Kiedy nastąpi "rewolucja w L4", której tak wypatrują pracodawcy? I z czym się będzie wiązać?

zus, pieniądze, świadczenia
Przedsiębiorcy wciąż czekają na rozwiązania, które pomogą im obniżyć koszty zwolnień lekarskich swoich pracowników/ShutterStock
Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej pracuje nad wprowadzeniem zmian legislacyjnych i zastąpieniem wynagrodzenia chorobowego opłacanym przez ZUS zasiłkiem chorobowym. W ten sposób rząd Tuska przystępuje do realizacji kolejnej przedwyborczej zapowiedzi zwolnienia przedsiębiorców z obciążającego ich finanse obowiązku. Czym zatem jest wynagrodzenie chorobowe i czym różni się od zasiłku chorobowego?

Według obecnie obowiązujących przepisów wszyscy zatrudnieni są objęci obowiązkowym (etatowcy) lub dobrowolnym (zatrudnieni na podstawie umowy zlecenia) ubezpieczeniem chorobowym, odprowadzanym do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wraz z pozostałymi składkami społecznymi. Przez pierwsze 33 dni zwolnienia lekarskiego w danym roku kalendarzowym ciężar wypłaty wynagrodzenia za ten okres leży po stronie pracodawcy. Od 34 dnia ten obowiązek przyjmuje na siebie ZUS, a wynagrodzenie chorobowe zamienia się w zasiłek chorobowy finansowany z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ZUS. 

Nieco inaczej wygląda sytuacja pracowników, którzy ukończyli 50. rok życia. W ich wypadku wynagrodzenie chorobowe wypłacane przez pracodawcę jest zastępowane zasiłkiem z ZUS po 14 dniach zwolnienia lekarskiego. 

Jak liczone jest wynagrodzenie i zasiłek chorobowy?

Podstawowym i zarazem najważniejszym składnikiem wynagrodzenia jest wynagrodzenie zasadnicze. Oprócz niego uwzględniane są składniki, od których odprowadzana jest składka na ubezpieczenie chorobowe. 

Zarówno wynagrodzenie, jak i zasiłek chorobowy, wylicza się od podstawy zliczonej z ostatnich 12 miesięcy poprzedzających miesiąc, w którym wystąpiła niezdolność do pracy, i pomniejszone o 13,71 proc. W jej skład wchodzą: 

- wynagrodzenie zasadnicze;

- wynagrodzenie za urlop wypoczynkowy;

- premia uznaniowa wchodzi w skład wynagrodzenia chorobowego w kwocie wypłaconej pracownikowi;

- wynagrodzenie za godziny nadliczbowe uwzględniamy w pełnej wysokości do średniej wypłaconego wynagrodzenia za 12 miesięcy kalendarzowych;

- refundacja: jeżeli jest, to doliczamy do pełnego miesiąca jej wysokość;

- dodatek nocny wliczamy do podstawy wynagrodzenia;

- wynagrodzenie za czas przestoju.

Pracownik przebywający na L4 ma prawo do 80 proc. swojego wynagrodzenia, chyba że obowiązujące w danej firmie przepisy przewidują wyższą pensję. Na 100 proc. wypłaty mogą liczyć kobiety w ciąży skierowane przez lekarza na zwolnienie oraz osoby, które uległy wypadkowi w pracy oraz w drodze do i z pracy.

Rewolucja w finansowaniu zwolnień lekarskich, jaką planuje przeprowadzić rząd Donalda Tuska, została zapowiedziana podczas kampanii wyborczej. I poza kampanijnymi zapowiedziami zamiany wynagrodzenia chorobowego w zasiłek chorobowy wypłacany przez ZUS od pierwszego dnia niezdolności do pracy z powodu choroby, niewiele wiadomo. Za przedstawienie informacji dotyczącej kierunku i harmonogramu prac legislacyjnych związanych z tym tematem podczas posiedzenia Rady Ministrów w dniu 09 stycznia 2024 roku była odpowiedzialna szefowa MRPiPS, ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Jakie skutki niesie ze sobą likwidacja wynagrodzenia chorobowego? 

