Minister rodziny wspólnie z wiceszefem MSWiA Pawłem Szefernakerem odwiedziła Przedsiębiorstwo Przemysłu Cukierniczego Tago w Ciemnem (woj. mazowieckie), w której zatrudnieni są obywatele Ukrainy.

Maląg w wypowiedzi dla mediów przypomniała, że rządowa specustawa umożliwia obywatelom Ukrainy łatwiejszy dostęp do polskiego rynku pracy. Zwróciła uwagę, że w Polsce mamy jeden z najniższych wskaźników bezrobocia w Unii Europejskiej. Podkreśliła, że polska gospodarka potrzebuje rąk do pracy.

Reklama

Szefowa MRiPS poinformowała, że od wybuchu wojny pracę w naszym kraju podjęło 100 tys. obywateli Ukrainy. "Bardzo się cieszymy, bo to pokazuje, że te osoby chcą pracować, chcą na dłużej z nami pozostać" – podkreśliła Maląg.

Wskazała, że obywatele Ukrainy mogą skorzystać ze szkoleń, staży, bonów zatrudnieniowych i z różnych form aktywizacji przygotowanych przez publiczne służby zatrudnienia.

"W perspektywie długofalowej, rozmawiając z organizacjami pracodawców, z organizacjami społecznymi, związkami zawodowymi przygotowujemy kolejne pakiety rozwiązań, które w sposób kompleksowy pozwolą na to, żeby jeszcze szerzej obywatele Ukrainy mogli podejmować pracę" – zapowiedziała Maląg.

Przekazała, że w Centralnej Bazie Ofert Pracy jest ok. 80 tys. miejsc pracy. "Szacuje się, że polski rynek pracy jest w stanie przyjąć ok. 400 tys. osób, a nawet i więcej” – powiedziała. Wyraziła przekonanie, że „włączenie do naszego rynku pracy uchodźców z Ukrainy nie koliduje z zatrudnieniem Polaków".

"Nam zależy, żeby prowadzić wspólne działania z inspekcją pracy i z innymi organami, że obywatele Ukrainy, a także Polacy byli legalnie zatrudniani. Daliśmy tę możliwość, odformalizowaliśmy przepisy, (…) dlatego rozmawiając z pracodawcami i stroną społeczną będziemy bardzo pilnować, aby Polacy i Ukraińcy byli zatrudniani na umowach o pracę czy umowach cywilnoprawnych" – zapowiedziała minister.

Natomiast wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, pełnomocnik rządu ds. uchodźców wojennych Paweł Szefernaker poinformował, że samorządy otrzymały już ponad 430 mln na wypłatę świadczeń dla Polaków, którzy pomagają uchodźcom. Na wszystkie działania pomocowe władzom lokalnym przekazano ponad 1,120 mld.

Wskazał, że w ciągu ostatniej doby przekroczono liczbę 3 milionów osób, które przyjechały z Ukrainy do Polski od momentu rozpoczęcia agresji Rosji na naszego wschodniego sąsiada. Szefernaker zaznaczył, że szacunkowo około 1,6 miliona osób zostanie w Polsce na dłużej. Z tego około 600 tysięcy to są osoby, które przebywają u polskich rodzin. "Szacujemy, że będą wnioskowały o te środki 40 złotych za dzień pomocy" - ocenił. Około 200 tysięcy to osoby, które przebywają w ośrodkach zakwaterowania zbiorowego. Kolejne 800 tysięcy to są osoby, które się zaadoptowały.

Właściciel Tago oraz kilku hoteli Tadeusz Gołębiewski przekazał, że we wszystkich jego firmach zatrudnionych jest 1500 osób, w tym 360 Ukraińców.

"Turaj praca jest bardzo prosta, nie muszą znać języka, wystarczy, że chcą pracować. Wynagrodzenie jest podobne, do tego, które otrzymują polscy pracownicy" - zapewnił.

Ocenił, że w jego przedsiębiorstwach może zatrudnienie znaleźć jeszcze więcej pracowników, szczególnie w hotelach z uwagi na rozpoczynający się sezon.