2015-02-14 10:26:07
    prawo pracy w USA sa jest pod tym wzgledem wyjatkowe, calkowicie odmienne od tego w zachodniej europie, w Szwajcarii imho jest luzniej w pracy niz u nas
    0
  • aaa
    2015-02-14 09:55:30
    problem polega nie tylko w systemie podatkowym, ale w mentalności nas. Polak w USA pracuje 3 razy szybciej niż w Polsce.Płaca na godz. nie ma urlopu, nie ma zwolnienia lekarskiego, łatwość zwolnienia pracownika, nie kradną,mają swoje narzędzia pracy. Oczywiście nie mówię tu o pracy zwykłych Polaków.
    Mechanik samochodowy przychodzi do pracy ze swoimi narzędziami,dba o nie , pilnuje,nie kradnie bo każdy ma swoje, jest punktualny , nie dzwoni z komórki w czasie godzin pracy, nie wychodzi na papierosa, stara się.
    U nas za to myślą jak w czasie godzin pracy pozałatwiać swoje spray, wyskoczyć do sklepu na zakupy, zadzwonić,tu i tam,zabrać a to długopis, a to kopertę , znaczki,wysłać swoją korespondencje / tarki świąteczne, listy/,papier, mazaki itp jak pracownik ma umowę o pracę to dostaje ,, małpiego rozumu,, wszystko mu się należy i tak tylko zaszła w ciążę na 8m-c na zwolnienie, potem,urlop,jeden drugi i tak pracownika nie ma 4 lata.
    0
  • Eltor
    2015-02-14 10:35:44
    Co za nonsens!
    Tak, w UE WSZYSCY pracują 3 x wydajniej, niż w Polsce.
    W ciągu 8h pracy w UE:
    - Listonosze roznoszą 3 x więcej przesyłek
    - Kierowcy autobusów przewożą 3 x więcej pasażerów (takimi samymi autobusami)
    - Programiści piszą 3 x więcej linii kodu
    - Sprzątaczki sprzątają 3 x większe powierzchnie
    - Konsultanci telefoniczni odbierają 3 x więcej rozmów
    - Kasjerzy obsługują 3 x więcej klientów
    - Architekci tworzą 3 x więcej projektów
    i tak dalej i tak dalej.
    Dla każdego już jest jasny nonsens twierdzenia, że tam pracują 3 x wydajniej.
    Tam pracują 3 x DROŻEJ (!), a to nie jest to samo, choć jak widać ekonomiści tego nie rozumieją.
    0
    pokażodpowiedzi (1)
  • sumar
    2015-02-14 11:14:56
    Bzdura - to nie jest wydajność tylko współczynnik poziomu płac. Chyba ktoś kto napisał artykuł, a przedtem, ten kto zlecił badania, opuścił dużo wykładów z ekonomii. Jak można porównać kilogram z voltem albo metr z amperem?? Porównujmy rzeczy porównywalne i nazywajmy je po imieniu.
    To jest informacja o poziomie zarobków, a nie wydajności pracy.
    0
  • Terminator
    2015-02-14 11:23:34
    Wydajność pracy w UE nie da rady porównać w cenach bieżących!Wydajność pracy w Polsce w cenach siły nabywczej pieniądza to ok 70% tej w UE!Ta statystyka z to jest nielogiczna dla mnie.
    0
  • jacezar
    2015-02-14 11:56:40
    Będąc na Wegrzech zaskoczyła mnie drożyzna. Przy tym samym PKB per capita Polakowi żyje sie lepiej niż w wielu krajach naszego regionu bo u nas suma summarum jest taniej. Dlatego PPP lepiej oddaje poziom życia niż PKB
    0
    pokażodpowiedzi (1)
  • Smutne ale prawdziwe.
    2015-02-15 12:16:21
    Dlugo i ciezko pracujemy, aby zapewnic sobie chleb i rarytasy dla Zachodu.

    W procesie globalizacji znalezlismy sie po jego ciemnej stronie. Nie mamy rozwinietych nowoczesnych galezi produkcji, ani nowoczesnych uslug.

    Nic nie zrobilismy w tym zakresie przez ostatnie 25 lat. Eksportujemy proste dobra i proste uslugi.
    Prawie wszystkie uslugi finansowe, handlowe przekazalismy w rece obcych, ktorzy zyski wyprowadzaja za granice.
    Do tego nalezy dolozyc gielde, ktora jest maszynka do wyprowadzania kasy z Polski.

    Jako podwykonawcy przemyslu niemieckiego jako tako jeszcze ciagniemy, czyli w relacji wydajnosci pracy 4 - 4.5 krotnie nizszej w stosunku do Zachodu.

    Wydajnosc pracy w Polsce wynosi 10,6 euro, Niemcy 42,8 euro, Francja, Belgia Holandia po okolo 46 euro.

    Nasz trud i pot wplywa m.in. na wysoki PKB i wysoka wydajnosc pracy w krajach Zachodu , z powodu prowadzenia w Polsce niewlasciwej polityki spoleczo-gospodarczo-finansowej.
    0
  • ps
    2015-02-15 12:23:21
    Jeśli pomnożę wydajność w Polsce o 4,2 (kurs Euro) to wtedy mogę porównywać się do innych. Mam porównanie między pracą w Polsce i Irlandii (to samo stanowisko - elektronika). Tam produkuje się na godzinę 50% mniej. Inna sprawa, że dzięki temu u nich jakość jest lepsza, ale u nas liczy się ilość i na to był nacisk. To samo w Norwegii. Znajomy pracował w identycznej firmie jak w Polsce. Pierwszego dnia wyprodukował tyle komponentów co w Polsce. Na drugi dzień miał w pracy problemy, bo koledzy Norwegowie go sprowadzili na ziemię. Okazało się, że oni robią 1/3 tego i nie pozwolą komuś na zawyżanie normy. Jak to jest więc z tą wydajnością?
    Dla mnie te wszystkie badania to manipulacja. Chyba, że wliczani są w to urzędnicy to wtedy zgodzę się na takie różnice w wydajności. Ciekawe byłoby porównanie identycznych zakładów pracy z pokazaniem różnic w systemach pracy.
    0
    pokażodpowiedzi (1)
  • Alex
    2015-02-14 13:34:16
    Prosty wniosek w UE za to samo bierze się 3x więcej. Mogę powiedzieć z czego to wynika, u nas są strasznie duże koszty pracy a do PKB wliczany jest kredyt konsumpcyjny.
    Z wydajnością niema to nic wspólnego tylko z polityką państwa jesteśmy bantustanem każdy nas kopie w dupę. Urzędnicy banki korporacje. To teraz wiecie dlaczego mamy w tym kraju biedę mimo wysokiego PKB, to iluzja. Skoro połowę PKB pochodzi z kredytu a w wyniku kredytu wszystko jest o 40% droższe.
    0
  • e_djur
    2015-02-14 14:33:43
    To świadectwo na jakość zarządzania, rządu i polityki. Nasi latają jak szaleni aż czasu brak na załadowanie taczek.
    0
  • ekonomista
    2015-02-16 10:28:33
    Jaka metodologia, taki rezultat ''badania".
    "Protuktywnosc" liczona w EUR jest niska poniewaz:
    1) Place sa u nas marne i stawki godzinowe niskie
    2) Mala wartosc dodana produktow u nas wytwarzanych. Na przyklad w produkcji najprostsze czynnosci sa przenoszone do Polski ze wzgledu na skandalicznie nieskie zarobki na tle Europy, ale dzialy dobrze wynagradzane, np. dzialy techniczne, opracowywanie produktow, ksiegowosc itp. zostaja w krajach Europy Zachodniej/USA.
    3) Nasze ''innowacje'' wcale takimi nie sa. Jednym z wiekszych projektow ''innowacyjnych '' jest szlak jazdy konnej. Oto cytat: ''Dzięki dotacji z Programu Innowacyjna Gospodarka w woj. łódzkim powstał najdłuższy szlak konny w Europie. Jego trasa liczy blisko 2 000 km. ''
    www.poig.2007-2013.gov.pl/projekty/strony/najdluzszyszlakkonnyweuropie.aspx
    Czy szlak jazdy konnej wygeneruje wiele miejsc pracy? To pyranie retoryczne...
    0
    pokażodpowiedzi (1)
  • GOść
    2015-02-14 15:33:17
    Ten wasz ranking to chyba z dupy wzięty

    Czy to nie forsal pisał ostatnio o tym że Amerykanie przenieśli całą produkcję Opla z Niemiec do Polski a dokładniej do Gliwic ? A czemu niby przenoszą skoro to na zachodzi wydajniej ? Czy to w Niemicekiej fabryce na 6 stanowisk pracy daje się dwuch murzynów czy w Polskich obozach pracy ? Czy to w Polskiej fabryce Opla zarabiamy po 2500 euro czy w Niemieckiej ? Czy to nie Premier Włoch w odpowiedzi na to czemu w Polsce się opłaca a we Włoszech nie - powiedział że gdyby dać Włochą te pieniądze za które pracują Polacy w fabryce Fiata w Tychcach na drugidzień trzeba było by te zakłady zmaknąć ? Czy Amazon otwiera swoją siedzibę w Niemczech czy pod Poznaniem placi murzynom 1400 zł ? Skończcie ********* ...
    0
  • Gość
    2015-02-14 15:36:35
    spada na psy ten Forsal
    0
  • Wasz Przywódca!
    2015-02-15 15:14:28
    Ha ha ha! Ale 4 razy więcej zarabiają!
    0
  • m
    2015-02-14 17:17:03
    Dlaczego artykuł ma tak niedorzeczny tytuł?
    Odpowiedniejszym tytułem byłby "Polacy murzynami Europy"
    W praktyce każdy pracownik z zachodu po miesiącu pracy w polskim zakładzie pewnie by się powiesił.
    0
  • ulka
    2015-02-14 18:20:21
    Krawcowa w Niemczech za skracanie spodni bierze 15 - 20 euro, w Polsce 10 - 15 zł.
    To nie w UE pracują 3 razy wydajniej, tylko my pod względem zarobków jesteśmy
    krajem trzeciego świata.
    0
  • stary Polak
    2015-02-14 18:43:03
    wniosek? polskie elity gospodarcze nadają się kury szczać prowadzić - jak rzekł nasz Marszałek.
    0
  • charnaś
    2015-02-14 19:11:01
    Zdecydowanie różnica wynika z niższych płac w Polsce i na Węgrzech, jedyne co możemy zrobić to uprościć przepisy, tak aby można było wydajniej pracować i część urzędników niech idzie do jakiejś pracy podnoszącej nasz dobrobyt.
    0
  • luke
    2015-02-14 21:06:31
    Pokaż mi Fińskie innowacje dziennikarzu? Od tych innowacji to od 2008 r. lecą w dół. Opowiadanie bajek. Nokia is finisz.
    0
  • carlos
    2015-02-16 13:35:50
    wszystko obija się o definicję "wydajności" w sensie ekonomicznym jak widać. Przeciętny człowiek rozumie ją inaczej niż ekonomista - najlepiej byłoby dać inną nazwę chcąc porównać średnią płacę na godzinę w poszczególnych krajach. Nie toczylibyśmy piany że pracujemy gorzej, wolniej itp. Inną rzeczą jest że porównując AKORD dwóch różnych pracowników faktycznie jeden będzie pracował dwukrotnie wydajniej niż drugi.
    0
  • misty
    2015-02-14 21:18:59
    Gdybyś dziennikarzu wziął dane oparte o parytet siły nabywczej, to nie wychodziłyby ci te nonsensy. PKB Polski nie byłby 540, a ok. 960-970 mld dolarów za ub.r. (2015 to będzie ok. 1050 mld dolarów, jak wzrost przekroczy 3 proc. przekroczymy bilion!) Na osobę za 2014 r. to gdzieś już nieco ponad 25 tys. dolarów, jak policzą nas 38,050 mln. a w następnym 27 tys. Idą dobre lata, wzrost 3 proc. przy takim dochodzie puchnie znacznie szybciej niż 6 proc. w latach 90-tych z PKB wielkości 200-300 mld.
    0
    pokażodpowiedzi (1)
  • Lex
    2015-02-16 13:56:06
    Ludzie, to nie chodzi o to kto jak szybko pracuje. Porownywanie fryzjerow w Polsce i szwajcarii nie ma sensu. To jest wydajnosc calej gospodarki a nir pojedynczych pracownikow. Przyklad: w Polsce aby zlozyc rekalamacje za fakture za prad musze sie udac do biura ENEA w Poznaniu i odczekac w kolejce pol dnia. Takich problemow nie mialem w UK, ktore i tak nie jest bardzo produktywne. Mozna pracowac i przerzucac piach z jednej kupki na druga ale PKB z tego powodu nie rosnie. Ludzie powinni to wreszcie zrozumiec. Liczy sie wydajnosc calej gospodarki, na szczescie.
    0
  • Rob
    2015-02-15 21:02:46
    Ci co tak psioczą na zarobki nie rozumieją jednej rzeczy. Nie chodzi o wydajność jednostkową. Trzeba wymyslać i sprzedawać maszyny, które produkują makaron a nie produkować makaron. Ile mamy firm, które produkują nowoczesne koparki, mysliwce wielozadaniowe, auta (polskiej myśli!) czy dajmy na to roboty do produkcji owych ? Gospodarka jest mało innowacyjna dlatego 3x mniej wydajna.
    0
  • mmiks
    2015-02-15 00:10:11
    Byłem w Anglii i wiem jak tam jest. Tam się praktycznie NIKT nie śpieszy. Gdy przyjeżdża autobus na przystanek (drzwi są tylko z przodu - przynajmniej tam gdzie ja byłem) to jest tak... drzwi się otwierają i ustawia się kolejka po bilet. Kierowca spokojnie nabija na kasę czy jak tam to nazwać i powoli wydaje bilety. Niekiedy stoi tak 3-4 minuty i dopiero rusza z przystanku. U nas kierowca zapierdziela od przystanku do przystanku a i tak wypracuje swoją pracą mniejszy zysk. Dlaczego? W Anglii taki kierowca pracuje za 12 funtów na godzinę a w Polsce za 12 zł na godzinę. Tam nabijają zyski w funtach a u nas w złotówkach więc nie ma takiej siły by to ze sobą zrównać. Na zachodzie wcale nie pracują szybciej czy lepiej! Wręcz przeciwnie.
    0
  • To juz nie ma krajow? (SG)
    2015-02-19 08:37:57
    w "UE pracuja wydajniej"? ale gdzie,przeciez jeszcze istnieja nazwy krajow zniewalanych przez totalitarny unijny burdel.Jeszcze calkowicie nie utracilismy suwerennosci z wyjatkiem tych z choraba mozgu o naziwe "lemingowacialosc"
    Nowoczesny europejczyk"- beznarodowy,bezpanski niewolniczy pies zbierajacy okruszyny PO smierdzacym unijnym burdelu!
    0
  • makary
    2015-02-16 19:20:08
    w tym racg=hunku wtdajnosci uwzglednia sie milionowa armie wyborcow ukladu rzadzacego, czyli biurokracje. to oficjalnie co 16 z na plus nauczyciele. wiec srednia bedzie jak srednia placa.
    0
  • Robol
    2015-03-03 21:52:11
    Do Grega to chcesz mi powiedziec ze Polak z podpoznanskiej fabryki wv jest gorzejzorganizowany I mniej wydajny od niemca I w niemczech w takiej samej fabryce jak pod poznaniem produkuja 3 razy szybciej
    0
  • antyurzędnik
    2015-03-03 08:43:55
    PKP, poczta, górnictwo, urzędnicy, rolnicy oni wszystkie statystyki zaniżają. Proszę sobie wyobrazić
    że w przewozach regionalnych średni dochód na osobę to 80 000 zł/rocznie, gdzie np w Fiacie to ok 5 mln zł rocznie.
    a w małej firmie, gdzie nie ma mechanizacji i dużo jest prac ręcznych to od 800 000 zł do 1,5 mln. W taki sposób bardzo szybko ocenić firmę znając jej specyfikację.
    0
  • mateusz
    2015-03-03 19:31:19
    i znowu na portalu ekonomicznym banda durnych roboli dyskutuje i nie może pojąć prostych rzeczy...
    pomyśl głąbie jeden z drugim. Jeżeli w Niemczech 10 000 osób zatrudnionych jest w fabryce silników i przy pomocy robotów wyprodukują w godzinę 100 silników po 40 000 złotych a 6000 Polaków wyprodukuje 1000 blach do maski samochodu wartych po 1000 złotych a kolejne 4000 zapakuje w godzinę 10 000 książek dla amazona to wydajność tej pracy jest różna i to nie zależy od pracowitości tych wszystkich robotników.
    0
  • tato
    2015-06-03 08:15:40
    Malo EUR zarabiamy to liczona wydajność niska. Proste
    1
  • r500
    2015-06-03 12:51:02
    kurde, jakbym mieszkal w kraju, w ktorym wydobywa sie zloto lezace na ulicy, to moja wydajnosc by wzrosla 100 krotnie, takze takie porownanie z Norwegia, gdzie ropa wyplywa sama z dna oceanu jest bezsensowne.
    0
    pokażodpowiedzi (1)
  • realista
    2015-06-03 15:29:09
    komentarz tomka wszystko tłumaczy,
    to nie jest wydajność!! to poziom wynagrodzeń!!
    0
  • Karol
    2015-06-03 13:18:29
    Tak liczona wydajnosc jesr pochodna poziomu cen i plac oraz struktury produkcji w danym kraju w kontkscie kursu walutowego.
    Nie ma ona nic wspolnego z intensywnoscia pracy lub indywidualna jej efektywnoscia, ktora w biedniejszym kraju moze byc nierzadko wyzsza niz w wysoko rozwinietym.