Eksperci wskazują przede wszystkim na dodatkowe obciążenie budżetu ZUS. Na razie jednak nie wiadomo, jak bardzo, ponieważ nie wiadomo, jakie podmioty i na jakich warunkach będą zwolnione z wypłacania wynagrodzenia chorobowego.

Przejęcie od pracodawców obsługi L4 wraz z wypłatą świadczeń chorobowych przez państwowego ubezpieczyciela oznaczać będzie wzrost zatrudnienia w ZUS-sie: ktoś przecież będzie musiał obsłużyć dodatkowe dokumenty, wyliczyć zasiłek chorobowy i przygotować listy do jego wypłat.

Urlop czy zwolnienie od lekarza?

Podniesienie zasiłku chorobowego do 100 proc. pensji może rodzić pokusę, by zamiast na urlop, pójść na L4. Pracodawca zwolniony z obowiązku wypłacania wynagrodzenia za ten czas, nie będzie zainteresowany skontrolowaniem zasadności zwolnienia lekarskiego. Ile zatem dodatkowo ZUS musiałby wydać z tego tytułu? Zdaniem cytowanego przez portal rynekzdrowia.pl Mikołaja Zająca, prezesa polskiej firmy doradczej Conperio, taki dodatkowy „urlop” będzie ZUS słono kosztować.

„W zakładach pracy może dojść do kuriozalnej sytuacji, w której pracownicy będą prowadzić zapisy na „L4”. Szacuję, że pula 27 mld zł przeznaczona na zasiłki chorobowe w całym 2022 roku, wzrosłaby o 20 proc. do 32,4 mld zł - 5 dodatkowych miliardów złotych na chorobowe. (…) Celem nie jest przebywanie na zwolnieniu, a jak najszybszy powrót do zdrowia” – uważa Zając. 

Jak uszczelnić wydatki za L4?

Ukrócić nadużywanie zwolnień lekarskich mogłoby zmniejszenie do 50 proc. zasiłków za krótkotrwałe, trwające od trzech do pięciu dni nieobecności związanych z chorobą pracownika. Innym sposobem na uszczelnienie wypłat zasiłków chorobowych jest zwiększenie liczby kontroli wydanych L4. W całym 2023 roku ZUS przeprowadził 461,2 tys. kontroli zwolnień lekarskich, w wyniku których wydanych zostało 28,9 tys. decyzji wstrzymujących dalszą wypłatę zasiłków chorobowych. Kwota wstrzymanych z tego tytułu zasiłków w okresie od stycznia do grudnia zeszłego roku to 29 273,8 tys. zł.

Polska jest jednym z tych krajów UE, w których jest jeden z najdłuższych obowiązków wypłacania pracownikom zasiłku chorobowego. Dlatego najbardziej na rewolucję w „L4” liczyli mali i średni przedsiębiorcy, dla których obsługa świadczeń z tytułu choroby stanowi poważne wyzwanie finansowe. Niestety, mija kolejny miesiąc, a o zapowiadanych w zeszłym roku zmianach nadal niewiele wiadomo. A małym i średnim przedsiębiorcom nie pozostaje nic innego, jak cierpliwie czekać i liczyć na dobre zdrowie pracowników.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Roma Bojanowicz
Roma Bojanowicz
<div><div><div><div><div><div><div><div><div><div><div><div>Od ponad 3 lat pracuje jako redaktor portalu forsal.pl. Wcześniej związana z biznesAler.pl, p<a href="http://polukr.net/" target="_blank">olUkr.net</a> oraz Obserwatorem Finansowym. Zajmuje się od niemal dekady kwestiami polityki międzynarodowej oraz rynkiem paliw, energetyką i ekonomią.</div></div></div></div></div></div></div></div></div></div></div></div><div><div><div><div><div><div><br>&nbsp;</div></div></div></div></div></div>
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKiedy nastąpi "rewolucja w L4", której tak wypatrują pracodawcy? I z czym się będzie wiązać? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj