We wtorek odbyła się organizowana przez Biuro Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców debata poświęcona tematyce płacy minimalnej. Oprócz przedstawiciel Biura wzięli w niej udział również m.in. przedstawiciele pracodawców - BCC, instytutów naukowych, związków zawodowych - Solidarność oraz rządu - resortu rozwoju, pracy i technologii.

“Potrzebna jest dyskusja, nie tyle czy wprowadzać zróżnicowaną regionalnie płacę minimalną, ale w jaki sposób ją wprowadzać” - powiedział Michałek.

Reklama

Jego zdaniem przyjęta formuła wprowadzenia regionalizacji powinna być stosunkowo prosta i zrozumiała dla każdego, a punktem wyjścia powinien być obecny poziom płacy minimalnej, ponieważ nie można obniżać płacy minimalnej w regionach, które są słabo rozwinięte gospodarczo.

Jego zdaniem to, jak szybko powinna być podnoszona płaca minimalna w danym regionie, powinno zależeć od władz powiatu czy województwa w uzgodnieniu ze stroną pracodawców i związków zawodowych.

“Ponieważ wysokość płacy minimalnej w Polsce jest obecnie negocjowana na poziomie ogólnokrajowym to nie uwzględnia lokalnej specyfiki. (...) Obecnie stosunkowo silnie zróżnicowanie regionalne, pod względem stopnia rozwoju gospodarczego, jest w dużym stopniu utrwalane, a nie zmniejszane, przez utrzymywanie nadmiernie wysokiej szkodliwej dla niektórych - słabszych ekonomicznie regionów - ogólnokrajowej wysokości płacy minimalnej” - ocenił.

Według Michałka mechanizm ustalania płacy minimalnej, który dzisiaj działa, jest mechanizmem wadliwym i powinien zostać zmieniony, w szczególności w odniesieniu do słabszych gospodarczo regionów.

Podstawą do dyskusji o regionalizacji płacy minimalnej był przygotowany przez Fundację Republikańską raport "Regionalizacja płacy minimalnej w Polsce - Rozważania". W raporcie zawarto rekomendację w celu podjęcie działań na rzecz wprowadzenia regionalizacji płacy minimalnej w Polsce.

Według autorów raportu należy uznać powiat za punkt odniesienia regionalizacji płacy minimalnej w Polsce, ze względu na duże zróżnicowania występujące w kosztach utrzymania oraz wysokości wynagrodzenia wewnątrz województw.

W trakcie dyskusji ekspertka z NSZZ Solidarność Barbara Surdykowska powiedziała, że związek zawodowy ma bardzo krytyczny stosunek do regionalizacji płacy minimalnej.

“Osobiście nie znajduję w tym raporcie niczego co miałoby nas przekonać do koncepcji regionalizacji płacy minimalnej. Przede wszystkim dlatego, że (...) obecnie koszty życia w dużej mierze są kosztami porównywalnymi. Symbolicznie mówiąc ceny w Biedronce nie różnią się zależnie od powiatów” - wskazała.

“Mamy coraz większy dostęp do e-handlu i usług, których cena nie jest uwarunkowana bezpośrednio miejscem zamieszkania danej osoby, która korzysta z danej usługi” - dodała. Jej zdaniem różnicowanie płacy minimalnej jest relatywnie mało efektywnym rozwiązaniem, które byłoby odpowiedzią na problem wysokiego bezrobocia w danym powiecie.

Wskazała, że regionalizacja płacy minimalnej byłaby społecznie trudna do wprowadzenia i uzasadnienia.

Z kolei zastępca dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego Andrzej Kubisiak, odnosząc się do regionalizacji płacy minimalnej, wyraził obawy co do realizacji tego postulatu, gdyż ilość danych na poziomie powiatu jest dość ograniczona.

Zwrócił uwagę, że bezrobocie rejestrowane jest wskaźnikiem, który ze względu na obecną konstrukcję statusu osób bezrobotnych, jest często zawyżone ze względu na to, że część osób, które długotrwale przebywa w rejestrach urzędów pracy realnie tej pracy nie poszukuje. Jak mówił, często ich główną motywacją do bycia osobami zarejestrowanymi nie jest realna chęć poszukiwania zatrudnienia, a jest to związane z opłaceniem składki zdrowotnej.