Wypłata dodatku testowo rozpocznie się 1 września w północno-zachodniej Anglii (Blackburn, Darwen, Pendle i Oldham). Są to obszary, w których wprowadzono surowsze ograniczenia ws. zachowania dystansu, by nie dopuścić do szerzenia się lokalnych ognisk epidemii Covid-19 – podaje redakcja Bloomberg.

Rząd Borisa Johnsona znalazł się pod presją, by zwiększyć wsparcie dla osób, które są zmuszone do samoizolacji po uzyskaniu pozytywnych wyników badań na obecność Covid-19 lub które miały kontakt z potwierdzonym przypadkiem. Istnieje ryzyko, że bez żadnej pomocy finansowej zakażeni pracownicy będą wciąż chodzić do pracy, potencjalnie przyczyniając się do rozprzestrzeniania się wirusa. Rosnąca liczba zakażeń może z kolei ponownie doprowadzić do zamknięcia przynajmniej części gospodarki.

„Musimy się upewnić, że system działa; musimy szybko przekazać ludziom pieniądze” – odpowiedział Hancock w BBC na pytanie, dlaczego program płatności jest ograniczony do testów. „Zobaczymy, jak to się potoczy, zdobędziemy informacje zwrotne i będziemy mogli go dalej rozwijać” – dodał.

Płatności będą dostępne tylko dla pracowników, którzy nie są w stanie wykonywać swojej pracy w domu i którzy już otrzymują zasiłek (Universal Credit lub Working Tax Credit). Osoby, których test na koronawirusa okaże się pozytywny, otrzymają 130 funtów na 10-dniowy okres kwarantanny, a pracownicy, którzy muszą odizolować się przez dwa tygodnie, ponieważ miały kontakt z osobą, która została przetestowana pozytywnie, otrzymają 182 funty.

Reklama

Grupa związków zawodowych i członków opozycyjnej Partii Pracy popiera kampanię „Time Out to Help Out”, która ma na celu wywarcie nacisku na rząd, by pracownicy otrzymywali pełne wynagrodzenie w okresach samoizolacji.