    0
  • ekonom
    2015-06-03 14:23:53
    polecam zwolnić dziennikarza debila. Polacy pracują cięzej niżniemcy, francuzi etc etc. Dłużej i wydajnej produkcjyjnie
    Dziennikarz autor tego artykułu nie rozróżnia produktywności kapitałowej ( czyt po prostudrożej i więcej kapitału zostaje w ów krajach)
    Dopóki Polska nie będzie miała własnej bazy przemysłowej, handlowej etc dopóty zawsze w ó rankingach będziemy mniej wydajni kapitałowo. Wydajność kapitałowa zachodnich koncernó wypada poniekąd dzięki wysysaniu kapitału ze spółek córek w Polsce.
    0
  • Rincewind
    2015-07-17 15:18:49
    Większość komentujących zdaje się nie rozumieć tego wskaźnika, inna sprawa, że jego nazwa jest bardzo myląca.
    Cała rzecz sprowadza się do tego co produkujemy i za ile to sprzedajemy np:
    Polak wyprodukuje w godzinę 3 plecione koszyki i sprzeda za 200 zł, Niemiec wyprodukuje komputer i sprzeda za 3000 tys.zł.
    Ten wskaźnik nie liczy nakładów pracy a jedynie jej wynik, odniesiony do całych gospodarek pokazuje na jakim etapie uprzemysłowienia znajduje się dany kraj.
    0
  • Przytomny katolik
    2015-02-22 22:07:24
    Zacznijmy od sedna sprawy: Tytuł wykresu 14/15 brzmi "Euro za godzinę pracy - zmiana proc. w stosunku do poprzedniego roku".
    Powtórzmy : ZMIANA PROCENTOWA
    Jedyny wniosek, jaki można z tego wyciągnąć to ten, że cena godziny pracy wzrosła w 2013r w Polsce mniej niż w Europie. Autor, którego nazwiska nie powtórzę, aby go nie zawstydzać, wyciąga stąd wniosek (patrz: slajd 13/15): "Statystyczny Polak wypracowuje 10,6 euro PKB w ciągu godziny. "
    Jaka żenada !!! Jak odczytał, że 10,6 euro PKB skoro Wykres 14/15 jest wyskalowany w procentach ???!!!
    Przecież wartość 10,6 % oznacza wzrost w stosunku do poprzedniego roku.
    To analiza na poziomie gimnazjalym. Jedynym wytłumaczeniem tego bzdurnego artykułu jest niezaliczenie gimnazjum przez autora.
    Innymi słowy - z wykresu wyciąga on bzdurne wnioski, a co gorsza, cała lista komentarzy pod artykułem bezkrytycznie odnosi się do tej bzdurnej analizy!
    Drodzy rodacy ! zacznijcie czytać ze zrozumieniem, czytać wszystko zanim wyciągniecie wnioski, lub podpiszecie umowę na oszczędzanie w AMBERGOLD lub na kredyt we frankach lub wydacie opinię na temat stanu polskiej gospodarki :(

    Proponuję zdjąć ten artykuł z afisza zanimzaczną się nim posługiwać bezmyślnie inne portale ;[
    1
  • Piotr
    2015-03-04 13:28:33
    Drukując takie informacje redaktor powinien zamieścić komentarz jaka jest różnica między produktywnością a wydajnością pracy. Polacy pracują długo i wbrew poniższym poglądom bardzo wydajnie (porównywalne dobra produkujemy taniej), natomiast niska produktywność wynika z tego co produkujemy i świadczy nie o pracownikach a całej gospodarce (mało dóbr wysokoprzetworzonych, nieinnowacyjnych a tylko dają wysoką wartość na godzinę
    1
  • sfrustrowany
    2015-03-26 20:33:12
    Czytam te komentarze i ręce opadają. Ludzie, Polska jest biedniejszym krajem! Chcecie się opieprzać i kraść i zarabiać tak jak Anglik? Zarządzam zespołem ludzi w dużym przedsiębiorstwie i naprawdę mam wrażenie, że ten kraj takim jakim jest tworzą ludzie którzy nie mają honoru. Katolicy a jakby mogli to nawet tynk by zdrapali i zabrali do domu. Złodziejstwo w tym kraju to norma a jak ktoś nie bierze "tego co mu się należy" to inni na niego źle patrzą. Jak biedny przedsiębiorca m się rozwijać i tworzyć nowe miejsca pracy jak 70% społeczeństwa to lenie i złodzieje? I te komentarze jak to jest źle... Masakra...
    1
Reklama

Zobacz więcej