Jak głosi komunikat, odzwierciedla to znaczny szok wywołany pandemią koronawirusa i jej wpływem na produkcję, konsumpcję oraz ocenę przyszłości w kontekście przedsięwzięć mających opanować szerzenie się choroby.

Według mającej swą siedzibę w Paryżu OECD, interpretacji wskaźników CLI należy w najbliższych miesiącach dokonywać ostrożnie mając na uwadze trzy wpływające na nie czynniki. Pierwszym z nich jest znaczna niepewność co do długości trwania przedsięwzięć ochronnych, która powoduje, że wskaźniki sygnalizują obecnie bieżące zmiany, ale nie długoterminowe tendencje.

Ponadto jak zwykle CLI dostarczają wiedzy nie o skali spowalniania gospodarki, lecz raczej o sile sygnałów wskazujących na wejście gospodarki w regres. Należy zauważyć, że siła ta jest obecnie większa niż podczas kryzysu finansowego z końca poprzedniej dekady.

Reklama

Po trzecie, CLI nie pozwalają na razie na przewidywanie, kiedy koniunktura powróci - w szczególności dlatego, że wciąż nie jest jasne, jak długotrwałe i jak dotkliwe okażą się zastosowane przedsięwzięcia ochronne.

Według OECD, znacznego spowolnienia doznało w marcu 10 spośród 11 największych gospodarek świata, przy czym największy spadek CLI w porównaniu z poprzednim miesiącem odnotowano w Niemczech (o 1,93 proc.), Wielkiej Brytanii (o 1,84 proc.) i Kanadzie (o 1,69 proc.). Jedynie w Indiach zaistniało zwykłe spowolnienie, gdyż CLI zmniejszył się tam zaledwie o 0,09 proc.

>>> Polecamy: Różne oblicza pandemii. Jak Polska wypada na tle innych państw? [INFOGRAFIKA]